Przejdź do głównej zawartości

Kuszenie Ewy

"Drugą kobietę pochwycono, aby przenieść do Ogrodu Eden, ale gdy to czyniono, okazało się że Adam ma już niewiastę. Uziel poznał plan Beliara i wielce się zasmucił.
Postanowił się pozbyć Chawy, zastępując właściwą kobietą. Zmienił się w węża i ruszył do Ogrodu, a gdy ją spotkał, powiedział do niej: Niewiasto, czy zechcesz być taka jak my? 
A ona odpowiedziała: Nie znam cię, nie wiem kim jesteś, ale mój mężczyzna Adam… zawołam go.
– Nie czyń tego! – uniósł łeb węża. – Tss…
I ogień przestąpił drogę Chawie. I nie mogła ruszyć. W strachu podbiegła do węża i pochwyciła go, raniąc i szarpiąc, cisnęła nim o ziemię. Wąż upadł, a ta zmiażdżyła mu głowę. Wściekły ugryzł ją w piętę i na chwilę odpuściła. A gdy chciała go dopaść ponownie, zbiegł. I tak umknął Uziel przed Chawą, która wzmocniona krwią Beliara gruchotała mu kości.  
I to jest powód, dla którego to niewiasta na ziemi ma większą siłę nad mężczyzną, zachowując pradawną moc swego twórcy w zmysłach i czuciu. Tylko kobieta wytrzyma poród i zniesie największy ból. Kobiety pierwszej i drugiej Ziemi ciężej przechodziły ciąże i odnotowywano wówczas znacznie większą ilość przypadków zgonów. Dopiero rozwój genetyki pozwolił ludziom wyeliminować ten problem, ale stał się powodem tworzenia istot, które zagrażały nie tylko ludziom, gdyż pozbawione łączności z tchnieniem zatracały się zupełnie w swoim istnieniu. Patrząc na sprawy nieco inaczej, można powiedzieć, że człowiek był zaradny, a do tego kreatywny w działaniu.  
Elementy te w dawnej kreacji wymieszały się, ale potomkowie Adama zrodzeni z Ewy noszą w swym sercu piętno Beliara. I gdy pochwycą siłę pradawną, ich moc wzrasta niewspółmiernie, podążając za głosem swego twórcy".


Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo
Rozdział Drugi - Zapomniana Księga


Jan Brueghel, Peter Paul Rubens, Raj i grzech pierworodny, obraz malarzy flamandzkich z XVII wieku. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…