Przejdź do głównej zawartości

Robert Biedroń, czarownica i stos

Fronda. Przeczytałem artykuł. Ręce mi opadły. Staje się chyba bezsilny wobec tego. I to nie dlatego, że się obawiam wolności słowa, ale tego, że ludzie edukację zaczerpną z tego, co się powszechnie potępia. 

Wyjaśnię: wiedzą powszechną jest to, że polowania na czarownice były złe i stanowiły rodzaj religijnej obsesji różnych wyznań chrześcijańskich, które opierały się na Chrystusie. 
Przypomnieć należy rzucanie kamienia i Marię Magdalenę. Jezus nie nawoływał do zabijania i palenia, ale do miłości. Naśladowcy Jezusa mają jednak odmienne zdanie i nawołują do złych rzeczy. 
Czy to wyznawcy tego samego Nazarejczyka, o którym ja myślę? Ciężko powiedzieć. 

Polacy czytają coś takiego, a ja zaczynam się zastanawiać, co się wokół mnie dzieje. Gdzie ja żyję i czy ta rzeczywistość, to nie jakiś senny koszmar, w dodatku poplątany przez przeciwieństwa. 
  
Zamiast uderzyć się w pierś i przyznać, że wielu niesłusznie zabito przez stosy i tortury, to chrześcijańscy katolicy piszą o czymś złym, że wspomina się ludzi umęczonych. 
Zdaje się, że Jan Paweł II, biskup rzymski, okrzyknięty świętym mówił, że przeprasza w imieniu kościoła za inkwizycję i stosy. 

Może jeszcze powinni do artykułów wpleść Stalina, albo Marksa, no najlepiej Darwina, bo to że Biedroń tak zrobił, to ich wina, bo przecież pisze na stronie Frondy o inżynierii społecznej,  którą Biedroń się posługuje. Skoro tak, to należy przyjąć bełkot i odwołać się do źródeł tej socjotechniki, filozofii i nauki Karola Darwina, który z człowieka zrobił małpę. 

I dlatego, to nie tylko chore, ale i niebezpieczne. Katoliccy chrześcijanie stosują mowę nienawiści. Czy już porzucili trwale nauki Jezusa? 

Dobrze zrobił Robert Biedroń. W końcu mogę powiedzieć, że wraca sprawiedliwość i rozsądek nad ziemię Polaków. 

A opornym kaznodziejom polecam czytanie Biblii. Tam jest coś, czego wasza wiara, nigdy nie przyjmie, tzw. Verbum Dei. I to też, jakiś katolik wymyślił, w powiedzeniu, ot takim sobie. Biblia to księga człowieka i świata, zawierająca mądrość. Korzystanie z niej wymaga chęci, ale powoływanie się na nią, wobec złych działań nie ma sensu. 

Biedroń jest bliżej Biblii i sprawiedliwości niż tysiąc osób mówiących o nienawiści, niosących na piersi krzyż i w ręku różaniec. Mimo iż zadeklarował ateizm. Człowiek przyzwoity nie potrzebuje religijnej tarczy, wystarczy mu czyn. 

Zdaje się, że Kościół katolicki wspierając pewne sprawy, powoli traci wpływ na rzeczywistość i w Polsce pojawia się nowy rodzaj rzymskiego chrześcijaństwa, w odmianie niebezpiecznej dla inaczej myślących. 

Papież, jako głowa kościoła, powinien idąc drogą Nazarejczyka, przywołać swój lud do porządku. 

Trina Papisten. Zabita, bo miała inne zdanie. Precz ze stosami i mordami w imię religii. Życie jest wartością samą w sobie. Człowiek nie ma prawa ograniczać życia. 





Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…