Przejdź do głównej zawartości

„Anioł Stróż” – sługa ludzkości?


Na Ziemi panuje powszechne przekonanie, że człowiek ma swojego opiekuna, w postaci „anioła stróża”. Według tej prostej relacji, prowadzącej do zależności bytów, „anioł stróż” prowadzi człowieka, pomaga mu i tworzy wokół niego poczucie bliskości Stwórcy. 
Poniższy tekst jest moim zdaniem wyrażonym w trudnym temacie. Ma na celu przełożeniu kilku tez, opierając się głównie na prostych refleksjach, bez szukania dogmatyki i znaczeń, za pośrednictwem których człowiek komplikuje sprawy. 
Znalezienie właściwej odpowiedzi, to odnalezienie punktu, do którego należy sprowadzić rozważania, aby zrozumieć istotę aniołów, pozbawiając całą rzeczywistość, tak skonstruowaną wokół tych postaci, kłamstwa i nalotu manipulacji. 






Wiara 

Wiara w anioła stróża towarzyszy człowiekowi od wieków. Stwarza to pewność, że ktoś się człowiekiem zajmie, z drugiej strony czyni z anioła istotę niższego rzędu, stawiając go niżej w hierarchii bytów.  Anioł – jak można powszechnie wyczytać w Internecie awansuje, po tym jak pomoże człowiekowi. Ludzie wróżą z anielskich kart oraz mówią innym to, co przekazują im aniołowie. Szczytem szczytów jest to, że w ogóle ktoś na to wpadł. Niepodważalnym jest to, że gdyby aniołowie tu byli, nie pozwoliliby na łamanie praw.  
Religie i ich przedstawiciele, niczym prorocy określali przez wieki funkcje, cechy i właściwości anielskich bytów, wyjaśniając, czym i kim są aniołowie. Czy jednak te wszystkie stwierdzenia są prawdziwe?
W obecnym ukształtowaniu, „anioł stróż”, został wymyślony w całości przez człowieka, który rozwinął ideę własnego panowania, ponad wszelkimi wartościami, kreując idee wygodne dla mas i pozorów, dające możliwość manipulowania, w poczuciu bezkarności. 
Gdyby ludzie mieli pewność nigdy nie odważyliby się doprowadzić do granic tak powszechnej hipokryzji. Wentylem bezpieczeństwa jest tu wiara w walkę dobra ze złe, w której aniołowie bronią „po cichu” człowieka przed wpływem demonów. 

Człowiek, w powszechnym wyobrażeniu, imaginuje całe zestawienia panujących zasad między aniołami. Prościej rzecz ujmując: dzięki własnej wyobraźni człowiek nadaje aniołom cechy i funkcje, które według niego stanowią właściwą prawdę.


Niezłomni aniołoznawcy powiedzą, że przesadziłem i lekceważę wiarę milionów. Muszę im przyznać niestety rację. Z tym małym wyjątkiem, że ja tej wiary nie lekceważę, ale się jej przeraźliwie boję. 
Aniołowie i ich wizerunki umieszczane w kościołach i na obrazach, czczenie postaci Jezusa i Michała oraz innych, to zbyt duża dawka emocji, nawet jak dla mnie.  To jakiś zbiorowy obrzęd magiczny człowieka, w którym rozpaczliwie znajduje anioła.   
Doświadczenie wieków pokazuje, że człowiek potrafił stworzyć dla podtrzymania wiary, obrośniętej strachem, wrażenie, że aniołowie się pojawiają – w tym celu wykorzystuje się rzekome objawienia, nawiedzenia i inne cuda. 

Filozofia w zasadzie, cuda i inne natchnienia oraz boskie interwencje odrzuca, zajmując się samą ideą sprawczego Absolutu – upatrując w tym praprzyczyny, prerogatywy, która się wypełniła.




Pewnego dnia powrócą 

Życie na Ziemi ma sens, kiedy wypełnia się przez nie słowo dane własnej naturze, a śmierć nie ma znaczenia, jeśli się wie, że Stwórca istnieje. 

Pewność, a nie przekonanie buduje właściwą relację, stwarzając człowiekowi poczucie własnej roli. Doniosłość i fakt, że istota ludzka jest zdolna do mądrych i pięknych czynów, usadawia ludzkość bliżej aniołów, niż czynią to dogmatyczne modlitwy i jęki, szkarłatnych oszustów, wróżących z anielskiego włosa. 

Wiara nigdy nie była aż tak potrzebna. Wystarczyła pewność bliskości.  Wiemy, co to znaczy: my autentycznie musimy poczuć, aby stwierdzić. Na słowo można zawierzyć, ale nie w takim przypadku. 

  „Aniele Boży, Stróżu mój…” – modlitwę tę zna prawie każdy. Wyraża się ona przekonaniem, że aniołowie istnieją, jako strażnicy człowieka i jego moralności. 
Katolicy rzymscy wierzą, że aniołowie zostali stworzeni, jako duchy dla chwały Stwórcy i udzielana pomocy ludziom („powiernicy posłannictwa”). Wierzą dalej w to, że tych aniołów, którym Stwórca nakazuje opiekę nad ludźmi, nazywać należy „aniołami stróżami”. Dzięki temu każdy człowiek ma swojego osobistego ochroniarza, w postaci anioła stróża. 

W moce i siły anielskie oraz oddziaływania wierzy kabała, która w swoim zapisie zawiera cień wiedzy o dawnych relacjach, źle zinterpretowany odrzuca przyjęcie prawdy.




Anioł walczy z szatanem 

Manicheizm zakładał dualizm. Taką żywą walkę dobra ze złem, toczoną w jednej istocie. W tym obrazie sprawdza się to wręcz idealnie.  
Ojcowie kościoła oraz święci i błogosławieni odwoływali się do aniołów, jako boskich opiekunów, strzegących duszy człowieka. Czasem te istoty były w stanie wyzwolić człowieka z jarzma niebezpieczeństwa, ukazując się na Ziemi. Działo się tak w przypadku świętych i błogosławionych.  
Biblia wspomina o aniołach, jako istotach, na których podobieństwo Stwórca uczynił człowieka. Znamienne są tu słowa: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam…” (Rdz 1,26). 

Człowiek nie był prototypem tworzenia, ale jego owocem. Kolejnym powtórzeniem doskonałości.


 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Aniołowie wypełniają wolę

Wypełnienie woli, to dążenie w naturze do doskonałości formy tego, co zostało stworzone. Kierując się zasadami, starają się wypełnić prawo. Czynią to skrupulatnie, w odróżnieniu od człowieka. Jednak ich oddanie nie jest takie, jak wyobrażają sobie ludzie, polegające jedynie na uwielbieniu i wzdychaniu.  
Człowiek ma prawo się mylić. Anioł nie ma prawa. Zły anioł to „szatan”, a zły człowiek to „poszukujący”, „zagubiony”. Takim podziałem ludzkość przyznała aniołom, że stanowią istoty doskonałe, wręcz nieomylne. I w tym widać już, jak człowiek formułował wiedzę o tych istotach, nie pozostawiając im nic z własnej natury, zupełnie podporządkowując własnemu wyobrażeniu. 
Człowiek w stosunku do Stwórcy ma żyć normalnie, życiem człowieka, każdym dniem przynosić powody chwały.  Nie jest nią mówienie o „aniołach stróżach”.



 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



System zasad i praw

System związujący jedną wielką energią wzajemnego wzdychania, w którym nagroda przychodzi po tym, jak zasłuży się dany anioł dla życia człowieka. I z tego należałoby zdać sobie w pierwszej kolejności sprawę. Ułatwi to znaczenie zrozumienie aniołów i ich istoty. Odtrujmy się w tym myśleniu, aby móc spojrzeć właściwie.  
Aniołowie istnieją, tak jak ludzie, z prawem do życia i zachowania własnej istoty. Tyle, że poza naszym zasięgiem i świadomością, w świecie, z którego człowiek został za własne poczynania „wywalony” (dosłownie, to słowo pasuje najbardziej). 
Biblia jasno mówi o Ziemi, jako Szeolu – „dnie otchłani”. I to nie bez powodu. Tu na przestrzeni wieków człowiek odbywa podróż, której celem jest osiągnięcie doskonałości, którą wyznaczają w postępowaniu aniołowie. Jest to trudne zadanie, gdyż człowiek, z gruntu swojej natury, bywa zły i przewrotny, kierując się prawami godzącymi we wszystko, na czym Stwórca oparł stworzenie. Człowiek jest jednak istotą piękną i z tego zdają sobie sprawę wszyscy, którzy starają się człowieka strzec, broniąc go, przed nim samym.



 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Aniołowie są żołnierzami 

Żyjący w potężnych miastach, zajmujący się wszystkimi stworzonymi światami, dążą do równowagi w przestrzeni wszechświata, którą uczynił Stwórca. Nie są jednak stróżami ludzi, broniącymi ich przed własną naturą. Zdarzało się, że pojawiali się na Ziemi i oddawali się z całych sił poskramianiu człowieka. Były to jednak przypadki, w których ponosili klęski. Starali się regulować zachowania człowieka i chronić naród wybrany. 

Niszczenie innych ludzi nie przynosi chwały. Walka ze słabą, niegodną istotą nie wyznacza godnego zakończenia istnienia. To upadek, mierzyć się z marnością człowieka.

Wzmianki z Pisma odnoszą się do pojedynczych przypadków i nie mogą określać w żaden sposób relacji na linii ludzie – aniołowie, gdyż aniołowie nie lubią ludzi. Wspierali człowieka z woli Stwórcy.  

Mojżesz został wsparty 

Ostatni szanowany człowiek, wielkiej mądrości i ogłady – Mojżesz. Uzyskał przykazania i został przez Izraelitów zamordowany za odebranie im politeistycznej wiary. 
Była to klęska istot, które nazywamy aniołami. Pojawiały się w pismach kilka razy, na ile pozwolili im interpretatorzy i tłumacze.  
Biblia w obecnym kształcie to księga jednego narodu, wyrwana z całości pism poświęconych człowiekowi. 

Nigdy wędrowcy, przybywający od Stwórcy nie zajmowali się jednym narodem. Ludzkość, w całości, wszerz i wzdłuż, okazywała się ważna, bez brakowania i znakowania, na lepszych i gorszych.



 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Człowiek uczynił sobie stróży

Musiała być w tym pewna ideologia. Moim zdaniem powód był jeden, aby ośmieszyć zmilitaryzowany system Eremu. Jednak człowiek, to nie jest jedyny gatunek stworzony przez Stwórcę, którym aniołowie się zajmują. Praca ich nie polega na strzeżeniu człowieka, ale na obronie ich własnego świata przed zakusami ludzi i innych gatunków. 
Ziemskie narody, gdyby wiedziały, jak obalić Stwórcę, zapewne skorzystałyby z tej możliwości, mając pewność, że zapewni im to władzę absolutną. 
Akceptacja porządku nie leży w naturze człowieka, służy mu w uzyskaniu władzy nad innymi ludźmi, zatem Erem musiał zabezpieczyć się militarnie przed ludźmi, stwarzając aniołów.  
Zwróćmy uwagę na formę, w jakiej Księga Rodzaju mówi o stworzeniu człowieka – Stwórca rzekł: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz…”. Zwraca się do tych, którzy wspólnie z Nim uczestniczą w dziele. Warte jest to przemyślenia. 


 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Wszystko to jednak uproszczenia 

W kwestii przestrogi dla tych, którzy jednak łamią prawo i zakłamują prawdę ograniczę się do przekazu z Księgi Izajasza. To piękne i ponadczasowe: 

„Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu: by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty!
Lecz, co zrobicie w dzień kary, kiedy zagłada nadejdzie z dala! Do kogo się uciekniecie o pomoc, i gdzie zostawicie wasze bogactwa”. (Iz 01 – 03)

Przestroga powinna być podstawowym wskaźnikiem. 


 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?


Postscriptum

Pełnym wyjaśnieniem wspomnianych przeze mnie zjawisk może być książka Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo z serii Przemilczeć Armagedon, w której Czytelnik znajdzie odpowiedź na wiele pytań dotyczących aniołów.  
Poza tym, wypowiedzi takie, jak ta, służą nie tylko poznaniu kilku faktów, ale – w co wierzę, czemuś znacznie większemu. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…