Przejdź do głównej zawartości

Przykład nieprzyzwoity: Adam Bernard Mickiewicz – rusofil czy nie rusofil?


"Z wiezora na dżdżu stali dwaj młodzieńce
Pod jednym płaszczem, wziąwszy się za ręce.
Jeden ów pielgrzym przybylec z Zachodu,
Nieznana carskiej ofiara przemocy;
Drugi był wieszczem ruskiego narodu,
sławny pieśniami na całej Północy"

Adam Mickiewicz


Przyjaźń Adama Mickiewicza i Aleksandra Puszkina, to braterstwo, Ruska z Polakiem. Według niektórych, mógłby  to być powód do kolaboracji czy też spisku. Pierwsi terroryści wspierający dekabrystów, których po śmierci Aleksandra I rozpędziły carskie jednostki. Oczywiście Panowie bezpośrednio w działaniach tych udziału nie brali, ale odcisnęły one swoje piętno na ich twórczości. Wielu kolegów spotkały represje.



Tło historyczne jednak nie ma tu znaczenia, a car był wspólnym wrogiem, a raczej system tworzony wówczas w Rosji. Polska znajdowała się pod zaborami, a romantycy pragnęli wolności dla siebie i mas.

Teza współczesna, doświadczona historycznym gniewem Polaka brzmi: 

Rosjan nie wolno lubić! 

Argumentem zasadniczym jest to, że komunizm zniszczył wielu ludzie: Katyń, okupacja lat 1989 – 2015 oraz niewola lat 1772 – 1918, atak na Polskę w 1920 oraz 17 września 1939 roku, tzw. "cios w plecy". Nie wolno pominąć lat 1830 – 1832 oraz 1863 – 1864. Nasze powstania i Wielka Emigracja, prześladowania oraz odbieranie swobód.

Można też na sprawy spojrzeć inaczej. Komunizm rosyjski przyczynił się do obalenia pańszczyzny, zakończył władzę jednostki oraz wprowadził wiele zmian, które obróciły się na korzyść wielu ludziom.

Ofiar komunizmu było wiele. Jeszcze więcej ofiar pociągnęła za sobą kolonizacja Ameryk – eksterminacja rdzennej ludności czy I i II wojna światowa, prowadzona przez Zachód – śmierć wielu ludzi.

Śmierć, ból i cierpienie pojawiają się po każdej ze stron ludzkich konfliktów. Gdybyśmy przywołali jeszcze Napoleona Bonaparte czy wyprawy krzyżowe z XI – XIII wieku, czy nawracanie Zakonu Najświętszej Marii Panny z Domu Niemieckiego na Prusach w XIV wieku, to mielibyśmy niezły bilans, którego i tak nie przebije ilość ofiar stosów, szubienic i oskarżeń o czarną magię, pomory oraz czary.

Zdumiewające są tu dokonania ludzi

Nienawiść polsko-rosyjska, to przy tym wszystkim ,nic nie znaczący epizod, z którym należy się w jakiś sposób rozprawić, po obydwu stronach barykady, dążąc do zaprzestania. Najpierw jesteśmy ludźmi, a potem dopiero Polakami, Rosjanami, itd. Wszystko powinno zmierzać do ułożenia i pokoju. Nienawiść nie powinna mieć miejsca. Dwa narody, tak sobie bliskie muszą poszukiwać konsensusu, porozumienia oraz wspólnej wymiany handlowej, intelektualnej i ludzkiej. Wzbogacamy się własną obecnością, co historia niejednokrotnie dowodzi.
Przyjaźń Mickiewicza i Puszkina, celowo przywiodłem na pamięć, gdyż ludzie muszą ujrzeć innych ważnych ludzi, których znają, a bez których działań i zrozumienia życia, nie będziemy w stanie racjonalnie spojrzeć na świat i człowieka.


Potrzebna normalność

Jednym słowem, potrzebujemy, drugim słowem, możemy mieć normalność. Mickiewicz i Puszkin, w trudnych czasach potrafili być przyjaciółmi. Rosjanie nie mogą kojarzyć się nam z nienawiścią i złem. Wiele było i jest błędów, po każdej ze stron. Żyjemy na jednej planecie, stanowiąc cząstkę wszechświata. Wspólna ludzkość, bez nienawiści i uprzedzeń.

Ponadto Polska na współdziałaniu z Rosją może skorzystać, choćby na handlu i pośredniczeniu w wymianie handlowej, prowadzonej z imperium na Zachód.

Rosja przez wszystkie te wieki wspólnej historii ciągnęła do Polski, a Polska ciągnęła do Rosji. Polacy chcieli zwiększyć stan posiadania na Wschodzie, a nawet decydować o obsadzaniu tronu w Rosji (początek XVII wieku, okres "dymitriad"), a Rosja decydować o polskiej polityce (okres XVIII i XIX wieku). Polska upadła, gdy stała się słaba i zależna. Rosja, dzięki zdobyciu Polski wcale na Zachód się nie wysunęła, gdyż bez polskiego sojusznika, nadal była Rosją zza Uralu.
Polska jest Rosji potrzebna, jako solidny i dobry partner, który sceduje na siebie część spraw i przejmie interesy mocarstwa w Europie. Tak się jednak nie dzieje i Polacy obecnie nie zarabiają na handlu rosyjskim gazem czy ropą. Za to surowiec do Europy płynie, a Europa do Rosji wysyła produkty żywnościowe. Wykluczeni z handlu Polacy odczuwają to na sobie.
Nawet Węgry doskonale wiedzą, jak prowadzić odpowiednią politykę. Grożą Europie delikatnie palcem, ale współpracują z Rosją handlowo i nie popełniają błędów, co czyni Węgry znaczącym liderem, w tej części Europy. Polsce powoli, przez prowadzenie polityki uprzedzeń, brakuje argumentów oraz odpowiedniego polotu. Alternatywą na dobre stosunki, być może i to bez złośliwości, może będą drony? 

Kompromis jest możliwy

Polacy i Rosjanie, to niewątpliwie grupa słowiańskich ludów. Nie powinny ze sobą walczyć, a współpracować. Mamy wspólną historię, tożsamą tradycję, niekiedy podobne wady i zalety, która są u nas widoczne i to bardzo. Nasze narodowe przywary są bardzo zbliżone do siebie.

Ciekawa scena w Panu Tadeuszu

Na uczcie w domu sędziego zjawia się Moskal, kapitan Ryków. Starego żołnierza zaproszono z grzeczności. Zachowywał się dobrze, zabierając głos w momencie, w którym usłyszał wieść o Warszawie.
I tenże Ryków, mówi tak:

"Wy Polaki, ja Ruski, teraz się nie bijem,
Jest armistycyjum, to my razem jemy, pijem.
Często na awanpostach nasz z Francuzem gada,
Piją wódkę i jak krzykną: ura! - kanonada.
Ruskie przysłowie: z kim się biję, tego lubię;
Głaź drużką jak po duszy, a bij jak po szubie".

/Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Księga Pierwsza: Gospodarstwo/

Konkluzja dotycząca Rosji

Na Rosję można patrzeć różnie. Rosjanki, podobnie, jak Polki, są pięknymi kobietami. Rosjanie, jak Polacy, są gościnni oraz uprzejmi.
Poróżniliśmy się historycznie wieloma sprawami. Zburzył nas Katyń i Smoleńsk, poróżniły zabory oraz wieloletnie wojny.
17 września 1939 roku jest datą wiadomą, w której to nastąpiła agresja na Polskę, ale ta sama agresja 1 września 1939 roku nastąpiła ze strony Niemiec.
W 1945 roku, bezsprzecznie, Rosjanie wyzwalali polskie miasta. Prawdą jest, że narzucono nam dyktat Moskwy – to było złe. Kraj powinien być suwerenny, ale nie wszystko, co stworzono było zupełnie złe. Wzajemna nienawiść, to nie jest żadne rozwiązanie. Potrzeba dialogu, bo zbyt wiele nas łączy, by mogło dzielić. I nie zapomnijmy, że Polska nie posiadała sił własnych na to, aby wyzwolić się spod okupacji hitlerowskiej. 

Rosyjski żołnierz przelewał własną krew w Polsce. Prawda, którą usłyszałem od żołnierza z dywizji kościuszkowskiej, tak tej powołanej w Sielcach nad Oką, że Polacy zawiesili flagę Polski w Berlinie szybciej niż Rosjanie, ale przypłacili to życiem. Ideologia była paskudna, a człowiek mało się w takich warunkach liczył. Nie zapominajmy jednak o tym, że każdy z nas chce być na wierzchu. Negocjacje, to sztuka umiejętnego wdrażania w czyn, własnych ambicji.

Polacy idący wraz z Armią Radziecką wiedzieli, co grozi za niesubordynację i kto rozdaje w tym karty. Niestety znajdowali się w mniejszości. Zachód, za plecami Polski postanowił swoje. I to była klęska rządu w Londynie.

Polityka to trudna sprawa. Nie ma w tym wiele miejsca na prawdę. Gen. W. Jaruzelski był w stopniu porucznika, kiedy front zatrzymał się na przedpolach walczącej Warszawy. Polakom chcieli pomóc Polacy, rwali się – wielu za to zastrzelono, a gen. Berling został odwołany z frontu, po tym jak chciał Polakom w Warszawie udzielić pomocy. Nic nie mogli zrobić. Jaruzelski i jego oddział specjalny przeprawiali się przez ostępy wodne, z nożem w zębach, po to, aby schwytać niemieckich oficerów czy podejrzeć działania wroga. Walczyli, ile mogli, narażając życie. Ciężko rozważać z tej perspektywy, kto ile z siebie dał. 

Przyszło im żyć i budować w pewnym systemie. Nie oceniajmy Polaków, nie będąc w ich skórze. Nie wiemy, co było i jak działało. Tak łatwo podejmować się ocen, mogą tylko ludzie nieodpowiedzialni za rozwój dziejowy kraju oraz jego historyczną prawdę. 

Jedno jest pewne. Na kłótni z Rosją tracimy, a ktoś, podsycając takie nastroje pozwala innym osiągać korzyści. Czy nie lepiej byłoby skorzystać z własnej pozycji do tego, aby rozwinąć handel, zaprosić Rosjan, aby odwiedzali polskie hotele i pensjonaty? Mamy wiele do zaoferowania, możemy rozwijać się dzięki temu. Polska ma wspaniałe położenie na mapie, które stanowi ważną kartą przetargową. Czy polskie masarnie i fabryki nie mogą produkować na potrzeby wschodniego rynku? Chiny na nikogo się nie obrażają, handlują i produkują dla wszystkich. Liczy się zysk i własny rozwój oraz dobrostan. Polska ma wiele do zaoferowania współczesnemu światu. Potrzeba mądrości i zrozumienia, aby to urzeczywistnić i podjąć działania, z korzyścią dla mieszkańców rzecz jasna.

Historyczne oceny

Osoby, które nazywają "kościuszkowców": "mordercami" czy "katami", "służalczymi podnóżkami Moskwy", niech uderzą się w pierś. Osobliwie nie gramotną z pięści!
Młodzi chłopcy, których zaskoczyła wojna. Nasi rodacy ze wschodu, pomaszerowali na hasło obrony kraju przed Niemcem, nękani głodem i brakiem wygód. Walczyli za kraj. Nie dla ZSRR, nie dla komuny, ale dla Polski – ich ojczyzny, którą zaskoczyła wojna. 
Tamten świat przestał istnieć. Rozbito więzi społeczne i zabito wielu. Wymaszerowali! Chcieli walczyć, niszczyć i palić Niemca – okupanta! Była potrzeba działania i obrony kraju, nawet za cenę schylenia głowy przed Moskwą. To byli prawdziwi patrioci, bo nie schowali głowy w piasek, ale walczyli o kraj i jego odbudowę. To nie rząd w Londynie stawiał w Polsce cegły, ale "komuniści i złodzieje", ludzie drugiego sortu.
Nagrodą dla nich są przeraźliwe słowa, wypowiadane dziś tak lekko: "Zdrajcy", "mordercy", "drugi sort".

A kim są oceniający i ich rodziny? Czy w waszych środowiskach walczono za kraj, z narażeniem życia? Przypłaciliście to śmiercią wielu bliskich? Gdzie zdobywaliście własne wykształcenia i w jakich domach mieszkaliście?

Ocena nigdy nie jest prosta. Prawda jednak się sama nie obroni, wobec propagandy i głupoty. 
Zbliżamy się do dyktatury głupoty i walki w narodzie, pogardy dla zbrojnego czynu. Ideolodzy nienawiści, odrywają własne ciało od socjalistycznego fotela nomenklatury, z której wyrośli. Leczą tak kompleks karła, grzebiąc bijące serce, niewinnego narodu, niszcząc szansę wielu na życie w lepszym komforcie. Bo dbają wyłącznie o siebie i im nie brakuje. Egoizm wyklucza patriotyzm. Polak nigdy nie podzieli Polaka, ale obcy zawsze.
Nie boję się zatem opinii o tym, że jestem drugim sortem, bo tak nie mówi o mnie Polak, ale ktoś kto małpuje naród, z którego pochodzę. I taki ktoś nie jest Polakiem. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…