Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Czy moje miasto się obudzi? Rzecz refleksyjna o Mrągowie

Jakiś czas temu, postanowiłem się nie obnosić z moimi poglądami, dotyczącymi Mrągowa i okolic.  Głównie za sprawą tego, że nie warto napełniać już wypełnionego naczynia. Ciężko mi się robi na sercu, gdy nie mogę zupełnie nic powiedzieć. I, gdy widzę tych, co szukają szans dla siebie w pozorze i bezsensie, a przy tym cudaczne działania i jakieś takie dziwy ze strony władzy, to aż mi przykro. 
W naszym kraju potrzeba jest przyzwoitości, a nie patrzenia na własne dobro (nie chciałem używać słowa koryto). Takie patrzenie ma krótkie nogi, zasadniczo z jednego powodu. 
Osłabiając rozwój proporcjonalny, powodujemy że zbyt duża ilość idiotów dostaje zielone światło, czym ograniczamy rozwój potencjału. Tym samym, czasowo, skazujemy się na degradację. I przykład bardzo drastyczny: jeżeli gatunek mnoży się we własnym środowisku, to z czasem występują u kolejnych pokoleń, widoczne wady. I to też ma się do obsadzania stanowisk swoimi. „Swojsze, mojsze niż twojsze” – parafrazując i cytując klasyka z …

Chrześcijaństwo, na polskim przykładzie – wymaga szacunku i uczciwości wobec człowieka?

Chrześcijaństwo opiera się na idei Jezusa z Nazaretu oraz na idei Watykanu czy wreszcie wzorowanym, na tej ostatniej, idei narodowego katolicyzmu. Nazwę go „rydzykalizmem” czy „kwaczylizmem”. I tu nie ma się co obrażać, gdyż Panowie, do historii przechodzi się właśnie tak, że z wybitnych nazwisk, tworzy się wzorcowe pojęcia.  




Przekaz Jezusa był prosty:  miłość, oddanie, szacunek i czyny.
Dziś, poza spektakularnymi niuansami, nie pozostało z tego zbyt wiele. Zacne idee, są dobre, gdy krzewi się daną opcję. Kiedy zyskuje się władzę, zapomina o idei. Może niewłaściwe porównanie, ale to jest mniej więcej, jak z Pawłem Kukizem i jego „wielką misją” (nazywam to „drogą kolońskiej żenady” – droga, bo poszedł; kolońska, bo przybarwiona i pachnąca; żenada – bo czyn się ze słowem rozjechał). 
Idąc do Sejmu porywał tłumy, głosił hasła, chciał działać. Po dostaniu stanowiska zamilkł, czasem wypowiada jakieś słowa bez znaczenia, ale dupy to nie urywa! (Pensja posła, biura poselskie: czy to był szczyt…

Patrzę czasem na ludzi

Patrzę czasem na ludzi. Wsłuchuję się w nich, czując napływ powietrza, dostrzegam ich ledwo widoczne postacie, które zarysowują mi się, jak przez mgłę i przywracają każdą emocje, która w mojej głowie znajduje zrozumienie. Kiedyś się zgubiły, dziś wracają. Tak poznałem Kamir, indyjską dziewczynkę, która grzebie w śmieciach, niedaleko Delhi. Pracuje z rówieśnikami. Przecedza tysiące ton pokładów, zgrabnie przedzierając się drobnymi paluszkami, przez nikomu niepotrzebny już brud. Za jej paznokciami zalegają resztki z tego wysypu, a jej palce czasem ropieją, puchną i bolą. Wydawałoby się, że to bezużyteczne, ale znajduje tam wiele rzeczy.  Dla nich ma to sens. Kamir ma marzenia… boi się, a ja nie mogę jej pomóc. Przeklęty mój los, gdy zaglądam w przestrzeń. Jestem bezradny, ja obrońca Ziemi… ale Kamir będzie w moich ogrodach, bowiem wynagrodzę jej duszy to, czego nie mogłem uczynić ciału. Oby wybaczyła mi to, co ją spotyka. I przysięgam, że gdy wytracę już wrogów, a żyć będę… Stwórcy memu zm…

Dan Brown, Kod Leonarda da Vinci

Książkę, aż wstyd się przyznać, zdecydowałem się przeczytać z okazji rozpoczęcia się nowego, 2015 roku. Stała na półce w pokoju, należy do mojej młodszej siostry, która była bardziej na czasie i czytała pozycję, kiedy ta była na szczycie rankingów, jako prawdziwy hit.  Popełniłem także błąd, bo najpierw, rzecz jasna oglądnąłem film. 





Ten bestseller wydawniczy z 2003 roku, który doczekał się ekranizacji w reżyserii Rona Howarda. Amerykanie posiadają pewną zdolność wyłapywania ciekawych motywów literackich i ich ekranizacji. W rolę głównego bohatera Roberta Langdona, profesora Harvardu wcielił się wspaniały Tom Hanks. A Sophie Neveu z francuskiego Wydziału Kryptografii DCPJ zagrała Audrey Teuton. 
Książka została napisana dobrze. Ciekawie się czyta, akcja jest logiczna i zwarta. Czasami odnosiłem wrażenie, że tak uporządkowana, że aż nie sposób było tego gotowego scenariusza nie przenieść na ekrany kin. Początkowo ciekawa akcja nabiera zasadniczego tempa i zwrotów akcji. Wszystko rozpoczyn…

Prawdziwe piękno

Prawdziwe piękno jest w każdym z nas. Nie ma ludzi brzydkich. Każdy chce się komuś podobać. Osiągnąć ten cel nie jest wcale trudno. Piękna może być tylko skóra. Warto spojrzeć głębiej. Wszyscy jesteśmy podobni. Różnimy się pod względem emocjonalnym, zachowania czy nagromadzonych doświadczeń. 






Mamy podobny rezerwuar, a wiele rzeczy jest nam najzwyczajniej zbędnych. Dopóki żyjemy, stajemy się wyjątkowi, bo czyny i działania mogą o tym decydować. Różnią ci, którzy chcą być wyżej, znać lepiej i mieć większą szansę w środowisku dla siebie. To jest egoizm, powleczony manią zniszczenia, który tłoczy duszę człowieka, pozostając w nim, niczym jad. 
Samo to, że człowiek wykonuje proste czynności, wymaga od niego zaangażowania wspaniałych funkcji organizmu, który przetwarza tysiące rzeczy, by podnieść szklankę czy ugotować obiad. 





To jest cud działania naszego Stwórcy, który dał nam to, czym jesteśmy. Ludzie, którzy niby w Jego imieniu działają, różnicują, gdyż to jest ich zdaniem właściwe. A to je…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…