Przejdź do głównej zawartości

Jak działa system?

System to zbiór jednostek tworzących całość organizacyjną służących jednemu celowi. Działanie w systemie powoduje pewną siłę dla jego zbiorowości. To tłumaczy dlaczego Komitet Obrony Demokracji jest silny. Czerpie z podwalin systemu, stanowiąc jego elementarną część. 
Walka z system jej trudna poprzez konieczność zmagania się z tą zbiorowością. Nie da się pokonać Komitetu Obrony Demokracji, bo to jest niemożliwe, tak samo jak pokonanie systemu. Walka z systemem to walka z ludźmi, którzy zgodzili się na istnienie tego systemu. 
Jakby ktoś dziś powiedział – zatrzymam słońce i ruszę ziemię, ludzie od razu stwierdziliby, że mają do czynienia z oszustwem. System broni się tak przed nieracjonalnym myśleniem i zagrażającym mu czynnikami. Zatrzymanie słońca, gdyby okazało się jednak realne fizycznie – to załóżmy dokonałby tego Bóg, i wówczas stałoby się to dla systemu realnym zagrożeniem. 
System musiałby znaleźć siłę do pokonania Boga. Gdyby tego nie był w stanie zrobić (a w to wierzę z całych sił) to wówczas system skompromitowałby się i skończył. Podałem może zbyt jaskrawy przykład, ale chciałbym wiedzieć przy takiej wręcz abstrakcji, że się rozumiemy w tym, że systemu nie da się pokonać.  



System to układ

Z definicji system to zasady, stanowiące przepis i reguły stosowane w danej dziedzinie, których wykonanie jest ściśle określone. Powtórzenia i ciągi zdarzeń to też efekt szczelnie działającego systemu. 
Jeżeli system nie chce przestępczości to jej nie będzie. Jeżeli nie chce imigrantów, to żaden nie postawi stopy na europejskim gruncie. 
System rządzący może wiele i nic nie dzieje się tu przypadkiem, gdyż zostało to w całości podporządkowane logice. 
System potrzebuje czasem stać się ofiarą (np. zamach terrorystyczny), aby się umocnić, zidentyfikować nieznane dotąd obszary i pójść dalej, zawłaszczając kolejne. System musi identyfikować rozwój myślenia i postrzegania jednostek, które w jego ramach funkcjonują. 
System ma na wszystko sposób, ponieważ z reguły zawiera w sobie reguły do wykonania danej czynności. System potrafi się określić poprzez znajomość ludzi, którzy wchodzą w skład jego podstawowego budulca, którym jest państwowość i klasa polityczna. 

Mieć system na coś, to posiadać zdolność do wykonania danej rzeczy

System twierdzeń i poglądów składa się na teorię. System jest synonimem tego, że zakłada posiadanie rozwiązania na zajęcie się daną sprawą i rzeczą. 
Cechą nadrzędną systemu jest uporządkowanie jego pojęć. W systemie nie ma chaosu. Z chaosu powstał świat, a po nim stał się system. To wyraz rozwoju cywilizacji i podporządkowania się w rozwoju jej określonym cechom. W systemie nie ma miejsca dla Boga. Występuje on, ale na zasadach określonych przez system. Zmodyfikowano Biblię i jej nakazy, bo tak chciał system. Nikt nie widzi w tym nic złego, bo systemowi ta dana do operatów jest wystarczająca. 

System to czysta zależność wszelakich możliwych i potrzebnych powiązań 

Skoordynowany układ wzajemnie powiązanych i zależnych od siebie elementów, tworzących pewną odrębną całość, której poszczególne składowe podlegają stałym i logicznym prawom porządkującym je, to nic innego jak systemu i jego precyzyjne działanie.  
System tworzy taki ciąg poglądów religijno-społecznych, który pasuje w danej epoce. Proszę zwrócić uwagę, że chrześcijaństwo było na rękę tworzącym się układom feudalnym Europy. Protestantyzm pozwolił na rozwój manufaktur i przemysłu. Mała, rodzinna manufaktura z czasem przerodziła się w duży kapitalizm. System ewoluował i wykorzystywał wszystko, aby zniewalać człowieka, coraz to doskonalej i precyzyjniej. To znaczy tak, żeby człowiek przepełniony ideą demokracji nie był świadomy owego zniewolenia. Mamy do czynienia z najdoskonalszą formą systemu, przy którym Matriks to niedorozwinięty przedszkolak. 

Jest to wybór ludzkości. Słuszny czy niesłuszny, ale jednak 

W nauce system to zbiór twierdzeń – najczęściej uznanych za prawdy ostateczne, powiązane ze sobą określonymi związkami logicznymi służący do opisu i badania określonego fragmentu rzeczywistości.  
System może człowieka wyeliminować. Często słyszymy, że ktoś nie zgadza się z tym, co dzieje się na świecie i raptem znajduje się on poza systemem. Walczyć z systemem, to być narażonym na ataki całej zorganizowanej w sieci zbiorowości, która postępuje zgodnie z logiką systemu lub osiąga z tego określone korzyści. 
System rządzi całością spraw tego świata i nikomu nie uda się wymknąć z jego rąk. Jeśli system zakłada ubój 5 mln świń na potrzeby gospodarki żywnościowej, to wytworzenie, ubój, dostarczenie i konsumpcja produktu nastąpi bez żadnych poważniejszych problemów. To samo dotyczy wojny, głodu i innych spraw. Gdyby system chciał równości, to utrwaliłby komunizm w czystej postaci i świat byłby prawie idealny. Przecież tak chciał Jezus z Nazaretu? Jego nauka została przekształcona i dostosowana do potrzeb ewoluującego systemu.  

System to układ i łamigłówka 

Słownik psychologii pod redakcją Jerzego Ekela tłumaczy system jako układ. I podnosi, że system należy rozpatrywać w różnych aspektach. 
System jest łamigłówką nie do przejścia. Zmiana systemu oznaczałaby całkowitą jego przebudowę i musiałby nastąpić jakiś kryzys, np. przekształcenie dokonane w rozwoju systemu, bez możliwości powrotu w miejscu następującego odkształcenia. Spoiwo musiałoby ulec zniszczeniu, a warstwa zdolna do kreacji stworzyć na nowo. Restart w obliczu systemu nic nie daje, ale restart, gdy tego systemu by już nie było i owszem. Utrwalonego systemu nie była w stanie przebudować I i II wojna światowa. Mówimy o celu tego systemu opartego na rozwoju i utrwalaniu kapitalizmu. System chciał wojny? Śmiała teza, ale popatrzyć należy na korzyści, które osiągnął. 
Proces ten rozpoczął się w XVIII wieku i trwa nadal. Przeciwnicy systemu stali się heretykami, czarownikami, szatanami, komunistami i terrorystami.  Każdy kto zrozumiał działając w systemie, że można go ulepszyć ginął. Templariusze musieli ulec zniszczeniu, Kopernik był prześladowany za poglądy, da Vinci musiał uważać na słowa. Każdy zapisywał myśli kodem, aby system nie rozczytał ich znaczenia. Pierwszym, który powiedział systemowi dość był Jan zwany Chrzcicielem, ścięto mu głowę. Jezusa ukrzyżowano, bo na ten moment jego słowa nie pasowały dla systemu. 
System wraca jednak do swoich przeciwników i czyni z nich bohaterów, aby nikt nie poczuł się niekomfortowo i nie pomyślał, że żyje w nowoczesnym świecie zarządzanym starożytną machiną najdoskonalszej socjotechniki. 

Politycy nie walczą z systemem, ale szykują sobie w nim posadkę 

Walka z systemem to mrzonka. I dobrze wiedzą to myślący ideologowie.  
Można w systemie dokonać poprawy jakiś nieznacznych strategicznie obszarów, natomiast system i tak pozostanie nienaruszony jako całość, i będzie w stanie nawet z tych ruchów pozyskiwać swoich zwolenników. Ludzie są przekupni i nastawieni na czerpanie korzyści. 
W obecnych warunkach geopolitycznych, np. Polacy muszą nauczyć się respektować ogół praw, które są, dbać o uczciwość władzy sądowniczej, wykonawczej i ustawodawczej. Kolejne kwestie zapalne to zwiększenie wynagrodzeń i przywrócenie urzędom ich służebnej roli. Bogaci i mądrzy Polacy sami zweryfikują wiele spraw. Dotychczas rozgrywa się zabawa w kotka i myszkę, która nie poprawia losu Polaków. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…