Przejdź do głównej zawartości

Szatan – niewygodne wyjaśnienie

Człowiekowi od zawsze towarzyszył diabeł, a może na odwrót: to człowiek towarzyszył diabłu? Pytanie zasadnicze. Rozpoczynamy krótkie rozważania na temat zła i jego obecności w naszym życiu. To próba spojrzenia na szatana i przybliżenia całości zjawiska odnoszącego się do wyjaśnienia trudnego kulturowo pojęcia „szatana” w życiu i naszej kulturze.


Szatan – niewygodne wyjaśnienie
Źródło: Internet


Pojęcie „szatana”

Określenie to stosuje się do pojęcia "niszczyciela", "diabła", "upadłego anioła", "złego ducha", "czarta", "władcy powietrza", "pana jutrzenki", "ognia", "światła". Przez wyznawców satanizmu określany Ojcem.
Główne pojęcie, zawiera w sobie określenie charakterystyczne. Kolejnym etapem jest imię. Lavey w Biblii Szatana podaje 77 imion.
Stąd w ogólnym pojęciu słowa „szatan” rozróżniam szereg określeń zjawiska, które dotyczy konkretnej osoby posiadającej siłę sprawczą, cechującą się imieniem.
Dotyczy to głównie Beliara, który jest przywódcą istot stających się nieprzyjaciółmi dla człowieka, w rozumieniu teologii żydowsko-chrześcijańskiej.

Pozostaje to w sprzeczności z Księgą Henocha:

„Kiedy ludzie rozmnożyli się, urodziły im się w owych dniach ładne i piękne córki. Ujrzeli je synowie nieba, aniołowie, i zapragnęli ich. Jeden drugiemu powiedział: „Chodźmy, wybierzmy sobie żony z córek ludzkich i spłodźmy sobie dzieci!”

Księga Czuwających, Historia upadku aniołów, 6, 1 – 3.

oraz Księgą Rodzaju:

„A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, ze córki człowiecze są piękne, brali je sobie za zony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.
Wtedy Bóg rzekł: ”Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istota cielesna: niechaj wiec żyje tylko sto dwadzieścia lat”.

Rdz 6, 01-03

Odwołuję się do logiki czytającego

Czy z tych opisów może wynikać fakt następujący: „szatan” pragnął zniszczenia człowieka i był jego przeciwnikiem? 
Czemu brał „szatan” córki ludzkie za żony i mu się podobały, gdy się porodziły? Ryzykowali wiele, nie z chuci, bo z tą radzili sobie od wieczności, ale było coś więcej, czego ludzki umysł, spaczony gnozą talizmanów nie pojmuje: zawiązała się miłość, za którą zapłacili najwyższą karę. 

Czy tak działa nieprzyjaciel? 
Właśnie tak?

To Stwórca był okrutnikiem, zastraszonym, który bał się połączenia i wyjścia nowej rasy – to tak na marginesie. W celu potwierdzenia, odsyłam do Księgi Rodzaju. 
Moim zdaniem, Pan mój, nie jest okrutnikiem, za to ludzie tak Go ukazali. 

Szatan nie mógł być przeciwnikiem człowieka

„Szatan” planował połączenie cech boskich i ludzkich, pragnął córek ludzkich. Skąd zatem takie określenie w całej historii ludzkości, a przynajmniej tego jej etapu, zdominowanego przez Watykan?
Ludzie muszą  zacząć zdawać sobie sprawę z popełnianego żywcem błędu. I nie są od niego wolni chrześcijański i żydowskie domniemania. Dopuszczają się tego również sami sataniści, próbując nieudolnie naśladować dzieło kościoła, próbując zwrócić je ku światłu.

(Odróżniam satanizm zarobkowy, wyróżniający w tłumie, leczący problemy psychiczne danej osoby, od rzeczywistej drogi Beliara).


Cenna to droga, ruszyć w świat pełny okrucieństw, stając samotnie z bronią, przeciw tak wielu. Nawet anioł nie powstydziłby się tego honoru, uznając walkę z silniejszym wrogiem, za cel istnienia i najwyższą chwałę. 


„Szatan” to zjawisko odnoszące się do nieprzyjaźni dla zła i łamania prawa ustalonego przez Stwórcę, dążące do odnowy człowieka poprzez wzajemnie połączenie cech ludzi i aniołów, mające na celu wytworzenie nowej rasy.

Proces kształtowania się tego pojęcia uległ niekorzystnej zmianie, ewoluował i w oprawie ideologicznej judaizmu i chrześcijaństwa przejął wszystkie cechy dawnych (pierwotnych) wierzeń, powodując zejście tych wyobrażeń na skali do punktu zerowego. W świecie naturalnym wyjściowo dane rzeczy nie istnieją wiecznie, ale rozpoczynają wzrost lub następuje ich zanik. 
Punkt wyjściowy to początek, pewna stała, określająca szansę w środowisku. Inna rzecz dotyczy tego, czy jest ona wykorzystana, czy też nie. Pojęcie zyskało narzucone miano wroga ludzkości i tak wzrosło, tworząc alternatywne, dla rzeczywistego zjawiska.
Stąd współcześnie tak trudno jest zrozumieć istotę „szatana”.


Szatan – niewygodne wyjaśnienie
Gustave Dore, Upadły Babilon


Zło jest czymś, co fascynuje i inspiruje

Jest to niezaprzeczalna teza. Zła nie znajdziemy niestety w Beliarze (inni wolą Belial).  Imię Beliar całkowicie zniszczono, zacierając z powierzchni Ziemi, określając jego rodzaj „szatanem”.
Zło jest wtedy złem, kiedy nie odpowiada naszemu poglądowi na świat. Kiedy dzieje się zgodnie z naszą wolą, nazywamy to dobrem. Zło stanowi pojęcie subiektywne i abstrakcyjne. Dla naszego życia, z uwagi na głębokie zakorzenienie w kulturze, ma ogromne znaczenie. Zło jest odwieczne i towarzyszy człowiekowi na każdym etapie jego życia. Po narodzinach społeczność musi zabezpieczyć nas przed grzechem, poprzez chrzest, a przez całe życie chronić modlitwą i udziałem w religijnym rytuale.
Według poglądów m.in. religii rzymsko-katolickiej, zło pochodzi od diabła, który skłania człowieka do popełniania złych czynów. Człowiek poddany tzw. "kuszeniu", wykonuje wolę złego. Kiedy kuszenie jest zbyt intensywne i demon "owładnie człowiekiem", dochodzi do opętania. Zło musi zostać wygnane, poprzez odprawiony rytuał egzorcyzmu. Święte księgi instruują, w jaki sposób dokonać wypędzenia demona (Rituel ad interim). Zajmują się tym egzorcyści, duchowi lub świeccy. 
Przepisy na zło istnieją w każdej kulturze i systemie wierzeń.

Jaki obraz zła kształtuje historia?

Według dawnych wierzeń hebrajskich, duchy ciemności zostały stworzone przez Pana, szóstego dnia o zmierzchu. W biblijnym obrazie z szatanem utożsamiane są zwierzęta, takie jak: sowy, pelikany, szakale, strusie i węże.
Już w starożytnym Izraelu „szatana” ukazywano z kłami, jako Lewiatana siejącego grozę, jego oczy miały przerażający błysk, a serce nie znało litości. Ukazywano go chodzącego po wodzie, gdzie pozostawiał po sobie przerażającą smugę, lub w głębinach wód które podgrzewał, sprawiając że gotowały się, jak woda w kotle. Miał ciało pokryte łuskami. Hebrajczycy wyobrażali sobie diabła jako smoka. Obraz ten jest nieobcy i naszej kulturze, smok często pojawia się w sztuce i jest kojarzony z diabłem. Smok jest następcą wyobrażeń Lewiatana.
Chrześcijaństwo utożsamiało czary, czarownictwo i czarownice z systemem praktyk, związanych z kultem szatana, złego ducha. Satanizm często praktykowany w formie osobowej przez ludzi kościoła.
Przez wieki diabeł i kojarzone z nim demony występowały w otaczającej człowieka rzeczywistości przyrodniczej i społecznej. Istoty te były pozbawione atrybutów boskości, ale w przekonaniu osób wierzących miały one określony wpływ na bieg życia ludzkiego. Diabeł od wieków zawsze był obecny.
Wśród Słowian wpływ chrześcijaństwa doprowadził do poglądu, że świat poddany jest wpływom demonicznym. Miało to duży wpływ na literaturę polską. Diabeł był często personifikacją złego. Wystarczy odwołać się do Kordiana Juliusza Słowackiego, aby zobaczyć, że ukazane w dziele problemy państwa pod zaborami i sytuacja narodu jest związana z istnieniem złego – diabła, który mógł być słowiańską personifikacją carskiej Rosji, która dla pokolenia Słowackiego była jawnym złem, winnym upadku państwa i symbolem jego braku.

Diabeł zły, alibi dobre

Diabeł był przez wieki czymś złym: czasem bliskim, a czasem dalekim człowiekowi. Śmierć i uwielbienie przemocy oddawano jego zasługom, jak również myślenie i nauka poświęcone były często demonowi. Obecnie diabeł i jego funkcja zostały ośmieszone. Pojawia się on w bajkach, kawałach, szpetnych obrazkach, jako zabawny i śmieszny stwór, który nic nie potrafi, poza czynieniem czystego zła. Faktem jest, że diabła nikt nigdy nie widział. Ale wielu go doświadczyło w swoim życiu. Miliony ludzi modlą się o ochronę przed jego działaniem. Tworzone są specjalne strony, poradniki, modlitwy oraz istnieje nauka poświęcona demonom, stanowiąca etap edukacji różnych duchownych szafarzy. Ludzie przypisują mu wszelkie złe decyzje, podejmowane w życiu, a nawet choroby. I zamiast rozwijać genetykę wolą mówić, że winę ponosi diabeł.
„Szatan” to postać powszechnie znana. Diabeł ma określony cel swojego działania – doprowadzić do upadku człowieka. Przed końcem świata ma ujarzmić rodzaj ludzki, aby ośmieszyć człowieka przed Stwórcą. 
Apokalipsa nie daje diabłu żadnych szans na to, aby przetrwał. Czasu ma on niewiele, będzie działał, ale i tak ostatecznie poniesie klęskę. Można ostateczny upadek diabła porównać do zmycia brudu z rodzaju ludzkiego. Zło jest niedobre, brud cielesny kojarzy się z czymś niekomfortowym. Stąd to porównanie. Wraz z tym rytualnym obmyciem odejdzie wszelkie zło i rozpocznie się "rajska sielanka", w której ludzie będą wreszcie szczęśliwi. A to, że zamiast pomagać, kupują maybachy, to już sprawa drugorzędna.

Rzeczywistość społeczna

Tyle wersja religijna. A co z naszą rzeczywistością społeczną? Mamy w niej prostytucje, tysiące osób pracujących w porno biznesie, na ulicach, sprzedających organy ludzkie, rozliczne wojny i mordy na tle religijnym i politycznym. Brudna polityka oraz kurewstwo najgorszego rodzaju jest dziełem ludzi. Życie ludzkie nie ma w tym większego znaczenia. Pieniądze dają szczęście, ale są też powodem załamania się ludzi i przyczyną upadku rodziny. Człowiek współczesny, to niewolnik mający być gwarancją dla istnienia systemu, stanowiący jego niewolniczą podporę.
Można domniemać, że sprawcą i inspiratorem wielu działań mogą być demony. A człowiek musi być stale poddany temu działaniu. Dobre usprawiedliwienie dla tysięcy przestępców i zwyrodnialców, polityków i duchownych. Ale czy zło jest aż tak zainteresowane, aby bogacili się dzięki niemu określeni ludzie, zaspokajali swoje żądze i pragnienia, mając przy tym wsparcie ze strony „piekła"? A może ludzie stworzyli piekło na Ziemi, czyniąc tak, dzięki własnej, wytężonej pracy. Kto jest zatem sprawcą zła? Człowiek czy diabeł? Tego nie wiem. Pamiętajmy opis z Księgi Henocha i Biblii: „szatany” chciały córek ludzkich. Skoro – według logiki ludzi, aniołowie są obecni na Ziemi, to czemu teraz ich fizycznie nie biorą, tylko ograniczają się do aktu kuszenia? Czyżby bali się wszechmocnego Stwórcy? Przecież On ponoć w czynieniu zła zapewnił im wolną rękę? Tego by zabronił?

No, rzesz... :)  
(Śmiech sarkastyczny).

Piekło, które wyznacza nowe kierunki myślenia i postrzegania świata

Natura człowieka sprawia, że czyni on zło. Diabeł jest dobrym alibi na wiele z tych działań. A człowiek, uczyniony na podobieństwo Stwórcy, umiałby się chyba obronić przed działaniem złego. Poza tym człowiek ma wolną wolę i liczne pragnienia. Zaspokaja je w zależności od własnej sytuacji życiowej. 


Wielu ludzi jest dobrych i uczciwych. Niewiele mają. Chcą spokoju i pokoju, oferują innym poczucie bezpieczeństwa. Cywilizacja ludzi odebrała im prawo głosu. Nie angażują się.

Dla mnie są to normalni ludzie, nieszukający usprawiedliwienia zła, w demonach nie odnajdują czynów haniebnych. Poprzez własne życie stają blisko Stwórcy. Poszukują Boga we własnym, skromnym istnieniu. Kościół wkracza w życie ludzi, z brudnymi podeszwami i zarzuca im poddanie się działaniu demona, który z nimi jest, gdy nie praktykują wiary. To straszenie, aby uzyskać quorum w trakcie mszy. Okropna logika! Wręcz obrzydliwa, gdyż człowiek ma chodzić i dawać jałmużnę, inaczej pożrą go demony i stanie na granicy?
Stwórca jest w prostocie zgodny z naturą. Znajduje człowieka w miejscach, które nie są ciekawe, szumne i medialne. Ludzie ci wiedzą, gdzie jest zło, dostrzegając je w samych ludziach, wolą stanąć na uboczu tego cywilizacyjnego wyścigu „szczurków”.

Człowiek, główny sprawca?

Człowiek nauczył się wyjaśniać zło, jako jego główny sprawca i twórca. Potrafi ponadto zmanipulować tysiące, aby wierzyły że zło czyha za rogiem i jest winne nieładu świata. W ten sposób zasłania się prawdziwy obraz wielu ludzi, dążących do zdominowania pozostałych. 
Władza, posiadanie i zależności społeczne muszą być jakoś usprawiedliwione. Dawniej tłumaczono to „wolą Bożą". Król rządził poddanymi, był ich panem życia i śmierci - bo Pan tak chciał. Jednak z upływem czasu, dobry i kochający Bóg, nie mógł być autorem podziałów społecznych i złego traktowania mas. Nie mógł też stać za wolą królów, którzy często atakowali papieża. Potrzebowano innego, doskonałego tworu, aby zastąpić nim Boga. No i przypomniano sobie o diable, kusicielu Adama i Ewy, starym Wężu i pradawnym Smoku. To jemu przypisano całe zło i okrucieństwo świata. Stwórca był wolny od podejrzeń, stał się miłością dla mas, a wybrani ludzie nadal mogli wykorzystywać i ciemiężyć innych. Winny temu był diabeł. 
On kusił, on nawiedzał, on walczył z dobrymi aniołami o dusze, albo ich cały rząd.

Walka o dusze, a stare prawo

Gdyby ktoś zapoznał się z Biblią i starał się ją zgłębić, to zrozumiałby, że prawo wyznaczone przez Stwórcę jest w niej zawarte. Wystarczyłoby przeczytać, aby zrozumieć, jak wiele dzisiejszy świat nie ma wspólnego z wykonywaniem woli swego Stwórcy. 
Czy potrzebny jest wobec tego diabeł, który musi dodatkowo kusić i zachęcać do złego? 
Dla Stwórcy nie jest on potrzebny. Potrzebny jest grupie ludzi, dla których jest usprawiedliwieniem zła, które czynią. Gdyby wczytać się w słowa pism dawnych proroków i protoplastów Izraela i zastosować do nich, to świat byłby wspaniałym miejscem, w którym życie jest sielanką. A nasza Ziemia rządzona mądrze, mogłaby dawać wszystkim równe szansę i dobrobyt. 
Ale nie! 
Czynią tu zło ci, którzy nie szanują ludzi!

Spór o istotę stworzenia

Człowiek stworzony na podobieństwo Stwórcy miał być wspaniałą istotą, którą ukochał Pan. W pierwszym podejściu Adam i Ewa złamali zasady współpracy, za co musieli opuścić tzw. raj, który został utracony. Ich potomkowie wzajemnie się mordowali – Kain zabił Abla, itd. Nie za mocno popisali się ludzie, na samym początku historii naszego rodzaju, znacząc ziemię krwią. Nic dziwnego, że ktoś po drugiej stronie się zdenerwował. A tym kimś mógł być diabeł?
Zdaniem „szatana” stworzenie człowieka było błędem, skoro Stwórca posiadał wokół siebie już doskonałe istoty. 
Wierzenia takie pojawiały się w początkach chrześcijaństwa. Innym błędem było wyróżnienie ludzi spośród innych istot. Ludzi, którzy wyżej aniołów postawili siebie. Aniołowie mieli im służyć oraz strzec, a Stwórcę – Stworzyciela, zamknęli w posągach i budowlach, które pisma starego prawa określają mianem „bałwanów" (idolatria). Ludzie pośród siebie dokonali podziałów już dawno – kto jest ważniejszy, a kto nie, wobec Stwórcy.
Współcześnie podziały też istnieją, natomiast dopuszczono ogół do pewnych zabawek i zdobyczy cywilizacji, aby wydajniej służyli. 


Mamy tu do czynienia z perfidnym, nowoczesnym zjawiskiem niewolnictwa. Samo życie w kłamstwie, dotyczące „szatana” to już symptom zniewolenia.


Szatan – niewygodne wyjaśnienie
Świat jest piękny i prosty, ale prawda zaślepia. 


Wszystkiemu oczywiście winny był diabeł

Ale co to oznacza dla zwykłych ludzi? Niewiele. Nie można wykluczyć istnienia różnych relacji w tym, czy innym świecie lub rzeczywistości. Zbyt mało pojmujemy, może nawet mniej niż starożytni. 
Zaślepienie techniką, prowadząc nienaturalny rytm życia zmieniamy się, oddalając od własnej natury. Nastawieni na konsumpcje, nie umiejąc korzystać z technologii w sposób mądry i dostępny dla wszystkich, błądzimy. Ludzkie ciało, emocje i uczucia nie mają dziś znaczenia. Ludzkość jest w fazie prawdziwego upadku. W wielu kręgach mówi się o upadku cywilizacji, w innych o intensywnym działaniu zła i końcu świata. Niektórzy wierzą, że „szatan” ma ostatnią prostą i działa na rzecz zniszczenia ludzkości.
Na Sądzie Ostatecznym każdy z nas będzie mógł własne występki uzasadnić krótko, mówiąc: „szatan mnie zwiódł". Może nam się uda wówczas przekroczyć „ciasną bramę" i wejść do raju. Cokolwiek byśmy tu nie zrobili, może nam być wybaczone. Zwróćmy jednak uwagę ponownie na sam początek. Po wygnaniu z raju Adama i Ewy, zamknięto Ogród przed ludźmi, stawiając ogniste miecze.
Zamknięcia, zgodnie z przekazami pozabiblijnymi dokonał archanioł Uziel, wyrażający mądrość i ogień Boży. Było to zamknięcie Edenu tu, na ziemi. Raj został utracony, choć być może nie zmienił położenia, miejmy nadzieję że znajduje się nadal, tu na Ziemi. Jest tylko niewidoczny i niedostępny. Może ludzie nie chcą widzieć raju, w którym musieliby stosować się do zasad. Może musieliby je wprowadzić, by uzyskać go ponownie?
Za to ludzkość wytworzyła piekło. W każdym człowieku znajduje się dobro i zło. Możliwość podejmowania decyzji pozostawiono jednak człowiekowi. Źródłem tego rozbicia jest dusza i wola człowieka, a każdy podejmuje decyzje sam i za nie powinien odpowiadać, też sam, a nie diabeł. 
Podział na dobro i zło, uważam osobiście za sztuczny, mający swoje źródło w pojęciu oraz ujęciu terminu "szatan". 
Przeczy to oczywiście spowiedzi, a jakże! Moralnie można tłumaczyć się kuszeniem diabła. Ale społecznie i po ludzku, trzeba spojrzeć w lustro i zastanowić się nad sobą.

Co dalej? 

Ludzkość mogłaby poinstruować diabła w zakresie zła.
Historię anioła Beliara, uznanego za ziemskiego szatana i innych zacnych, opisuję w serii: Przemilczeć Armagedon. Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (Księga Pierwsza), wyjaśnia to, o czym tu napisałem, wprowadzając nowe, możliwe, prawie realne wyjaśnienia. 



Uwagi do formy:
szatan i diabeł – zamiennie, aby nie powodować powtórzeń, 
małą literą w odniesieniu do zjawiska, nie osobowego bytu. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…