Przejdź do głównej zawartości

11 przykazanie: I niech się stanie wolność

Trzeba wierzyć w ludzi. Każdy z nas posiada jakieś doświadczenia życiowe oraz ugruntowane na ich bazie przekonania. Wolność wyboru określana się też swobodą, dodajmy obywatelską i stanowi rzecz bardzo współcześnie powszechną.
Wolny to ktoś luźny, rodzimy, swobodny w znaczeniu przymiotnika. Wolny to ktoś, kto może dokonywać wyboru. Wolny to taki, który może decydować sam o sobie. I nie jest skrępowany zakazem ani nakazem.
Jeżeli ktoś jest pozbawiony wolności to znaczy, że został uwięziony za złe korzystanie z tej wolności lub zagrażał wolności innych. Musiał zostać odseparowany, do czasu aż zagrożenie znikło. Może też być pozbawiony wolności, bo płaci za czyny, których się dopuścił. Czyny, które szkodzą ogółowi.
Zatem, jeżeli ktoś okrada społeczeństwo i nie ponosi konsekwencji to czy znaczy to, że korzysta on z wolności czy też może oznacza to, że wolność to stan, w którym człowiek jest jak taki wolny najmita z wiersza M. Konopnickiej, który jak chce może żyć albo umrzeć. Jego wybór.
Wolności pozbawione są także te osoby, które szkodzą systemowi, szkodzą pewnej linii politycznej, ale niekoniecznie szkodzą ludziom w ogóle. Władza wymaga, aby wolność sprowadzała się do takiego najmity, który może sam sobie strzelić w łeb. Poniesie tylko konsekwencje religijne. Człowiek jednak nie jest do końca przekonany, że jego wiara jest prawdziwa, inaczej strzeliłby sobie od razu w łeb, gdyż tylko to zbliżyłoby jego duszę do Stwórcy. Ktoś powie, że religia zabrania samobójstw. Nie wiem, ja tego w Biblii nie znalazłem. Nie wolno zabijać, ale mordowanie w czasach Mojżesza było pewnym rodzajem stosowanej kary dla tych, którzy nie stosowali się do określonych reguł wolności.






Kim jest człowiek wolny?

Wolny to taki, który może sam o sobie decydować. Nie jest w tym od nikogo i niczego zależny. Wolny od zewnętrznych nakazów i uwarunkowań. Nie jako jednostka, ale ogół jednostek, zależnych od ustalonego porządku, która w obrębie tej wolności powinna mieć jednakowe szanse i prawa.
Jeżeli mówimy o wolności w Polsce to jej nie ma. Istnieją za to uprzywilejowane grupy. Nie ma mowy o wolności. Wolni jesteśmy, gdy możemy w kwestiach Polski wypowiadać się na arenie międzynarodowej. W tej wolności trzeba uważać, by osoby przez nas wybrane nie uczyniły z niej źródła do własnego interesu.
Co to za wolność komiczna w Polsce, gdzie rozwarstwienie jest ogromne, dysproporcje aż rażą? Czy to jest wolność? Nie. To porażka, która powoduje odpływ ludzi z kraju, zabiera możliwości i nie daje działać. Za garniec miedziaków sprzedają się interesowi, kupczą nie patrząc na wyższe cele. A przecież wielu mogłoby żyć godnie? To żyją tylko grupki. Reszta zależna od systemu godzi się na to, a dziś wychodzą na ulicę i mówią, że dla wolności. Czyjej wolności? Waszej? Naszej? Mojej?
Konstytucja RP zapewnia wszystkim wolność. Dotyczy to wyrażania poglądów, zrzeszania się, swobody gospodarczej i dokonywania wyborów. Żyjąc w tym systemie mamy prawo do sprawiedliwych sądów, ale one już dawno przestały być sprawiedliwe. Nie znaczy, że wszyscy sędziowie są źli. Zdarzy się kilku łachudrów, jak wszędzie.
Wolność ma to do siebie, że można ją dać, darować lub obdarzyć kogoś tą wolnością. Zdarzało się już nie raz, że kraje cywilizowane dawały wolność dla krajów mniej cywilizowanych (zwracały ją w geście obrony demokracji lub socjalizmu) lub takich, w których rzekomo naruszone były prawa człowieka. Tak wolność zwrócono Afryce, Irakowi, Afganistanowi czy wreszcie najnowszy zwrot wolności nastąpił względem Krymu.

Zwrócono też wolność Indianom i wielu Żydom w Europie. Zwrócono, niosąc śmierć i zagładę. Dziś wolność zwracają sobie przez głupotę terroryści. Ale czy są to terroryści? Czy tylko ludzie, którzy chcą być wolni? Nie wiemy obiektywnie. Nie znamy ich motywacji.

Czy wiemy kto handluje bronią i kto zbroi tych terrorystów? Kto zyskuje?
Może warto zająć się przyczynami, a nie skutkiem?
Może warto stworzyć wolne leki, by ludzie mogli żyć w zdrowiu?
Może warto skończyć z wycenianiem leczenia i zamiast w bomby inwestować w jego rozwój?
Może to społeczności powinny usunąć ludzi, którzy kierują masy do jakieś idei, z której to oni odnoszą korzyść, a masa jest im potrzebna do osiągania celów?
Czy człowiek XXI wieku nie potrzebuje żyć logicznie, mądrzej i na miarę siebie samego?

Nie mamy prawa nikomu ograniczać wolności, bo jest niezbywalna. Tak może powiedzieć idealista, który wierzy w powszechną wolność w obrębie własnego systemu – np. Polak żyjący w III RP czy Żyd w Izraelu.

Wolność jednych względem drugich przejawia się prawem do głosowania, wybieralności i wybierania, prawem do działalności. Idea kapitalizmu demokratycznego mówi, że jeżeli ktoś chce z tej wolności skorzystać to ma otwarte ku temu pole. Przedsiębiorcze jednostki dadzą radę. Pozostali, czyli tzw. nieudacznicy sami skażą siebie na porażkę. Porażka to nieudacznictwo, tak się to ocenia. Nie ocenia się tych, którzy odnieśli sukces kłamiąc, kradnąc i oszukując ludzi. Im powinna być wymierzona kara, a świat żyłby lepiej.
Prawda? Zgadzam się. Tylko pod warunkiem, że wolność taka będzie oznaczała równość w tym szans. Wolność na zasadzie czarownicy i stosu nigdy nie będzie wolnością. Jeżeli komuś damy wolność za cenę przyjęcia naszych reguł, to nie jest wolność, ale określone jej uwarunkowanie. Rozumiem, że nie możemy też zgadzać się na to, żeby ludzie żyjący wedle określonych reguł korzystali z wolności, wkraczali do Europy i narzucali swój ład. Konsekwencją tego może być to, że w przyszłości wolność ta zostanie odebrana.
Wolność ma to do siebie, że powoduje iż następuje wielka zgoda społeczna ludzi na to, co się dzieje. Respektując określone zasady możemy liczyć, że zapewni nam to wolność. Ale czy jednostki mogą w obecnym świecie liczyć na coś więcej? Tak. Mogą korzystać z wolności w ramach określonych reguł przez osoby, które w tej wolności mają nieco więcej do powiedzenia.
Burzy to powszechną ideę wolności, która w moim przekonaniu dziś zamiera. Jeżeli mam się podporządkować i eliminować moje naturalne instynkty, to powinienem móc, jak reszta posiadać do tego określone środowiskowo szanse. Jeśli państwo czy grupa mi tego nie zapewnia, to następuje zwrot i silna reakcja przeciwna. Obserwujemy to w toczonym sporze zwolenników przyjęcia imigrantów z przeciwnikami oraz na polskim gruncie pomiędzy członkami Komitetu Obrony Demokracji a Prawem i Sprawiedliwością oraz ich zwolennikami.
Czy drogą w kraju chrześcijan jest brak zgody? Nie powinno tak być. Niestety wolność jednych oznacza utratę przywilejów drugich. Ale co w takim razie z tymi, którzy chcą normalnie żyć? Człowiek ma na ziemi swoje miejsce, a żyjąc realizuje znane sobie cele. Ta zasada jest niepodważalna w ocenia działania człowieka.

Pod pozorem obrony wolności i swobód Polsce zabrano przemysł, miejsca pracy i zdolności adaptacyjne. Negocjowanie na poziomie globalnym jest możliwe tylko, gdy mamy coś do zaoferowania poza rynkiem zbytu. Polska to kraj o długich tradycjach wolnościowych, w którym wolność narusza się:

1/ Nierównością szans i promocją kapitałową elit.  
2/ Ograniczaniem wolności wypowiedzi, przekonań religijnych i seksualnych.
3/ Kumulacją kapitału jednostek i grup interesów.
4/ Budowaniem dysproporcji w zarobkach.
5/ Kłamstwem i łajdactwem politycznym.
6/ Trzymaniem ludzi na kolanach.

Trwały status materialny poprawia szansa posiadania dóbr, które zdobyte zwiększają prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Takie dobra nabywa się poprzez korzystanie z protekcji, układów itd. To niszczy jak najgorsza wszawica nie tylko Polskę, ale i inne kraje. Polityka, biznes i korporacjonizm nie patrzy już na człowieka. Jest zainteresowany wyłącznie sobą.
Społeczeństwo wyznające zasadę równości i wierzące w Jezusa z Nazaretu zapomniało o cudownym rozmnożeniu pokarmów. Czyż Jezus nie powiedział tym, że nikt nie może być głodny? Gdzie jest napisane, że Jezus kazał budować świątynie, padać na twarz i budować posągi? Gdzie jest to w Biblii?
Epoka starożytna wprowadziła niewolnictwo, jako formę panowania jednych nad drugimi. Ktoś komuś służył, ale miało to zupełnie inne znaczenie niż obecna europejsko – amerykańska ewoluująca forma. Współcześnie niewolnictwo to zależność od kapitału i państwowego „dajcie”, a może przeżyję.

Ludzie pozbawieniu możliwości ewoluowania i zamknięci w określonych proporcjach stworzonych im do funkcjonowania nie mogą pozwolić sobie na … i każdy wie, jak jest w tym ograniczony. Nawet manifestować i wyrażać poglądy trzeba umieć. Zrodzeni, mamy zaszczepione z mlekiem matki odruchy i zakazy. Wiemy, czego nam nie wolno.
Bogaci wiedzą, że ich potomstwo osiągnie coś. Biedni wiedzą, że muszą żyć skromnie, bo takie życie uszczęśliwia i powoduje, że przekroczą bramy Raju.
Ludzie opanujcie się. Takie myślenie oznacza lśniący sen, który zasklepił w umyśle zdolność racjonalnej oceny rzeczy. Człowiek jest nie tylko wolny, ale ma też prawa. Każdy chce błyszczeć, jednak niech spojrzy, jakie ma w rękach błyskotki.

Nie może korporacja decydować o tym, jaki lek da. Ani nie może kościół ograniczać badań genetycznych i rozwoju. Ewolucja została powstrzymana i człowiek się zatrzymał. Bez rozwoju i zmiany nie staniemy się bardziej przystosowani do świata, który się zmienia. Walczymy z rozwojem, nie generując nowych technologii, eksploatujemy ziemię i jej zasoby. Zapanował wiek rozumu, w którym każdy może działać. Trzeba tylko wyeliminować wiele złych czynników i to społeczeństwo ma wreszcie realną szansę na mądre życie, rządy i równość.
Nie może garstka decydować o reszcie. Człowiek został zmuszony do automatyzacji, w której określa mu się pole do działania i podejmowania decyzji.

Czy tego chciał Stwórca?

Jak staniemy przed Nim, będąc takimi dziwadłami? Zafałszowaliśmy siebie. Nie odstępujemy kamieniom. Fałszywe proroctwo dotyczy nas – LUDZI. Liczba to człowieka. Imię to człowieka. Nie mając pieczęci – pieniędzy, znamion – walut. Nie możemy i nas nie ma. Piękny przekaz Apokalipsy. Nie szukajmy tam diabła, to nasze lusterko. Jak w Alicji w Krainie Czarów.
Zastanawiacie się nad tym odprawiając modlitwę. Ojcze nasz… może nie wasz? Na Ojcze mój? Ty mnie broń, mnie, innych zniszcz. Jestem ja.
Proponuję zmienić. A może nie? Bo idea religii daje się zmienić by usprawiedliwić obecny brak wolności.

Trwajmy. Pamiętając, że Stwórca dał nam wolność i wolę. Żyjemy zamknięci, mamy nadzieję spełnienia, ale to my odpowiemy za to przed sobą, niszcząc własne życie, pozbawiając się tego, co jest nasze i niezbywalne. Sami przed sobą, godząc się na świat wolnych pozorów. My, ludzie, niesprawiedliwi z rodzaju swego.

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…