Przejdź do głównej zawartości

Prolog z Księgi Aniołów

Na początku było słowo.
Wypowiedziałem je, ku waszemu przeznaczeniu.
Uziel, Wódz Armii Goga i Magoga, Gori Urgii i Liti Kamu,
ostatni Pan Zastępów, jedyny żyjący i oddany Panu w chwale.
Ostatni z walczących na ziemi aniołów.
Otwieram księgę żyjącym.
Staram się zrozumieć wolę człowieka.
Zanoszę wam drugie biada, narody ziemi.
Otwieram pieczęcie kolejnych stronic, szykując na
nasz sąd wasze domostwa i żywoty.
Powstańcie ludzie i zastanówcie się.
Masz ziemio czas, niezliczony, na swe przebudzenie ku chwale.
Widzę oczyma człowieka; kim jest, a nie kim chce być?
Nie ujdziesz przede mną i się nie schowasz, bo widzę i czuję.
Jak ty, stałem się w tym tobie podobny.
Naznaczono mnie ku temu.
Stworzono doskonałym.
I gdy zechcę zgładzę.
W proch zamienię twe ciało i porwę kości.
Uprowadzę nad Zamer i rozpuszczę wśród Negeb.


U kresu kresów, przed wielką wojną wyznaję upadek tobie, wieczna ziemio.
Stałem się świadkiem twego powstania.
Niezmroczonym wędrowcem świadczącym o twej wieczności. 
Ukażę tobie nasze, i wszystkich światów przewinienia.
Uczynione nad tobą. Spoglądam na dzieje światów.
Sąd wobec ciebie dla narodów całej ziemi.
Świat niezliczony nosisz w sobie, a przyjąłeś jedynie skrawki.
Wylecz się ze słabości życia i żyj, jak powinieneś.

Córy Wielkiego Syjonu, Krzewicielki Wiecznego Jeruzalem,
Orędowniczki Aszdod.
Wzywam was na sąd przede mną czyniony ziemi.
Ku chwale zastępów, porwijcie swe skrzydła ku światom,
służąca w swym marszu wieczności.
Lamentujące pieśnią wywiedzionych na wybranie.
Moja ziemio ukochana, otulona jordańskim szalem.
Jerozolimo, serce płacze na samą myśl o samotności,
w której nie mogę dotknąć stopami twych gładkich przestrzeni.
Jerozolimo, me oczy truchleją na myśl o widoku z wysokości,
w której nie mogę zawisnąć, by spojrzeć na twój wzorcowy kształt.
Jerozolimo dałaś nam wszystko. Nie pozwól już więcej płakać.
Jeden naród, jeden Pan, jeden świat.
Jedna to ziemia dla stóp. Twe lico przyobleczone wiecznością.
Obieg niekończący, a żywot nieskończony.
W chwili nie warto upajać się śmiercią.
Rozdarte łono krwawi, a matka nie dożyje dnia.
Piękne wyniesione ciało, skąpane w cydrze z posmakiem migdałów nęci.
Odrzucone pachnidła i kumys, zwracają je zwykłością ku trwaniu.
Wieczność pozbawia złudzeń, lecz tylko silny wytrwa w duchu, nie ciele. 
Nigdy łez więcej przez dom uczynionych, za śmierć braci i sióstr,
dla wolności.
Jeruzalem.
Kanaanie, na krwi twej dom wzniesiono.
Padł pałac, gdy go nie podtrzymałem.
Zbudowaliście świątynie, bym nie wszedł i nie zerwał pieczęci.
Wy, co wobec Pana przeklęliście mój naród.

Izraelu, dom twój mym domem, a lud twój na równi z innymi.
Jednym jesteście, wspólne macie łono.
Tak oto rzekł Pan, a na imię mu Prawo.
Odbieram ci narodzie jedyne przymierze.

Zdradziłeś mnie, mordując mój lud. Upokorzyłeś wobec Eremu.



Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…