Przejdź do głównej zawartości

Artur Eisenbach, Emancypacja Żydów na ziemiach polskich 1785 - 1870

Emancypacja Żydów na ziemiach polskich, u progu rozbiorów i w ich trakcie, w literaturze zajmuje ważne miejsce. Na ten temat traktują nie tylko profesjonalne opracowania, ale również jest to podstawą elementarnej edukacji na poziomie gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej. 

O emancypacji różnych grup w Polsce naucza się w sposób otwarty, podając bogate przykłady – emancypacja Żydów, kobiet, procesów społecznych, czy obszarów życia codziennego, etc., wskazując potrzebę i zaznaczając osoby, które o równouprawnienie walczyły. Wiele współczesnych ruchów wolnościowych również odnosi się do tych kwestii, upatrując w tym początku własnej działalności. Odwołania przy tym następują również do Europy. 
Tą recenzją przybliżę Czytelnikowi problem emancypacji, w ujęciu książki Eisenbacha, którą z uwagi na duże spektrum odwołania się do etymologii słowa "emancypacja" warto przeczytać, aby temat właściwie zrozumieć. 
Ważne jest poznanie problemu, gdyż wiele niezrozumienia bierze się z tworzonych dawniej nierówności, które odcisnęły swoje piętno na Europie i świecie. Osobiście jest to dla mnie ważna recenzja, gdyż na tym dziele się wychowałem i uznałem za przełomowe w mojej pracy społecznej nad pamięcią o Żydach. Eisenbach uzmysłowił mi także, że warto jest patrzeć na problemy głębiej i rozumieć położenie każdej społeczności, w takim spectrum, jakim powinien być identyfikowany i możliwy do poznania drogą faktów i ustaleń historycznych. Zrozumieć problem Żydów ich emancypacji i tzw. kwestii żydowskiej oraz rodzącego się, co jakiś czas i głośno podnoszonego antysemityzmu to sztuka, a nauczyć się patrzyć na to przez właściwy pryzmat, nieobciążony przeświadczeniem propagandy to prawdziwa cnota. 
Po stronie Żydów i po stronie nie – Żydów wystąpiły w pewnym okresie wspólne interesy, które nakazywały danie im praw, co umożliwiło ich włączenie do społeczeństwa rosyjskiego, pruskiego czy polskiego. 
Ważne z uwagi na ewentualną przydatność tej grupy.


Artur Eisenbach, Emancypacja Żydów na ziemiach polskich 1785 - 1870


Życzę wszystkim, którzy sięgną po takie książki, aby mogli tak samo jak ja stwierdzić, na czym polega zjawisko emancypacji Żydów i problem, który zrodził się w XX wieku, związany z masowymi prześladowaniami w Europie i na świecie.

Żydom należne było zajęcie ważnego miejsca w historii i kulturze, którego ich pozbawiono, głównie za sprawą obciążenia "winą Chrystusa", którego się wyparli. Przez wieki nie brano pod rozwagę pochodzenia wielu mądrych ksiąg Starego Testamentu, właśnie od Żydów. 

Książka ta umożliwi przede wszystkim dobre spojrzenie na sprawy emancypacji nie tylko z perspektywy Żydów. Eisenbach wiernie zachował odniesienie się do epoki i jej ujęcia, wskazując przy tym zjawiska historyczne w różnych państwach, które Polską się podzieliły i zarządzały w okresie zaborów. Ukazał także to, jak do tych kwestii odnosili się sami Polacy. Przy tym przytacza wiele źródeł i pojęć, które z uwagi na mistrzowską znajomość tematu pozwalają na zrozumienie tego, czym była emancypacja.
I tak Eisenbach pisze, że przez emancypacje rozumie wyzwolenie jednostki lub grupy ludności od prawnej, społecznej, ekonomicznej lub politycznej zależności, przejście do cywilno-prawnej samodzielności, dopuszczenie jej w różnych dziedzinach życia do praw, które przysługują już innym mieszkańcom kraju. Eisenbach dodaje w tych założeniach badawczych, że czynnikiem zasadniczym dla całokształtu problemu emancypacji była zmiana statusu prawnego danej grupy ludności, bowiem z tego podstawowego faktu wynikały dalsze konsekwencje warunkujące jej położenie w dziedzinie gospodarczej, społecznej, fiskalnej, oświatowej i politycznej.
W Polsce od 1785 roku, a może od początków obrad Sejmu Wielkiego pod wpływem działań pruskich związanych z reformami wprowadzono następujące pojęcia emancypacji:

- sposób uformowania,
- reformowanie,
- zrównanie w prawach,
- równouprawnienie,
- wnarodowienie.

Eisenbach odwołuje się też do istotnego pojęcia tzw. „kwestii żydowskiej”, która obejmuje następujący zakres problematyki w końcu XVIII wieku i przez cały wiek XIX, które rozpatruje w następujących aspektach:

- demograficznym – ze względu na liczebność i rozmieszczenie,
- prawnym – statuty prawne osobne dla każdej grupy ludności,
- gospodarczym – udział Żydów w życiu gospodarczym i jego rozwoju,
- politycznym – kwestia żydowska mogła pomagać w ruchu wyzwoleńczym lub osadniczym,
- kulturowym – odrębną, jednolitą kulturą, które nie podlegała synkretyzmowi.

Najistotniejsze jest tu ujęcie u Eisenbacha emancypacji, którą u Żydów, uznaje za zajmującą integralną część ogólnego prądu emancypacyjnego i kształtowania się nowoczesnego społeczeństwa na ziemiach polskich. 
Uważa, że emancypacje należy rozpatrywać w kontekście rozpadu całego feudalnego systemu Europy i wyzwalania się grup prawnie upośledzonych – chłopów i mieszczan. Uważa to za dobre podejście do problemu, choć zaznacza, że w każdym europejskim kraju wyglądało to zupełnie inaczej, co dyktowała określona specyfika.

Eisenbach wprowadził ważną definicję do problemu emancypacji mówiąc, że:

„Emancypacja etnicznej i religijnej mniejszości o określonym obliczu społecznym w kraju o ustroju stanowym, w których w różnych instytucjach istnieją dwa układy feudalny i burżuazyjny, jest zagadnieniem złożonym i wieloaspektowym. Można je wyjaśnić jedynie przez powiązanie z zewnętrznym układem odniesienia – z likwidacją barier stanowych i równouprawnieniem innych grup mieszkańców kraju”.

Eisenbach wyjaśnia również poszczególne fakty historyczne, wokół których toczyły się w Europie dyskusje i projekty wokół różnych spraw emancypacyjnych, nie tylko dotyczących kwestii żydowskiej. Był to burzliwy czas przepełniony działalnością ruchów rewolucyjnych i wolnościowych, które funkcjonowały w epoce Świętego Przymierza.

Proces emancypacji na ziemiach polskich zdaniem Eisenbacha zależał od:

- stopnia rozwoju ekonomicznego danej dzielnicy,
- polityki rządu,
- o stosunku polskich grup społecznych i środowiskowych do ludności żydowskiej i tzw. „kwestii żydowskiej”,
- od wzniesienia się fali rewolucyjnej i kolejnej fazy reakcji i odwilży.

Eisenbach usystematyzował również światowe modele działające u schyłku XVIII i XIX wieku służące za punkt odniesienia dla ruchu wolnościowego na ziemiach polskich:

- amerykański – faktyczny, od 1776r. wprowadzający liberalne zasady wolnościowe (Autor wskazuje Konstytucje Stanów Zjednoczonych i Deklarację Niepodległości),
- francuski – rewolucyjny (Autor wskazuje ustawę z 22 września 1791r. i Kodeks Cywilny Napoleona z 1801r.),
- pruski – kompromisowy (Autor wskazuje edykt marcowy z 11 marca 1812r., zrównujący Żydów w prawach z resztą obywateli).

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…