Przejdź do głównej zawartości

„Anioł Stróż” – sługa ludzkości?


Na Ziemi panuje powszechne przekonanie, że człowiek ma swojego opiekuna, w postaci „anioła stróża”. Według tej prostej relacji, prowadzącej do zależności bytów, „anioł stróż” prowadzi człowieka, pomaga mu i tworzy wokół niego poczucie bliskości Stwórcy. 
Poniższy tekst jest moim zdaniem wyrażonym w trudnym temacie. Ma na celu przełożeniu kilku tez, opierając się głównie na prostych refleksjach, bez szukania dogmatyki i znaczeń, za pośrednictwem których człowiek komplikuje sprawy. 
Znalezienie właściwej odpowiedzi, to odnalezienie punktu, do którego należy sprowadzić rozważania, aby zrozumieć istotę aniołów, pozbawiając całą rzeczywistość, tak skonstruowaną wokół tych postaci, kłamstwa i nalotu manipulacji. 






Wiara 

Wiara w anioła stróża towarzyszy człowiekowi od wieków. Stwarza to pewność, że ktoś się człowiekiem zajmie, z drugiej strony czyni z anioła istotę niższego rzędu, stawiając go niżej w hierarchii bytów.  Anioł – jak można powszechnie wyczytać w Internecie awansuje, po tym jak pomoże człowiekowi. Ludzie wróżą z anielskich kart oraz mówią innym to, co przekazują im aniołowie. Szczytem szczytów jest to, że w ogóle ktoś na to wpadł. Niepodważalnym jest to, że gdyby aniołowie tu byli, nie pozwoliliby na łamanie praw.  
Religie i ich przedstawiciele, niczym prorocy określali przez wieki funkcje, cechy i właściwości anielskich bytów, wyjaśniając, czym i kim są aniołowie. Czy jednak te wszystkie stwierdzenia są prawdziwe?
W obecnym ukształtowaniu, „anioł stróż”, został wymyślony w całości przez człowieka, który rozwinął ideę własnego panowania, ponad wszelkimi wartościami, kreując idee wygodne dla mas i pozorów, dające możliwość manipulowania, w poczuciu bezkarności. 
Gdyby ludzie mieli pewność nigdy nie odważyliby się doprowadzić do granic tak powszechnej hipokryzji. Wentylem bezpieczeństwa jest tu wiara w walkę dobra ze złe, w której aniołowie bronią „po cichu” człowieka przed wpływem demonów. 

Człowiek, w powszechnym wyobrażeniu, imaginuje całe zestawienia panujących zasad między aniołami. Prościej rzecz ujmując: dzięki własnej wyobraźni człowiek nadaje aniołom cechy i funkcje, które według niego stanowią właściwą prawdę.


Niezłomni aniołoznawcy powiedzą, że przesadziłem i lekceważę wiarę milionów. Muszę im przyznać niestety rację. Z tym małym wyjątkiem, że ja tej wiary nie lekceważę, ale się jej przeraźliwie boję. 
Aniołowie i ich wizerunki umieszczane w kościołach i na obrazach, czczenie postaci Jezusa i Michała oraz innych, to zbyt duża dawka emocji, nawet jak dla mnie.  To jakiś zbiorowy obrzęd magiczny człowieka, w którym rozpaczliwie znajduje anioła.   
Doświadczenie wieków pokazuje, że człowiek potrafił stworzyć dla podtrzymania wiary, obrośniętej strachem, wrażenie, że aniołowie się pojawiają – w tym celu wykorzystuje się rzekome objawienia, nawiedzenia i inne cuda. 

Filozofia w zasadzie, cuda i inne natchnienia oraz boskie interwencje odrzuca, zajmując się samą ideą sprawczego Absolutu – upatrując w tym praprzyczyny, prerogatywy, która się wypełniła.




Pewnego dnia powrócą 

Życie na Ziemi ma sens, kiedy wypełnia się przez nie słowo dane własnej naturze, a śmierć nie ma znaczenia, jeśli się wie, że Stwórca istnieje. 

Pewność, a nie przekonanie buduje właściwą relację, stwarzając człowiekowi poczucie własnej roli. Doniosłość i fakt, że istota ludzka jest zdolna do mądrych i pięknych czynów, usadawia ludzkość bliżej aniołów, niż czynią to dogmatyczne modlitwy i jęki, szkarłatnych oszustów, wróżących z anielskiego włosa. 

Wiara nigdy nie była aż tak potrzebna. Wystarczyła pewność bliskości.  Wiemy, co to znaczy: my autentycznie musimy poczuć, aby stwierdzić. Na słowo można zawierzyć, ale nie w takim przypadku. 

  „Aniele Boży, Stróżu mój…” – modlitwę tę zna prawie każdy. Wyraża się ona przekonaniem, że aniołowie istnieją, jako strażnicy człowieka i jego moralności. 
Katolicy rzymscy wierzą, że aniołowie zostali stworzeni, jako duchy dla chwały Stwórcy i udzielana pomocy ludziom („powiernicy posłannictwa”). Wierzą dalej w to, że tych aniołów, którym Stwórca nakazuje opiekę nad ludźmi, nazywać należy „aniołami stróżami”. Dzięki temu każdy człowiek ma swojego osobistego ochroniarza, w postaci anioła stróża. 

W moce i siły anielskie oraz oddziaływania wierzy kabała, która w swoim zapisie zawiera cień wiedzy o dawnych relacjach, źle zinterpretowany odrzuca przyjęcie prawdy.




Anioł walczy z szatanem 

Manicheizm zakładał dualizm. Taką żywą walkę dobra ze złem, toczoną w jednej istocie. W tym obrazie sprawdza się to wręcz idealnie.  
Ojcowie kościoła oraz święci i błogosławieni odwoływali się do aniołów, jako boskich opiekunów, strzegących duszy człowieka. Czasem te istoty były w stanie wyzwolić człowieka z jarzma niebezpieczeństwa, ukazując się na Ziemi. Działo się tak w przypadku świętych i błogosławionych.  
Biblia wspomina o aniołach, jako istotach, na których podobieństwo Stwórca uczynił człowieka. Znamienne są tu słowa: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam…” (Rdz 1,26). 

Człowiek nie był prototypem tworzenia, ale jego owocem. Kolejnym powtórzeniem doskonałości.


 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Aniołowie wypełniają wolę

Wypełnienie woli, to dążenie w naturze do doskonałości formy tego, co zostało stworzone. Kierując się zasadami, starają się wypełnić prawo. Czynią to skrupulatnie, w odróżnieniu od człowieka. Jednak ich oddanie nie jest takie, jak wyobrażają sobie ludzie, polegające jedynie na uwielbieniu i wzdychaniu.  
Człowiek ma prawo się mylić. Anioł nie ma prawa. Zły anioł to „szatan”, a zły człowiek to „poszukujący”, „zagubiony”. Takim podziałem ludzkość przyznała aniołom, że stanowią istoty doskonałe, wręcz nieomylne. I w tym widać już, jak człowiek formułował wiedzę o tych istotach, nie pozostawiając im nic z własnej natury, zupełnie podporządkowując własnemu wyobrażeniu. 
Człowiek w stosunku do Stwórcy ma żyć normalnie, życiem człowieka, każdym dniem przynosić powody chwały.  Nie jest nią mówienie o „aniołach stróżach”.



 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



System zasad i praw

System związujący jedną wielką energią wzajemnego wzdychania, w którym nagroda przychodzi po tym, jak zasłuży się dany anioł dla życia człowieka. I z tego należałoby zdać sobie w pierwszej kolejności sprawę. Ułatwi to znaczenie zrozumienie aniołów i ich istoty. Odtrujmy się w tym myśleniu, aby móc spojrzeć właściwie.  
Aniołowie istnieją, tak jak ludzie, z prawem do życia i zachowania własnej istoty. Tyle, że poza naszym zasięgiem i świadomością, w świecie, z którego człowiek został za własne poczynania „wywalony” (dosłownie, to słowo pasuje najbardziej). 
Biblia jasno mówi o Ziemi, jako Szeolu – „dnie otchłani”. I to nie bez powodu. Tu na przestrzeni wieków człowiek odbywa podróż, której celem jest osiągnięcie doskonałości, którą wyznaczają w postępowaniu aniołowie. Jest to trudne zadanie, gdyż człowiek, z gruntu swojej natury, bywa zły i przewrotny, kierując się prawami godzącymi we wszystko, na czym Stwórca oparł stworzenie. Człowiek jest jednak istotą piękną i z tego zdają sobie sprawę wszyscy, którzy starają się człowieka strzec, broniąc go, przed nim samym.



 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Aniołowie są żołnierzami 

Żyjący w potężnych miastach, zajmujący się wszystkimi stworzonymi światami, dążą do równowagi w przestrzeni wszechświata, którą uczynił Stwórca. Nie są jednak stróżami ludzi, broniącymi ich przed własną naturą. Zdarzało się, że pojawiali się na Ziemi i oddawali się z całych sił poskramianiu człowieka. Były to jednak przypadki, w których ponosili klęski. Starali się regulować zachowania człowieka i chronić naród wybrany. 

Niszczenie innych ludzi nie przynosi chwały. Walka ze słabą, niegodną istotą nie wyznacza godnego zakończenia istnienia. To upadek, mierzyć się z marnością człowieka.

Wzmianki z Pisma odnoszą się do pojedynczych przypadków i nie mogą określać w żaden sposób relacji na linii ludzie – aniołowie, gdyż aniołowie nie lubią ludzi. Wspierali człowieka z woli Stwórcy.  

Mojżesz został wsparty 

Ostatni szanowany człowiek, wielkiej mądrości i ogłady – Mojżesz. Uzyskał przykazania i został przez Izraelitów zamordowany za odebranie im politeistycznej wiary. 
Była to klęska istot, które nazywamy aniołami. Pojawiały się w pismach kilka razy, na ile pozwolili im interpretatorzy i tłumacze.  
Biblia w obecnym kształcie to księga jednego narodu, wyrwana z całości pism poświęconych człowiekowi. 

Nigdy wędrowcy, przybywający od Stwórcy nie zajmowali się jednym narodem. Ludzkość, w całości, wszerz i wzdłuż, okazywała się ważna, bez brakowania i znakowania, na lepszych i gorszych.



 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Człowiek uczynił sobie stróży

Musiała być w tym pewna ideologia. Moim zdaniem powód był jeden, aby ośmieszyć zmilitaryzowany system Eremu. Jednak człowiek, to nie jest jedyny gatunek stworzony przez Stwórcę, którym aniołowie się zajmują. Praca ich nie polega na strzeżeniu człowieka, ale na obronie ich własnego świata przed zakusami ludzi i innych gatunków. 
Ziemskie narody, gdyby wiedziały, jak obalić Stwórcę, zapewne skorzystałyby z tej możliwości, mając pewność, że zapewni im to władzę absolutną. 
Akceptacja porządku nie leży w naturze człowieka, służy mu w uzyskaniu władzy nad innymi ludźmi, zatem Erem musiał zabezpieczyć się militarnie przed ludźmi, stwarzając aniołów.  
Zwróćmy uwagę na formę, w jakiej Księga Rodzaju mówi o stworzeniu człowieka – Stwórca rzekł: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz…”. Zwraca się do tych, którzy wspólnie z Nim uczestniczą w dziele. Warte jest to przemyślenia. 


 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?



Wszystko to jednak uproszczenia 

W kwestii przestrogi dla tych, którzy jednak łamią prawo i zakłamują prawdę ograniczę się do przekazu z Księgi Izajasza. To piękne i ponadczasowe: 

„Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu: by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty!
Lecz, co zrobicie w dzień kary, kiedy zagłada nadejdzie z dala! Do kogo się uciekniecie o pomoc, i gdzie zostawicie wasze bogactwa”. (Iz 01 – 03)

Przestroga powinna być podstawowym wskaźnikiem. 


 „Anioł Stróż” – sługa ludzkości?


Postscriptum

Pełnym wyjaśnieniem wspomnianych przeze mnie zjawisk może być książka Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo z serii Przemilczeć Armagedon, w której Czytelnik znajdzie odpowiedź na wiele pytań dotyczących aniołów.  
Poza tym, wypowiedzi takie, jak ta, służą nie tylko poznaniu kilku faktów, ale – w co wierzę, czemuś znacznie większemu. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…