Przejdź do głównej zawartości

O nefilim, z posłowia do Pierwszej wojny w niebie

Religia we współczesnym świecie została ośmieszona, a prawa głoszone w świętych tekstach zbagatelizowane. Dzieje się tak, głównie za sprawą uporczywej roli sprawczej tych religii. Jest to incydent dla mnie dotąd nieodgadniony, w którym człowiek szukając dowodów na poparcie własnej władzy i aspiracji, sprowadza wiarę błędnie do roli „ciemnej strony mocy”. I zasadniczo czerpie z tego, dopóki jest to możliwe.  
Religia sama w sobie, znajdując się w postaci znanej współcześnie może odpychać osoby wrażliwe i myślące, takie które nie pozwolą sobą manipulować i znają dobrze fakty. Poznałem takich ludzi, nazwali siebie: duchami, aniołami, nefilim, pośrednikami, demonami czy wampirami.
Nie mają swojego miejsca i żyją w poczuciu samotności, stanowiąc naturę odrzuconą od świata i wrażliwą. To wyjątkowe istoty. W nich roztoczyła się świadomość pustki i losu, zamkniętego w cyklu. Starają się przebudzić, idąc za głosem nazarejskiej prawdy, która głoszona przez dwa tysiąclecia poprawiła świadomość myślących, leniwym dała wytchnienie, podłym złoto.
I wcale nie idzie o upadek czy długotrwały stan, w którym się znajdują, a o połączenie dwóch pierwiastków tchnienia, pełnego i półpełnego, w jeden szlachetny nowy twór stworzony na ziemi.
Ilu ich jest i jak się łączyli? Ciężko to sobie wyobrazić. Proces trwa i inny pierwiastek tłoczy ludzki gen, prowadząc bliżej światła tych, którzy zechcą zrozumieć i żyć, pozbawiając się strachu i cierpiętnictwa głoszonego przez religię.
Nie jest istotne to, czym się kierujemy, ale jacy jesteśmy. Ludzie budzący się, stają się inny. Przekaz szedł powoli, niezauważalnie przenikając każdą sferę życia.
Budzą się samotni, szóstego roku. Pełni obaw i bólu, zlęknieni własną substancją. To ich ciało doświadczyło tąpnięcia ziemi, czując jej ducha. Szybko zapomnieli, porzucając siebie. Wrażliwość zamienili w oręż.
Nieprzejednani i zdolni, wyjątkowi, cierpią. Na los, w którym ostrze zatapia się w duszy, niewidocznie zdzierając jej pancerz, nic nie poradzi życie człowiecze. Wśród mędrców niewielu jest przyzwoitych, a prawo jest proste, tylko niewygodne w powszechnym użyciu.
Czym gorliwsi, tym gorsi, bo jedno jest tylko życie i je należy cenić. Chronić mądrość i ducha to zwracać, gdy zagrożone jest ciało.
Tchnienie powraca, zatem dbajmy o życie. I to napisałem w kontekście kobiet, które walczą o prawa do godności, wolności i porodu.
Prawo zabrania się wtrącać w rodzinę. Szkoda, że religia szaleńców stała się próbą zobrazowania Stwórcy, w którego rzuca się najgorszym łajnem. Nie zasłużył, bo nigdy nie zabronił.

Moi wyjątkowi przyjaciele żyją wśród nas, ale nie tylko… bo wielu miał potomków Nazarejczyk.




G. Dore, Walka Jakuba z aniołem

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…