Przejdź do głównej zawartości

Globalny kryzys wartości

Powstanie fundamentalizmu wiąże się z globalnym kryzysem
Wartości, stającym się religijnym zjawiskiem kończącego się XX wieku.


Żyjemy ciekawych czasach, globalnego kryzysu wartości, który dosięga lokalne kultury i regionalne cywilizacje. Wszystko to, co dzieje się na świecie i w Polsce, ma swoje podłoże w tym zjawisku. Z jednej strony ludzie posiadają pełny dostęp do informacji, a z drugiej strony pijarowska propaganda socjotechniczna działa, oddziaływając na naszą codzienność. W czasach rozlicznych manipulacji, postępujących zagrożeń, zdeformowanych norm, żyjemy, mając się całkiem dobrze. 



Globalny kryzys wartości




W kryzysie fundamentalizm islamski, chrześcijański i narodowy, stały się zjawiskiem globalnym. Walki o władzę oraz ograniczanie demokracji to norma. Jeżeli fundamentalizm zaczyna stanowić zagrożenie, możemy to odczytać jako błędne działanie narzędzia, które dawniej służyło sterowaniu masami. 
Jeżeli uda się zastraszyć człowieka, to zgodzi się on na przyjęcie norm zalecanych dla własnej ochrony. W tym samym czasie globalnemu systemowi uda się zrealizować działania polegające na osiągnięciu zysku. 
Jeśli świat, w którym żyjemy zaczyna traktować śmierć jak normę i nie liczy się z życiem, to znak, że demokracja nie sprawdza się, a postęp nie nastąpił. 
Otwarty świat, w dobie dostępu do internetu, świadomy i pozbawiony wojen, zasadniczo musi poprawić system demokracji, aby dostosować życie człowieka do potrzeb świata. 
Ziemia może być miejscem do życia, bezpiecznym i dobrym dla różnych teorii, myśli i dążeń. Wystarczy usiłować poznać rzeczywistość, oddalając z niej wszystkie niepotrzebne i różniące nas czynniki. Oparcie się na prawdzie i rozwoju, szacunku, połączonym ze wspólnym podziałem dóbr, zapobiegnie kryzysom, śmierci i niepotrzebnemu hańbieniu człowieka. 
W takim systemie należy porzucić władzę, aby oprzeć się na zaufaniu do ludzkiej myśli. Koniecznym będzie wyzbycie się dążeń, prowadzących do niszczenia innych. Zaspokajać własne żądze należy przez działanie - budować, tworzyć i rozwijać. Tego zasadniczo chciał Stwórca. Zbliżenie do Jego słów nie prowadzi przez religijne akty, ale przez żywego człowieka, który ciesząc się, śmiejąc i żyjąc, zapewni najwspanialszy dar  - siebie. 

Pokonać nadużycia, kształtując wewnątrz siebie odwieczne prawa. To odrzucić nakazy religii, odnajdując w sobie prawdę. Przebudzenie prowadzi do poznania i uruchamia największą siłę - humanitaryzm, współczucie i lęk o kształt świata. 


Uśpieni ludzie, stali się głusi na śmierć żywych istot, oddając się w marszu ślepocie, zmierzają nad krawędzią światów, do granic zapaści. 



Globalny kryzys wartości


Religie już dawno uległy upolitycznieniu i komercjalizacji. Toczy się ogólna walka o „rząd dusz”, niemająca z tymi religiami i ich ideologią nic wspólnego.
Ludzkość jeszcze nigdy nie zetknęła się z zewnętrznym  zagrożeniem. Zjednoczenie świata, ponad jego podziałami, nastąpić powinno dla ochrony życia i wartości. Każdy może posiadać dla siebie obszar do wypełnienia, ale tylko taki, który byłby w stanie sam zajmować i użytkować. Gromadzenie dóbr, polegające na utrzymywaniu zależności odbywa się kosztem esencji człowieka. 


Wydaje się każdemu, że jest ważny. Iluzja ta straci na wartości, z chwilą zetknięcia się z systemem, który nie zaakceptuje odstępstwa. 

W religii poszukuje człowiek źródła, służącego mu do rzucenia „nowego spojrzenia na świat”. 
Fundamentalizm nie jest nowym spojrzeniem, ale stanowi zwrot wstecz. To już przerabialiśmy w chrześcijańskiej Europie, w której Watykan spalił na stosach tysiące heretyków.

Główną treścią różnych fundamentalizmów jest idea władzy Boga. 


Człowiek, w brutalny sposób zasłania się Stwórcą, nęcąc masy obietnicą, której sam nie jest w stanie spełnić. Rzucając słowa, w imieniu Boga, człowiek nie ryzykuje nic. Jednak, gdyby Bóg przyszedł, człowiek ze swoim roszczeniem uda się na Górę Zgromadzeń. Tam nie będzie pamiętał o słowach kapłanów, ale o obietnicy rzuconej przez Boga. 

Fundamentalizm staje się nową formą ideologii zbawienia. 
Fundamentalizmy religijne skierowane są przeciwko demokracji, funkcjonującej w ramach systemu wielopartyjnego. 
Tak jak faszyzm czy komunizm zakładają władzę jednostki , lub co najwyżej jednej partii, na czele której stoi wódz, półbóg. Jest to strefa zamknięta, każdy w tej grupie, kto się sprzeciwia uznawany jest za heretyka i traktowany jako wróg. 



Globalny kryzys wartości



Fundamentaliści nie traktują religii cynicznie. Uważają się za „walczących w imię Boga ludzi”.  W to samo imię organizowano krucjaty i wycięto w pień m.in. plemiona pruskie czy indiańskie. 
Fundamentaliści stają do „walki w obronie wartości religijnych”, przeciwni są rozwojowi nauki i medycyny, gdy ta narusza normy i zasady religijne, uznane powszechnie za święte (np. zakaz rozwoju in vitro czy klonowania). Bunt fundamentalistów skierowany jest przeciwko własnemu państwu oraz globalnemu porządkowi jako złu.

Fundamentalizmy negują ustalony globalny porządek wartości oraz działające w jego ramach struktury i instytucje (ONZ, UE). Powracają do lokalnych struktur, odrzucając wielokulturowość świata. 

To czysta reakcja alergiczna na wszczepiany siłą kapitalizm. Dawkowana i opracowana przez kapitalizm, dla podtrzymania władztwa nad zniewolonym człowiekiem. 
Gdyby fundamentaliści wracali do korzeni i zaczęli wypełniać słowa ksiąg, to powróciłby czas pokoju, a mądrość zwyciężyłaby nad interesem i nienawiścią. 


Nie dajcie się oszukać i nabrać na religijne uniesienia. Panować globalnie nad Ziemią można, ale tylko tworząc pozorne zagrożenia, skupiając ludzi wokół określonych idei. Zajmowanie rozumu stwarza niepowtarzalne ujście dla emocji i myślenia, pozbawiając człowieka normalnego osądu. Zatroskany i walczący o życie, skupia się na codzienności, a w okowach wojny i śmierci, władcy tego świata urządzają rzeź, realizując własne cele. 


Ludzie bronią się przed tym, co ma być im narzucone, ale są i tak wykorzystywani na wszelkie sposoby.



Globalny kryzys wartości


Świat bez granic, oparty na religijnej zasadzie przynależności. 

Fundamentalizm popada w konflikt z nowoczesną kulturą, pozostając w sprzeczności z zasadami organizacji państwowo - społecznej. Ten konflikt jest potrzebny, gdyż rozwijająca się obecnie cywilizacja musiałaby tak ewoluować, że zniknęłaby masa posiadaczy i władców, oddając człowiekowi rozumnemu i rozwijającemu się całą dostępną przestrzeń. 



Odwiedzeniem od tego jest działanie fundamentalizmów, które sztucznie zaszczepione i wprowadzone, poprzez sytuację stałego zagrożenia, naturalnie wycofują ewoluujący rozwój systemu, prowadzący do normowania ludzkich relacji. 


Spójrzcie, tu jest potrzebna mądrość, liczba to bowiem człowieka. 

Religie wschodu zakładają, że człowiek na świecie odbywa wędrówkę. Życie to fragment tego, do czego dążymy. Religie niczym nie różnią  się między sobą. To człowiek nie chce znaleźć wspólnych cech, gdyż grupa rządzących kapłanów stale potrzebuje wpływów. System musi wspierać wiele religii, aby sterować masą. 


Gdyby było inaczej, to pewnego dnia ludzie, na całej Ziemi mogliby się skrzyknąć i usiłować wprowadzić równość, obalając niesprawiedliwość i tyranię. Nie godziliby się na wojny i nie służyli, w nie swoich sprawach. 

W mojej ocenie fundamentalizm religijny jest nakręcany przez lobby. Potrzeba terroryzmu do straszenia ludzi. Walka toczy się o panowanie. 


Czasem ktoś wykorzysta wiarę i nadzieję na wolność tych ludzi do własnych celów, bo wielka polityka wymaga dyplomacji i stosowania wielu rąk, byśmy nie poznali prawdziwej twarzy ludzkiego zła. Ludzkie ofiary nie mają znaczenia. Człowiek jest towarem.



Globalny kryzys wartości


Rozwiązaniem kwestii fundamentalnych jest powrót do starych zasad i przymierzy. Wszyscy mają racje, należy tylko znaleźć wspólny cel i prawdę, która pozwoli nam ludziom, jako gatunkowi przetrwać. Zadawanie śmierci niewinnym nie jest właściwe. 


To politycy i kartele oraz trusty i koncerny rujnują glob, nie zwykli ludzie, których egzystencja i tożsamość również jest zagrożona.

Zabijanie jest złem według każdej religii. Istnieją jednak gorsze sprawy niż fundamentalizm islamu i obyśmy się o tym nigdy nie musieli przekonać.


Świat potrzebuje wartości i prawd, które umożliwią nam wszystkim rozwój. 




Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…