Przejdź do głównej zawartości

Patrzę czasem na ludzi

Patrzę czasem na ludzi. Wsłuchuję się w nich, czując napływ powietrza, dostrzegam ich ledwo widoczne postacie, które zarysowują mi się, jak przez mgłę i przywracają każdą emocje, która w mojej głowie znajduje zrozumienie. Kiedyś się zgubiły, dziś wracają.
Tak poznałem Kamir, indyjską dziewczynkę, która grzebie w śmieciach, niedaleko Delhi.
Pracuje z rówieśnikami. Przecedza tysiące ton pokładów, zgrabnie przedzierając się drobnymi paluszkami, przez nikomu niepotrzebny już brud. Za jej paznokciami zalegają resztki z tego wysypu, a jej palce czasem ropieją, puchną i bolą. Wydawałoby się, że to bezużyteczne, ale znajduje tam wiele rzeczy.  Dla nich ma to sens.
Kamir ma marzenia… boi się, a ja nie mogę jej pomóc. Przeklęty mój los, gdy zaglądam w przestrzeń.
Jestem bezradny, ja obrońca Ziemi… ale Kamir będzie w moich ogrodach, bowiem wynagrodzę jej duszy to, czego nie mogłem uczynić ciału. Oby wybaczyła mi to, co ją spotyka.
I przysięgam, że gdy wytracę już wrogów, a żyć będę… Stwórcy memu zmiażdżę serce i wyrwę wnętrzności… Na chwałę Eremu, przyrzekam… Ojcze. Idę po Ciebie!
Te małe brązowe oczy, świecące się na spieczonej buzi, z pozagryzanymi ustami. Nieład we włosach, które są wręcz zlepione z brudem… mi wydają się być piękne, nawet jej przybrudzona buźka.
Ojcze, płacze… czuję ból…
Kamir jest taka delikatna i zostanie sprzedana, aby jej rodzina miała troszkę lepiej. Ocali kogoś, ale będzie żyć w przyszłości ze starym mężem.
Nie wesprę cię, Kamir, straciłem skrzydła… uśmiechnij się i unieś swój ból, proszę. Widzę jak się rozwidlają rowki na twoich ustach. Po co te łzy?
Kamir… odpowiesz?
Nie trwóż się, Kochana Dziecino.
Szepczę w mych myślach, które chcę byś usłyszała.
Cierpię z tobą, i twe imię oraz każdy wyraz piszę z szacunkiem, który odbieram memu Stwórcy za jego małość… za to, że był tym, który dopuścił do tego.
Ukochałem cię, moja Kamir… wracam myślą do ciebie… moja indyjska perło… Diademie ziemi Gangesu.
Wielki Siwa niech chroni cię, dając życie. Trwaj… wkrótce się to skończy.



Siwa – duchu przestworzy, wielki Panie Góry.
Podnieś Kamir w wielkości, uświęć jej każdy dzień.
Dłużnikiem jestem Twym, o Siwa!
Sługo wielkiego Dagona,
Panie na wielkiej rzece.
Dziś wodę sączę w mych dłoniach.
O Panie wszelkiej wody.
O Duchu Wielki i Przychylny.
Siwa, sługo Dagona.
Usłysz me wołanie i chroń Kamir.
Na krew mą przysięgam ci wiecznie,
Dobre słowo i oddanie w służbie.
Strzeż jej tylko, broń mej Kamir.


Kamir... Kamir! Proszę, nie umieraj. Nigdy nie umieraj.
Pierwszy złożę się do grobu. Twoje życie, radość i trwanie… nasza, wieczna wojna. 




Księgi Aniołów
fragment 


Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…