Przejdź do głównej zawartości

Silne oczy me palą i znaki widzę wszelkie

– Michale zawodzisz mnie – rzekł Uziel. Straciłem już nadzieję, że się zmienisz… Bracie mój kochany. Jeśli tak stawiasz sprawy to wtenczas na moje wezwanie Astarte stanie przed tobą.
– Mylisz się Uzielu – zaśmiał się Michał.
– Umrzesz i dusza twa popadnie w nicość – dodałem, aby poczuł zgrozę. Wówczas liczyłem na to, że zmięknie.
– Narodzisz się już jako dziecko, a kiedy będzie po wszystkim ulotnisz się, a w tym dniu to ja będę czekał na ciebie i resztę ludzkości u wrót Erebu.
– Nieposłuszeństwo karane jest tu śmiercią Michale. Obudź się i zawróć. Brak przestrzegania prawa to koniec.
– Tam się zaczaję, w bezruchu i trwaniu poczekam na ciebie.
– Bracie mój, gdy ma dłoń ruszy nic jej nie zatrzyma.
– Ha! 
– Ja jestem Jego oręż i prawo. Nie zapominaj o tym Michale. Zdobyłeś na ziemi pozycję, ale to ja nadciągnę jako wojna i miłosierdzie, ja Jego głos i obrońca, ja Pan Zastępów, Wódz Jego Armii, sługa i syn.
– Grozisz?... Czy też zwodzisz? Zaczynasz przynudzać!
– Piszę Jego dzieje i utrwalam prawa. Ja panuje nad słowem, ogniem i wiatrami, trącam potężną burzę i rządzę duchami ziemi. Ja zawracam i wypuszczam dusze z obiegu wieczności. Ja strzegę dostępu do naszego świata. Ja jestem Pan, władca.
– Wreszcie prawdziwa twarz, Uzielu, ależ z ciebie despota!
–  Tak to ja zamknąłem Eden dla ludzi. I mogę go otworzyć, bo tylko mój duch przywoła czas i rozerwie związane okowy.
– Pracujemy nad tym.
– My? Co mówisz bracie mój.
– Jak ty mało wiesz.
– To mnie oświeć, do cholery!
– Jest nas wielu, zbyt wielu… nawet jak dla ciebie.
– Nadejdziesz Michale. Bez winy i grzechu. Twe dziecko piękne i wspaniałe, lecz zazdrość wzbudzi. Silne oczy me palą i znaki widzę wszelkie, naznaczyłeś dom swój imieniem, by bronić przed widzeniem jego domowników. Ujrzałem, co czynisz, ziemia przemówiła do mnie. Wiesz bracie, cieszę się. To już twój świat… buduj go.
– What the fuck?
– Jest mi trudno Michale, gdy ktoś nie słucha prawa, gdy łamie zasady. Ty, mój brat… nie jakiś człowiek. Nie ma jednak tego złego, jak mówią tu na ziemi. Uczmy się od nich. Czasem okazuje się, że prawo jest złe. Ja to naprawdę zrozumiałem. Jednak służąc im, przeciwko ludzkości źle czynisz.
– Bywaj Przyjacielu.  Strzeż się wśród ludzi.
– Nie pozostawiasz mi wyboru.
– Czyń swoje i spierdalaj.
– Odbieram Tobie prawa zastępu i wyganiam na wieczną tułaczkę wśród Ziemi, czyniąc gorszym duchom. Zakazuje wstępu do Eremu. Jak oni będziesz sądzony i z nimi spożyjesz każdy wiorst zboża. Tak zapisano w Księdze Życia i znaczy już tobie czas po wszelkie wieki: Michał, człowiek z ziemi.
Co!?
– Duch twój nie jest już istnieniem Eremu, tchnienie twe dla nas zamarło.
– Nic nie możesz, jak ja. Najpierw musiałbyś mnie zabić.
– Właśnie to usiłowałem ci wytłumaczyć.
– Grr!...

– Jesteś trupem, Michale.  


Fragment Księga Aniołów
z serii Przemilczeć Armagedon


Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…