Przejdź do głównej zawartości

Niewierni i dżihad w prostej formie


Zaprawdę tym, którzy nie wierzą jest wszystko jedno,
Czy ty ich ostrzegasz, czy nie ostrzegasz,
Oni i tak nie uwierzą.

Al – Bakara, Koran


Koran w Al – Kafiruna podaje informacje o niewiernych, którzy nie wierzą i nie czczą tego, co islam. Koran mówi, że niewierni mają swoją religię, ale zaznacza, że islam też jest swoją religią.
Niewierni są źli, nie wierzą, nie rozumieją, doznają kary.
Koran mówi, że niewierni nie są i nie będą szczęśliwi, są rozpustni. Odrzucają znaki. Koran usiłuje ich zrozumieć. Miłosierdzie i plan Boga są najważniejsze.
Niewierni są zaślepieni. To rozpustnicy. Są niesprawiedliwi. Niewierni są wrogiem jawnym. Dlatego trzeba się ich wystrzegać – mówi Koran. Podaje, że można się z nimi modlić, ale trzeba być gotowym na atak z ich strony i nie odstępować oręża. 
Dla człowieka tego świata, wyraz niewierny, kojarzy się ze zniszczeniem i śmiercią oraz zagładą. To złe pojęcie, bo Koran mówi, możecie się wspólnie modlić, ale uważajcie. 
Mama i tata mówią do dziecka: miej kolegów, ale uważaj, zaufanie, zwłaszcza nadmierne może się źle dla ciebie skończyć. 
 W żadnym miejscu Biblia nie mówi: Żydzi módlcie się z Egipcjanami, chrześcijanami, uważajcie na siebie i szanujcie ich. 
Biblia za to mówi idźcie Kanaan jest wasz, wytępcie wszystko. To się wam należy! Czyżby chrześcijanie i Żydzi mieli bardziej wojowniczy oręż literacki niż muzułmanie?
Pomyślmy, jak dwa systemy traktują niewiernych, analizując treść świętych ksiąg. 

Autorytety naukowe mówią, że jest inaczej. Oczywiście, świat nauki nie jest wolny od kłamstwa i utartych wyobrażeń. 

Dżihad w Europie uznany za "świętą wojnę", w wyobrażeniach światowej propagandy przedstawia muzułmanów, głównie Arabów jako tych, którzy stosują przemoc i terroryzm względem innych, aby narzucić swoje przekonania. 

Islam mówi, że nieważne czy ostrzegasz czy nie. I tak nie uwierzą. Islam oparty na Koranie nie każe zabijać! 

Arab z plecakiem, to synonim terrorysty. Koran, niepoznany uchodzi za księgę zła, z której płynie idea mordowania i terroryzmu. To kłamstwo, najgorszego rodzaju. Koran to księga mądra i dobra.




Dżihad to walka, która miała miejsce w czasach Mahometa. Walka, która politycznie ukształtowała islam. Termin odnosi się do polityki i w samym Koranie nie jest akcentowany, to tradycja utarła dżihad. Walka, którą przeszedł islam, atakowany przez lata wpływami Europy zmodyfikował pojęcie dżihadu.

Szyici i sunnici - tego wątku nie będę poruszał, jak również nauczania kapłanów islamu, skupmy się na faktach, a nie polityce. 

Dżihad nie musi oznaczać walki zbrojnej, ale Koran mówi bądź gotowy. Trzeba mierzyć, gdy zaatakują, mieć się na baczności. Islam nie mówi zabijaj. 

Naucza, że Stwórca doświadczy, wszystko przygotował. Omijaj, nie ustępuj, rób swoje, nie daj się.

Obrona islamu jest ważna, ale nie ma na celu niszczenia. Każda religia i system bronią się przed obcymi wpływami. 

Koran stanowi mądre przesłanie 

Współcześnie dżihad wykorzystywany jest różnie. Nie znamy pobudek Araba (czy innego człowieka), który się wysadza. Nie wiemy czy nie doznał wcześniej krzywdy, a jego działanie stanowi odruch ludzkiego rewanżu.
 W Polsce też stosowano pod zaborami i za okupacji niemieckiej i sowieckiej terroryzm. Broniono się. Islam mówi: bądź gotowy, walcz, nie daj odetchnąć, niech poczują twój ból, smutek. To wynika z krzywdy, bo islam mówił o miłowaniu i drodze Boga. To czas skrzywił wiele spraw.
Nie wolno wszystkich traktować jedną miarą. Stosunki popsute z islamem, zwłaszcza skrajnym, z czegoś wynikają. Jeżeli z tamtej strony widzą w Europie uosobionego szatana, to jest to po części przykre.

Problem szatana, to problem ludzkości w niezrozumieniu tej istoty

W islamie szatan kusi, jest wrogiem jawnym. On powoduje niepokój. Nie wolno go słuchać. Szatan jest dla człowieka wrogiem oczywistym. Szatan w myśl Koranu kusi, jest wrogiem człowieka (tu nie rozróżnia się wiernych i niewiernych) i kłamcą, nie wolno go czcić, on upiększa czyny i myli, sieje niepokój. Daje zamęt, pogarsza ludzkie relacje, jest niesprawiedliwy, jednym daje bogactwo, innym biedę. To antropomorficzne uosobienie przeniesiono na grunt relacji społecznych oraz postrzegania innych cywilizacji. 
Uznanie Europy za szatana jest w mojej ocenie dużym nadużyciem, ale czy Europa nie miała ruchów, które czyniły nadużycia? Ważne jest, aby znaleźć zrozumienie i normalność.  

Fundamentalizm w każdej postaci jest zły

Niewierny nie oznacza tego, co ma umrzeć. "Święta wojna" to mechanizm służący dawniej do obrony przed zewnętrznym zagrożeniem. Dziś nabrał ten termin znaczenia walki z kulturą globalną. Wszelkiego zła zakazuje Koran i Biblia. Prawo nie różnicuje, a Koran oddaje chwałę tym, którzy przyszli. Od człowieka w dalszym biegu zależy, co uczyni.

W Biblii jest znacznie więcej opisów śmierci i zniszczenia niż w Koranie. To są fakty. Opis końca, czy zapowiedź zniszczenia niewiernych z Koranu można uważać za mniej humanitarny, niż wypalenie ogniem i siarką z Apokalipsy

Księgi te wskazują, że w pewnym momencie cykl zostanie zamknięty i nastąpi koniec, osądzenie i nowy początek.

No, ale przecież Koran jest taki zły. Czyżby?

To ludzie się czasem zapominają. To tak jak z marksizmem. Idea nie była zła, ale ludzie wypaczyli wiele. I mamy jak mamy. Komunizm jest synonimem śmierci niesionej przez łagry i Syberię. 

Zapominamy, że ideę zbliżoną do czystego komunizm u głosił Jezus z Nazaretu.

Często awanturniczo religie traktują te same rzeczy inną miarą.
Różne idee walczą ze sobą, ścierają się o dogmaty i prawdy wiary. Pamiętajmy o źródłach, nie traktujmy wszystkich jedną miarą i wspierajmy się na zasadzie, że każda religia ma swoich niewiernych, złych i szatanów.

Na początku jesteśmy ludźmi, a potem różnicujemy się narodowo i religijnie. Poglądy i wyznanie można zmienić, człowieczeństwa nie można się pozbyć, można się go jedynie pozbawić, siejąc śmierć, nieprawość i zgorszenie. 








Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…