Przejdź do głównej zawartości

Co zrobić, aby utrzymać przy sobie kobietę?

Rzecz na podstawie „Sztuki kochania” Publiusza Ovidiusa Naso.  
Owidiusz, znany twórca Metamorfoz i Sztuki kochania, doskonale rozumiał problemy damsko – męskie.
W drugiej części księgi Sztuka kochania mówi, że nie uprawiałby miłości z kimś dla pieniędzy, bez miłości i czułości, z kobietą przekupną i chłopcem (wzorem greckiej pederastii). Higiena, o którą w Rzymie było ciężko decydowała. 
Badania potwierdzają, że Rzym nie był takim wzorem czystości, jak przypuszczano. Dowodem na to są liczne drobnoustroje, które rozwinęły się wówczas, a ich pochodzenie brało się od kału. Skutek nie mycia rąk i używania fekaliów jako nawozu.
Owidiusz skupił się na relacjach damsko – męskich. Jest nieco zły na swoje czasy, w których miłość straciła na swej intymność dla kochanków. 
W bogatych rzymskich mieszkaniach ludzie chodzili czysto ubrani i wyperfumowani. Nie wykluczało to występujących wówczas plag pcheł i wszy, które usuwano naklejając na miejsca ich występowania plastry. Ciekawa metoda wyłapywania pasożytów. Owidiusz dużo miejsca poświęca higienie, która stanowi ważny warunek dla dobrej miłości.
Miłość, według Owidiusza, musi być intymnością dwojga ludzi. Nie wolno się nią nikomu chwalić. Przyrównuje, że nawet dziki człowiek, który żył w lesie zachowywał intymność, kryjąc się w jaskiniach i wśród gałęzi.



Owidiusz jest dumny z własnej twórczości:

Ale nie dość, że me wiersze
dały ci lubą w objęcia.
Nauczę cię, jak zachować
na stałe miłość dziewczęcia.

Jest zdecydowanym przeciwnikiem magicznych mikstur. Wiele osób myśli, że cudowne eliksiry działają. Nic z tych rzeczy, według piewcy miłości.

Nie używać żadnych mikstur i zaklęć.
Na bok więc magiczne płyny,
na bok trujące odwary!
Do szaleństwa doprowadzą
najzdrowszego takie czary.

Istnieją prostsze metody pozyskania kochanki niż płyny i eliksiry. I Owidiusz tego nie kryje. Propaguje proste zasady, który wynosi z własnego doświadczenia. Zdradza własne preferencje i porównuje to nawet do zwyczajów bogów, do których odwołuje się w całej „Sztuce kochania”.

Bądź miłym, będziesz kochanym.
Łącz ciała i duszy piękno,
albowiem zalety ducha
nawet czasu się nie zlękną.

Radą dla mężczyzn jest oddanie się nauce, która kształtuje ducha. Fizyczność łatwo przemija. Wnętrze człowieka nie przemija. Można wiedzę wykorzystać, aby zaimponować kobiecie. Zdaniem poety to dobra inwestycja, która zawsze owocuje, bo jest czym kobiecie zaimponować.

Studiuj sztuki i nauki.
Piękno ducha nie przeminie.
Ulisses dzięki wymowie
zawojował dwie boginie.





Miłe słowo i uśmiech, to pokarm miłosny. Trzeba karmić tym kobietę, aby chciała dłużej przy nas pozostać. Nie można się z kochanką kłócić. Miłość nie zna prawa, jedynie uczucie wiąże ze sobą ludzi.
Bogaci nie mają tylu dylematów, co biedni. Dlatego poeta mówi do biednych, co mają robić, aby zaimponować kochance. Bogaty nic nie musi oferować, wystarczą mu pieniądze, a biedny musi mieć coś do zaoferowania.

Miłość bogatych jest inna.
Nie potrzebuje mych nauk
ten, który ma coś do dania.

Kobiecie należy usługiwać. Nie wolno jej naciskać, kiedy jest zła. Osiągnąć sukces można chwaląc ją i przytakując jej osobie. Poniesie się klęskę kłócąc się z nią. Dobry kochanek zawsze wytrzyma wszelkie burze i kłótnie, będzie wiedział co zrobić, a kiedy to przetrwa, czeka go spełnienie.

Mężczyzna kłótliwy będzie przegrany

Nie wolno się spóźnić na żadne spotkanie. Być trzeba punktualnie, a kiedy skinie palcem przybyć co sił do niej.

Prawdziwy i namiętny kochanek, wzorem Heraklesa, nie może obawiać się poniżenia przed kochanką. Miłość wymaga poświęceń.

Miłość jest obrazem wojny.
Tchórze opuszczą jej znaki.
W słodkich obozach kochania
musisz znosić trud wszelaki.

W miłości należy się poświęcać. Kobiety uwielbiają, jak dla nich specjalnie coś się robi.

Gdy nie możesz do kochanki
dostać się zwyczajną drogą,
gdy napotkasz drzwi zamknięte,
nie popadaj w rozpacz srogą.

Wleź na dach… Po trudnej drodze
poprowadzi cię kochanie.
Lub wślizgnij się górnym oknem
zdradziecko a niespodzianie.

Będzie zachwyconą — wiedząc,
jak się naraziłeś dla niej,
i bezczelnej twej śmiałości,
jestem pewien, że nie zgani.

Pieniądze przyciągają miłość. To jest niedobre, ale tego się nie da powstrzymać. Tacy są ludzie. Nie ma się tym, co przejmować. Można zdobyć kochankę w inny sposób, oferując inne, poza pieniędzmi rzeczy. Wytrwałością i czułością, przyznawaniem racji i chwaleniem, można kobietę utrzymać przy sobie.

Nawet dziki barbarzyńca,
nieogładzony, nieczuły,
może być pewien tryumfu,
jeśli ma pełne szkatuły.

Żyjemy dziś w złotym wieku.
Wszystko otrzymasz za złoto.
Ta, co nawet słynie cnotą,
nagradza złoto pieszczotą.

Miłość należy rozwijać, a z czasem przerodzi się w prawdziwą namiętność.

Miłość, słaba na początku,
gdy przechodzi w nawyknienie,
coraz bardziej potężnieje,
zmienia się w żywe płomienie.

Zgodnie z zaleceniami nie wolno kobiety pozostawić pod dachem z innym mężczyzną, tak jak uczynił to Menelaos z Heleną, która pozostała w towarzystwie Parysa. Ten porwał ją i uprowadził do Troi, co spowodowało początek wielkiej wojny.

Wszyscy wiemy — krew nie woda.

Po kłótni, od których nie są wolni kochankowie następują wspaniałe chwile, które łagodzi wspólne kochanie.

Po uspokojonym gniewie
i po zakończeniu sprzeczki
tym tkliwiej łączą swe dzióbki
pogodzone gołąbeczki.

Owidiusz zaleca, aby nie sprawdzać kobiet i nie zwracać im uwagi. Nie wolno także przejmować się przelotnymi zdradami, sam jednak przyznaje, że te go złoszczą.

Jeśli cię zdradza przelotnie,
mów sobie: «Cóż to mi szkodzi?»

O miłości nie wolno opowiadać i się tym chwalić. Kochankowie powinni milczeć, nad tym co ze sobą robili.

Źle robią, co swym triumfem
nazbyt rozgłośnie się szczycą.
Tajemne sprawy miłości
powinny być — tajemnicą.

Owidiusz jest zwolennikiem starszych kochanek, które uważa za bardziej doświadczone w miłości.

Ale najpierwszej młodości
obce są owe zalety.
Mają je — jedynie tylko
dojrzalsze nieco kobiety…

Niechaj inni młode wino
zapijają — do stu katów.
Ja pić pragnę stare trunki
z czasu dawnych konsulatów…

Zatem panowie, powinniśmy sobie przyjąć część z tych rad do serca i robić wszystko, aby kobiety chciały z nami być. 
Jeśli decydujemy się na taką jedyną muzę, wprost na całe życie, to rady Owidiusza na pewno się w tym zamiarze przydadzą. Można je wykorzystać również w przelotnych miłościach.

Dobry kochanek nie może być tylko piękny i wyrazisty, cechować ma go odpowiednie usposobienie i czułość. Kobieta wymaga uwagi, szacunku i odrobiny czułości. Niektóre uwielbiają, jak powtarza im się, że mają racje.  





Wiele kobiet współcześnie w wieku 30 lat i więcej jest samotnych. Stabilne finansowo, i bezpieczne, od czasu do czasu poszukują miłości, oddając się przelotnym romansom i uciechom. Z kim to robią? No, a z tymi, co potrafią zastosować rady Owidiusza. 
Upór, odpowiednia rozmowa i uwaga okazywana kobiecie sprawia, że czuje się ona odpowiednio bezpieczna. I wtedy zaczyna dopiero realizować swoje fantazje, dotyczące intymnego przeżycia.

W odpowiednich warunkach, wprawny kochanek może zdziałać cuda. Wierność bywa zaletą, ale we wszystkich chyba czasach, łatwiej było zdobywać, niż utrzymać i natrafić na prawdziwą miłość. No, ale czym jest, owa, prawdziwa miłość?
Życie to nieustanna gra pozorów, nie zawsze uczciwa. I nawet w małżeństwie trzeba wiedzieć, co i jak robić.

Prawdziwa miłość to ideał związku, który może się zdarzyć. Pełna doznań i namiętności, uniesień i wolnych harców. Czerpiemy wszystkim, co mamy i dajemy całego siebie.

Niektórzy uważają, że wolne związki to cecha dawnych czasów. Owidiusz także narzekał, jak my, na to samo. Przyrównywał epokę z dawniejszym okresem, uważając że wówczas ludzie żyli intymniej i moralniej.

Wiele razy słyszałem rozmowy, w których padały argumenty, że dawniej dbano o uczucia. Szczerze nie wierzę. Całość relacji zależy od ludzi, nie od czasów i panujących poglądów. Innymi słowy, zachować przy sobie odrobinę szczęścia z tą jedyną i wybraną, to prawdziwe szczęście. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…