Przejdź do głównej zawartości

Kilka uwag o „multi-kulti”, „zielonych”, „ojczyźnianych”, „gender” i „uchodźcach” w wypowiedziach Profesora Wolniewicza


"Większość polityków, gdyby poczuła, że z mówienia o wartościach religijnych i narodowych nie ma już kasy, to wierzcie, że uszedłby z nich ten patriotyzm, jak powietrze z balonika."

Ze wstępu Autora do Prowincja idzie na wybory


Prowincja odsłania system, pokazując przykłady jego działania. Na samym dole tej drabiny widać, jak w zwierciadle. „Alicja w Krainie czarów” nie jest ciekawa, dlatego że traktuje o wielkich miastach, ale o małym świecie na jednej z wiosek. A dokładniej: w noże królika. To samo dotyczy „Lwa, czarownicy i starej szafy”. Ile mądrości jest w „Małym księciu”. I jak widać nienawiść i zło oraz walkę z prześladowaniami w „Quo vadis”.

Nie dotyczy to tylko polityki, barwiącej codzienność. Rzecz idzie też o filozofię. W tym wypadku dobrze zaangażowaną. Każde mądre zdanie powinno być wykorzystane, a nie tylko te, które chce aktualnie dominować.
Prowincja kieruję się rodzinnymi przesłankami i powiązaniami. Są „oni”, mocni i „naznaczeni” oraz jest reszta. Wśród tej „reszty” jest „motłoch”, który dostaje ochłap. Buntujący się temu stanowi myśliciele idą w niebyt. Reformatorzy i ludzie postępu również.

W prowincji można się przeglądnąć, jak w zwierciadle. I dostrzec w całej Polsce to, co na małą skalą daje się nam poznać i zidentyfikować.
Idea powinna być wspólna. Założeniem do jej powstania był człowiek.
Profesor Wolniewicz mówiąc o napędowej masie lewactwa wspiera tym napędową masę systemu. Powoduje, że maszynka działa dobrze. „Gender”, „multi- kulti”, „różowi” no i oczywiście masa uchodźców. Temat zastępczy do tego, by nie mówić, co dalej z planetą i ludźmi?

Pewna dziewczyna z Libanu napisała na Facebooku, że „skoro nienawidzicie uchodźców, to przestańcie głosować na swoich polityków, którzy zrzucają nam bomby”.
Nienawidzić uchodźcę to nowa moda, głoszona w obronie chrześcijaństwa. Taka sama moda, jak ta, z którą spotkał się Jezus z Nazaretu, gdy zaczął go nienawidzić Sanhedryn.
Czy ktoś się zastanowił ile dzieci z krajów „trzeciego świata” jest wykorzystywanych seksualnie przez tzw. „białych ludzi”?
Może należy powiedzieć już wprost, że powstały religie narodowe, jak judaizm? Religie te całkowicie porzucają idee i myśl Jezusa z Nazaretu i uważają, że wszystko, co tylko dotyczy ich kraju i potrzeb to dobro, a reszta to zło.
Może warto się opamiętać w tej fali populizmu, bo niedługo ludzie zaczną mocno wierzyć, w to, na czym dziś budowany jest kapitał polityczny, a wy staniecie się ofiarą tego populizmu? Ten populizm jest marny. Budowany na fałszu jest nietrwały i wróży swój rychły upadek. Zbierze jednak żniwo i będą jego ofiary. Każda z walczących stron posługuje się chorym populizmem. I jest to walka o władzę, przetrwanie dla własnych genów i pieniądze. Służalcza duma nie pozwala mieć własnego zdania. Dlatego trzeba akcentować to, co w danej chwili skuteczne.
Masie ciężko będzie wytłumaczyć, że to nie tak. Ludzie idący do kościoła i siejący nienawiść oraz wyznaczający granice ludzkości równają siebie z Bogiem.
Powiadam wam, wy już upadliście.
Profesora Wolniewicza nie podejrzewam o brak znajomości idei judaizmu oraz wczesnego chrześcijaństwa. I stąd się troszkę dziwię tym niektórym hasłom.




Lubię słuchać wypowiedzi Profesora, bo wiele mądrych słów z jego strony zawsze pada. Brak mu, w moim odczuciu, jednak pewnej konsekwencji. I w moim przekonaniu czasem nastawia się na populizm.
Nie jestem profesorem i nie potrzebuję tego zacnego tytułu, aby się wypowiadać. Pan często takim argumentem się posługuje. Przypomnę, że nie ma Pan wyłączności na wiedzę. Posługuje się Pan spiralą odkształceń i zmienia rzeczywistość, dopasowując ją do potrzeb mas.
W moim przekonaniu pozostanie Pan obrońcą tego systemu, sam nic nie wnosząc większego, jako filozof. Od Pana wymagałbym mądrości, którą potrafił mieć Edgard Mitchell, mówiący o poszukiwaniu dla ludzkości wspólnej płaszczyzny, jeśli ma się ona w ogóle rozwijać. Zapomniał Pan może o Sokratesie, który potrafił się wielu sprawom oprzeć?
Czy Pan wie, że świat ewoluował?
Chrześcijaństwo tworzyło się w określonych warunkach i zapożyczało wiele z dawnych kultur. I wie Pan doskonale, do czego wykorzystano nauki oraz jak zostały zastosowane.

Jeżeli pewnego dnia hasło: „lewak” da przepustkę do kariery to zapewne będą, co gorliwsi wieszać „lewaków” na drzewach.

Jeżeli hasło „pisuar” da komuś środki, to zapewne zaczną „pisowców” prześladować.

A czy ja nie mogę cenić Jarosława Kaczyńskiego i uważać Adriana Zandberga za mądrego człowieka. Może właśnie, gdyby była tu współpraca, to kraj rozwinąłby się? Czemu ludzie nie potrafią współpracować? I wreszcie, dlaczego każda partia obsadza swoimi wszystkie urzędy, od góry do dołu?

Na prowincji jest to samo, tylko lokalnie. Stąd moja pierwsza teza o zwierciadle z prowincji, ma tu słuszność.

Kręcimy się w kółko. Ukazując hasła, dzięki którym wzmacniamy się, rośniemy, a nasze podłoże (geny) przechodzą dalej. Czy myślenie musi być tak krótkowzroczne? Po co ludziom tylko trwać? Czemu nie budować i rozwijać człowieka dalej? Czy religia jest tu hamulcem?

Czy ziemi potrzeba ataku z kosmosu, aby się ludzie mogli się zjednoczyć? Czy człowiek to nie najwyższe dobro, którego rozwój i życie powinno stanąć na sztandarowej fladze, wśród największych haseł takich jak: wolność, równość i braterstwo.

Na czym polega punkt widzenia człowieka?

Warunki życia kształtują poglądy. Nie ma niezależnych mediów. Spójrzmy lokalnie czyim interesom służą i skąd czerpią zyski. Nie oszukujmy się, że głoszone hasła stanowią wyniki głębokich przekonań.

Za garść przysłowiowych „judaszowych srebrników” ludzie czynią takie świństwa, że jest to wprost niewyobrażalne.

Czy ktoś pomyślał nad człowiekiem? Nie jest dziś złem sposób naszego myślenia czy wyznawana religia, ale chęć urzeczywistniania pewnych złych rzeczy. Niedobrzy są po każdej ze stron. Wspólnie jesteśmy podłym gatunkiem, który niszczy ziemię. Dlaczego nie spojrzymy na świat globalnie i nie zadamy sobie pytania: ile dokonaliśmy wspólnie zniszczeń?

Czemu nie ma współpracy w ochronie naszej planety, w tworzeniu i upowszechnianiu nowych technologii oraz pomocy ludziom.

Pamiętam, kiedyś widziałem definicję masona: Żyd, ekolog i walczący o wolność.
Dziś można zbudować definicję złego człowieka: „zielony”, „gender”, „multi-kulti”, „lewak” albo jednym synonimem tych wszystkich słów: „uchodźca”.
Niedługo „uchodźca” zastąpi postać szatana. Może i o to chodzi, bo mechanizm straszenia diabłem jest idealnie dopasowany do warunków tego świata. Pozwala trzymać w ryzach masy, a dawniej umożliwiał nawet masowe mordy.

Jestem zdania, że tam gdzie wkracza ludzkie zło, tam należy mądrze interweniować. Nikt nie ma prawa decydować o życiu i śmierci!
Dopóki ludzkość nie wyzbędzie się z siebie tego, co złe, pozostaniemy tylko i aż ludźmi.
A przecież ludzie cierpią niedolę i głód. Potrafią się różnić, ale i pięknie rozumieć. Dowodzi tego choćby to, jak komunikują się międzynarodowo przez sieć internetu. Czy tak nie można? Czemu to blokować i tworzyć podziały. Służą one jedynie obłudzie i własnej osobie, do wybicia się nad przeciętność. A wystarczyłoby zamiast poklasku poszukać sensu w budowaniu małego świata, wokół siebie.

Zawiodłem się Panem, Profesorze i jest mi przykro. Mędrzec nie powinien tak mówić. Nawet, jeśli zostanie sam przeciw milionom, jest on mędrcem i filozofem. Umiłował mądrość. A ona jest ponad wszystkim.

A filozof to nie zawód, a misja w tworzeniu dla tego świat słów i rozwiązań ponad polityką, religią i własnym interesem.

Filozofia to nie mielenie idei i traktowanie absolutów, bo w pewnym momencie możemy się sami zatracić i dojść do wniosku, że wszystko jest względne.

Ludzie, w większości chcą się śmiać, płakać, jeść i godnie żyć. Źli ludzie chcą władać. Wszystkich łączy jedno: krótkość życia ciał i wędrówka niezmiennej i upartej duszy.



Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…