Przejdź do głównej zawartości

11 przykazanie: I niech się stanie wolność

Trzeba wierzyć w ludzi. Każdy z nas posiada jakieś doświadczenia życiowe oraz ugruntowane na ich bazie przekonania. Wolność wyboru określana się też swobodą, dodajmy obywatelską i stanowi rzecz bardzo współcześnie powszechną.
Wolny to ktoś luźny, rodzimy, swobodny w znaczeniu przymiotnika. Wolny to ktoś, kto może dokonywać wyboru. Wolny to taki, który może decydować sam o sobie. I nie jest skrępowany zakazem ani nakazem.
Jeżeli ktoś jest pozbawiony wolności to znaczy, że został uwięziony za złe korzystanie z tej wolności lub zagrażał wolności innych. Musiał zostać odseparowany, do czasu aż zagrożenie znikło. Może też być pozbawiony wolności, bo płaci za czyny, których się dopuścił. Czyny, które szkodzą ogółowi.
Zatem, jeżeli ktoś okrada społeczeństwo i nie ponosi konsekwencji to czy znaczy to, że korzysta on z wolności czy też może oznacza to, że wolność to stan, w którym człowiek jest jak taki wolny najmita z wiersza M. Konopnickiej, który jak chce może żyć albo umrzeć. Jego wybór.
Wolności pozbawione są także te osoby, które szkodzą systemowi, szkodzą pewnej linii politycznej, ale niekoniecznie szkodzą ludziom w ogóle. Władza wymaga, aby wolność sprowadzała się do takiego najmity, który może sam sobie strzelić w łeb. Poniesie tylko konsekwencje religijne. Człowiek jednak nie jest do końca przekonany, że jego wiara jest prawdziwa, inaczej strzeliłby sobie od razu w łeb, gdyż tylko to zbliżyłoby jego duszę do Stwórcy. Ktoś powie, że religia zabrania samobójstw. Nie wiem, ja tego w Biblii nie znalazłem. Nie wolno zabijać, ale mordowanie w czasach Mojżesza było pewnym rodzajem stosowanej kary dla tych, którzy nie stosowali się do określonych reguł wolności.






Kim jest człowiek wolny?

Wolny to taki, który może sam o sobie decydować. Nie jest w tym od nikogo i niczego zależny. Wolny od zewnętrznych nakazów i uwarunkowań. Nie jako jednostka, ale ogół jednostek, zależnych od ustalonego porządku, która w obrębie tej wolności powinna mieć jednakowe szanse i prawa.
Jeżeli mówimy o wolności w Polsce to jej nie ma. Istnieją za to uprzywilejowane grupy. Nie ma mowy o wolności. Wolni jesteśmy, gdy możemy w kwestiach Polski wypowiadać się na arenie międzynarodowej. W tej wolności trzeba uważać, by osoby przez nas wybrane nie uczyniły z niej źródła do własnego interesu.
Co to za wolność komiczna w Polsce, gdzie rozwarstwienie jest ogromne, dysproporcje aż rażą? Czy to jest wolność? Nie. To porażka, która powoduje odpływ ludzi z kraju, zabiera możliwości i nie daje działać. Za garniec miedziaków sprzedają się interesowi, kupczą nie patrząc na wyższe cele. A przecież wielu mogłoby żyć godnie? To żyją tylko grupki. Reszta zależna od systemu godzi się na to, a dziś wychodzą na ulicę i mówią, że dla wolności. Czyjej wolności? Waszej? Naszej? Mojej?
Konstytucja RP zapewnia wszystkim wolność. Dotyczy to wyrażania poglądów, zrzeszania się, swobody gospodarczej i dokonywania wyborów. Żyjąc w tym systemie mamy prawo do sprawiedliwych sądów, ale one już dawno przestały być sprawiedliwe. Nie znaczy, że wszyscy sędziowie są źli. Zdarzy się kilku łachudrów, jak wszędzie.
Wolność ma to do siebie, że można ją dać, darować lub obdarzyć kogoś tą wolnością. Zdarzało się już nie raz, że kraje cywilizowane dawały wolność dla krajów mniej cywilizowanych (zwracały ją w geście obrony demokracji lub socjalizmu) lub takich, w których rzekomo naruszone były prawa człowieka. Tak wolność zwrócono Afryce, Irakowi, Afganistanowi czy wreszcie najnowszy zwrot wolności nastąpił względem Krymu.

Zwrócono też wolność Indianom i wielu Żydom w Europie. Zwrócono, niosąc śmierć i zagładę. Dziś wolność zwracają sobie przez głupotę terroryści. Ale czy są to terroryści? Czy tylko ludzie, którzy chcą być wolni? Nie wiemy obiektywnie. Nie znamy ich motywacji.

Czy wiemy kto handluje bronią i kto zbroi tych terrorystów? Kto zyskuje?
Może warto zająć się przyczynami, a nie skutkiem?
Może warto stworzyć wolne leki, by ludzie mogli żyć w zdrowiu?
Może warto skończyć z wycenianiem leczenia i zamiast w bomby inwestować w jego rozwój?
Może to społeczności powinny usunąć ludzi, którzy kierują masy do jakieś idei, z której to oni odnoszą korzyść, a masa jest im potrzebna do osiągania celów?
Czy człowiek XXI wieku nie potrzebuje żyć logicznie, mądrzej i na miarę siebie samego?

Nie mamy prawa nikomu ograniczać wolności, bo jest niezbywalna. Tak może powiedzieć idealista, który wierzy w powszechną wolność w obrębie własnego systemu – np. Polak żyjący w III RP czy Żyd w Izraelu.

Wolność jednych względem drugich przejawia się prawem do głosowania, wybieralności i wybierania, prawem do działalności. Idea kapitalizmu demokratycznego mówi, że jeżeli ktoś chce z tej wolności skorzystać to ma otwarte ku temu pole. Przedsiębiorcze jednostki dadzą radę. Pozostali, czyli tzw. nieudacznicy sami skażą siebie na porażkę. Porażka to nieudacznictwo, tak się to ocenia. Nie ocenia się tych, którzy odnieśli sukces kłamiąc, kradnąc i oszukując ludzi. Im powinna być wymierzona kara, a świat żyłby lepiej.
Prawda? Zgadzam się. Tylko pod warunkiem, że wolność taka będzie oznaczała równość w tym szans. Wolność na zasadzie czarownicy i stosu nigdy nie będzie wolnością. Jeżeli komuś damy wolność za cenę przyjęcia naszych reguł, to nie jest wolność, ale określone jej uwarunkowanie. Rozumiem, że nie możemy też zgadzać się na to, żeby ludzie żyjący wedle określonych reguł korzystali z wolności, wkraczali do Europy i narzucali swój ład. Konsekwencją tego może być to, że w przyszłości wolność ta zostanie odebrana.
Wolność ma to do siebie, że powoduje iż następuje wielka zgoda społeczna ludzi na to, co się dzieje. Respektując określone zasady możemy liczyć, że zapewni nam to wolność. Ale czy jednostki mogą w obecnym świecie liczyć na coś więcej? Tak. Mogą korzystać z wolności w ramach określonych reguł przez osoby, które w tej wolności mają nieco więcej do powiedzenia.
Burzy to powszechną ideę wolności, która w moim przekonaniu dziś zamiera. Jeżeli mam się podporządkować i eliminować moje naturalne instynkty, to powinienem móc, jak reszta posiadać do tego określone środowiskowo szanse. Jeśli państwo czy grupa mi tego nie zapewnia, to następuje zwrot i silna reakcja przeciwna. Obserwujemy to w toczonym sporze zwolenników przyjęcia imigrantów z przeciwnikami oraz na polskim gruncie pomiędzy członkami Komitetu Obrony Demokracji a Prawem i Sprawiedliwością oraz ich zwolennikami.
Czy drogą w kraju chrześcijan jest brak zgody? Nie powinno tak być. Niestety wolność jednych oznacza utratę przywilejów drugich. Ale co w takim razie z tymi, którzy chcą normalnie żyć? Człowiek ma na ziemi swoje miejsce, a żyjąc realizuje znane sobie cele. Ta zasada jest niepodważalna w ocenia działania człowieka.

Pod pozorem obrony wolności i swobód Polsce zabrano przemysł, miejsca pracy i zdolności adaptacyjne. Negocjowanie na poziomie globalnym jest możliwe tylko, gdy mamy coś do zaoferowania poza rynkiem zbytu. Polska to kraj o długich tradycjach wolnościowych, w którym wolność narusza się:

1/ Nierównością szans i promocją kapitałową elit.  
2/ Ograniczaniem wolności wypowiedzi, przekonań religijnych i seksualnych.
3/ Kumulacją kapitału jednostek i grup interesów.
4/ Budowaniem dysproporcji w zarobkach.
5/ Kłamstwem i łajdactwem politycznym.
6/ Trzymaniem ludzi na kolanach.

Trwały status materialny poprawia szansa posiadania dóbr, które zdobyte zwiększają prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Takie dobra nabywa się poprzez korzystanie z protekcji, układów itd. To niszczy jak najgorsza wszawica nie tylko Polskę, ale i inne kraje. Polityka, biznes i korporacjonizm nie patrzy już na człowieka. Jest zainteresowany wyłącznie sobą.
Społeczeństwo wyznające zasadę równości i wierzące w Jezusa z Nazaretu zapomniało o cudownym rozmnożeniu pokarmów. Czyż Jezus nie powiedział tym, że nikt nie może być głodny? Gdzie jest napisane, że Jezus kazał budować świątynie, padać na twarz i budować posągi? Gdzie jest to w Biblii?
Epoka starożytna wprowadziła niewolnictwo, jako formę panowania jednych nad drugimi. Ktoś komuś służył, ale miało to zupełnie inne znaczenie niż obecna europejsko – amerykańska ewoluująca forma. Współcześnie niewolnictwo to zależność od kapitału i państwowego „dajcie”, a może przeżyję.

Ludzie pozbawieniu możliwości ewoluowania i zamknięci w określonych proporcjach stworzonych im do funkcjonowania nie mogą pozwolić sobie na … i każdy wie, jak jest w tym ograniczony. Nawet manifestować i wyrażać poglądy trzeba umieć. Zrodzeni, mamy zaszczepione z mlekiem matki odruchy i zakazy. Wiemy, czego nam nie wolno.
Bogaci wiedzą, że ich potomstwo osiągnie coś. Biedni wiedzą, że muszą żyć skromnie, bo takie życie uszczęśliwia i powoduje, że przekroczą bramy Raju.
Ludzie opanujcie się. Takie myślenie oznacza lśniący sen, który zasklepił w umyśle zdolność racjonalnej oceny rzeczy. Człowiek jest nie tylko wolny, ale ma też prawa. Każdy chce błyszczeć, jednak niech spojrzy, jakie ma w rękach błyskotki.

Nie może korporacja decydować o tym, jaki lek da. Ani nie może kościół ograniczać badań genetycznych i rozwoju. Ewolucja została powstrzymana i człowiek się zatrzymał. Bez rozwoju i zmiany nie staniemy się bardziej przystosowani do świata, który się zmienia. Walczymy z rozwojem, nie generując nowych technologii, eksploatujemy ziemię i jej zasoby. Zapanował wiek rozumu, w którym każdy może działać. Trzeba tylko wyeliminować wiele złych czynników i to społeczeństwo ma wreszcie realną szansę na mądre życie, rządy i równość.
Nie może garstka decydować o reszcie. Człowiek został zmuszony do automatyzacji, w której określa mu się pole do działania i podejmowania decyzji.

Czy tego chciał Stwórca?

Jak staniemy przed Nim, będąc takimi dziwadłami? Zafałszowaliśmy siebie. Nie odstępujemy kamieniom. Fałszywe proroctwo dotyczy nas – LUDZI. Liczba to człowieka. Imię to człowieka. Nie mając pieczęci – pieniędzy, znamion – walut. Nie możemy i nas nie ma. Piękny przekaz Apokalipsy. Nie szukajmy tam diabła, to nasze lusterko. Jak w Alicji w Krainie Czarów.
Zastanawiacie się nad tym odprawiając modlitwę. Ojcze nasz… może nie wasz? Na Ojcze mój? Ty mnie broń, mnie, innych zniszcz. Jestem ja.
Proponuję zmienić. A może nie? Bo idea religii daje się zmienić by usprawiedliwić obecny brak wolności.

Trwajmy. Pamiętając, że Stwórca dał nam wolność i wolę. Żyjemy zamknięci, mamy nadzieję spełnienia, ale to my odpowiemy za to przed sobą, niszcząc własne życie, pozbawiając się tego, co jest nasze i niezbywalne. Sami przed sobą, godząc się na świat wolnych pozorów. My, ludzie, niesprawiedliwi z rodzaju swego.

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…