Przejdź do głównej zawartości

Czy wierzymy w aniołów?

Sprowadzenie aniołów do roli posłańców czy sług człowieka, ma swój określony cel i stosowane jest dla umniejszenia znaczenia tych istot. Ludzie wierzą w „posłannicze sługi”, która mają za zadanie: chronić i pośredniczyć. Człowiek dokonuje ich degradacji w powszechnej hierarchii bytów. Od zawsze interesowałem się tym, jak powinniśmy się odnosić do danego zjawiska, a nie tym, jak się o danym zjawisku napisało czy powiedziało. 
Powszechne przekonania nie odnoszą się do prawdy, której poznanie jest z gruntu rzeczy niemożliwe.  
Oparcie się wyłącznie na wierze, w to że anioły są jednym pewnikiem, stanowi zupełnie inne odniesienie do rzeczywistości oraz tego, jak zamierzamy sprawę postrzegać.   
Aniołom nadano wiele cech i imion, z czym można polemizować, jako faktem ustanowionym przez człowieka. Dotychczas nikt nie podszedł do tematu w sposób obiektywny, tzn. oderwany od przypuszczeń i twierdzeń, poza osnową legend i dążeń. 
Żaden z ludzi nie wziął dostępnych źródeł i nie przeczytał ze zrozumieniem Biblii. A może zrozumienie takie nastąpiło, w toku procesu zdobywania świadomości ogólnoludzkiej, uznano iż należy trzymać się oficjalnej doktryny, skoro na ogólne, tak drastyczne wyobrażenie aniołów udzielono powszechnej zgody.  


Czy wierzymy w aniołów?


Zdania są podzielone

Sceptycy powiedzą, że aniołów nie ma i szkoda cokolwiek na ich temat pisać. Według nich stanowią wymysł religii i wierzeń, w tym kontekście powinny być traktowane. – Poniekąd się zgadzam. 
Ludzie religijni stwierdzą, że istnieją. Głównie ci, żyjący współcześnie, w kręgu judaizmu czy chrześcijaństwa. Żydzi w Penuel rzucili złe światło na niby-anioła, walczącego z Jakubem, gdyż był to sam Stwórca – jak wynika z opisu. Chrześcijanie widzą w aniołach niezliczone chóry, które nadejdą wraz z czasem apokalipsy, aby wielbić zwycięskiego człowieka, ośpiewując mu drogę do raju. 
Takie wyobrażenia oraz ich przekaz, w obecnym świecie, można sprowadzić do roli mitologii czy wręcz bajki. Aniołowie zajęli miejsce w panteonie, zaraz za człowiekiem. Ponoszą również całkowitą winę, ponieważ zostali obciążeni sprawczym złem. 
Ujęcie biblijne chroni tradycję. Biblia to saga człowieka, jego dziejów i religii. W tej klasyfikacji ulega kolejnemu podziałowi, na sagę dawnego Izraela i wyznawców Jezusa zwanego Chrystusem, który przez tysiąclecia urósł w tych wierzeniach do rangi Boga. 



Czy wierzymy w aniołów?



Znaczenie pojęcia 

Anioł oznacza posłańca – „bez przesądzenia o jego ludzkiej i duchowej naturze”, co od samego początku skazuje tę istotę na dwie formy, dostępne wyobrażeniom człowieka – jego natury – doskonałej i cielesnej – i ducha – którego wzorca poszukuje człowiek. W istocie rzeczy, ludzie nie rozumieją idei tchnienia życia, zawartego na Ziemi. 
Tchnienie – dusza zostało opisane w Biblii, już w jej pierwszej księdze. Konstrukcja życia na Ziemi, opiera się na wiecznym tchnieniu, które można usunąć z żywej formy, po zniszczeniu ciała. Zniszczenie to wiąże się z bólem i cierpieniem (dosłownie: śmiercią). 
W Księdze Rodzaju opisano, że aniołowie stanęli na powierzchni Ziemi, bo zaczęły podobać im się córki ludzkie. Wtedy nazwano ich „upadłymi” i „odstępnymi”. Przerabiając dawną Księgę Razjela, z całą jej astronomiczną formą, stworzono Księgę Henocha – dzieło, które wyraźnie potępia czyn aniołów i piętnuje ich grzech. Przypomnę – grzechem tym była miłość. Sic! 
Reszta ludzkości powtarza ten fakt, jak mantrę, mówiąc, że aniołowie kochający kobiety, stali się z natury upadli i źli. Stwórca, stworzył aniołów, aby byli posłańcami dla ludzi. To prosta, ziemska logika. 
Fakt znamienny mówi, że człowiek został uczyniony na podobieństwo ludzi i aniołów, następnie umieszczony na Ziemi. Tu, przed nim zamknięto wspaniały ogród, ponieważ sięgnął po owoce niektórych drzew i poznał znaczenie dobra i zła. Nie wyklucza to jednak tego, że aniołowie, zło i dobro, znali na długo przed człowiekiem, który dopiero po tym czynie stał się im podobny. 

Wierzenia  

Wiarę w anioły ukształtowano na wyobrażeniach bóstw pośredniczących. Specjalista od religii powie, że aniołowie zostali wyparci z kultu ok. VIII w. n.e., aby ustąpić miejsca kapłanowi, który miał być bezpośrednim depozytariuszem (pośrednikiem). Tu po raz kolejny wykorzystano te istoty, ale kiedy zauważono, że mogłyby przeszkadzać, zmarginalizowano je. Dla piękności tego kolorytu dodajmy szatana oraz cały ruch demoniczny, który powstał, gdzieś na krańcu wszechświata, w miejscu zwanym Niebem. 
Anioły i wyobrażenia o nich pozostały na świecie, stanowiąc folklor. Skrzydlate demony, postacie, a może nawet duchy pojawiają się w kulturze, od wieków ukazywane w pozie uwielbienia Ojca bądź służenia człowiekowi. Były w ten sposób pozbawione jakiegoś większego celu i uczucia – dysponowały duszą, ale nie na tyle zmaterializowaną, aby móc zrównać się z człowiekiem. 
Jako istoty umiejscowione (chwilowo – zanim nie zjawi się człowiek, co może być podobne do wizji z Apokalipsy) bliżej Stwórcy, wykorzystywane są do uzyskiwania magicznej wiedzy, służącej wróżeniu czy przekazywaniu woli Bożej. 


Czy wierzymy w aniołów?


Wizja człowieka

Człowiek stanowi istotę zupełnie innego rzędu, opartą na innej fizjonomii, potencjale umysłowym i twórczym. Rola, jaką przypisał aniołom, sprowadza je do funkcji posłańców złego lub dobrego słowa. 
Augustyn – w mojej ocenie człowiek dziwny i nieznający dokładnie konsekwencji tego, czym jest zakłamywanie przekazów, przypisał aniołom funkcję. Dosłownie, według niego: anioł to funkcja! 
Istnieje ciekawy cytat, wskazujący zaprzeczenie. Stwierdza w nim Augustyn, że anioł to funkcja, a nie natura. Natura to duch, a funkcja to anioł. Duch to tchnienie, zatem dotyczy każdej żywej istoty, również ludzi. 
Jeżeli aniołowie mieliby inną strukturę tworu niż ludzie, nigdy nie doszłoby do zbliżenia się ciała człowieka z duchem anioła oraz do wydarzenia z córkami ludzkimi, o czym wspomina Biblia. Gdyby anioł opierał się na augustyńskiej koncepcji ducha, stałby się niczym. 
Anioł to istota pierwsza i doskonała, łącząca duszę ze wszystkim we wszechświecie. 

Rozważania o duszy i tchnieniu

Anioł posiada duszę istnienia. Człowiek to ciało – worek i tchnienie, które poza nim nie może przebywać, ponieważ jest przywiązane do materii elementami, z których został poczęty. Uwięziony tu, z dala od własnych źródeł. 
Ziemia to obóz karny dla ludzkiego tchnienia, z którego nie może się wydostać, dopóki pozostaje w takim układzie, poza granicami wszechświata. Obszar stworzony dla istot żywych, które kierują się podstawowymi funkcjami, służącymi do zaspokajania potrzeb.
Stwórca poszukiwał substytutu dla nowej materii, opartej na innym poziomie stworzenia, na fragmencie energii wszechrzeczy. W zależności od tego, jaki element został przyjęty, taki gatunek powstawał. Anioł stanowił absolut sam w sobie. 

Mit 

Mitem jest to, że aniołowie stanowią wzór dobra. Absolutne zło i dobro nie istnieje. Kierują się prawem, to ich umacnia i powoduje, że mogą wypełniać powierzone zadania. Nie istnieją, aby służyć. Reagują, całkiem jak my, prowadzą obserwacje i dążą do samodoskonalenia. 
Takich aniołów istnienia jestem pewny. To kel el. Wszystko w tamtym świecie zawiera przedrostek „el”. Wiarę pozostawię bajkopisarzom. 



Czy wierzymy w aniołów?



Postscriptum

Na Ziemi wierzymy w anioły, ale niewłaściwie ta wiara została pojęta. Brak kontaktów między stronami nie nastąpił od dwóch tysiącleci. To sprawia, że ludzie wierzą w różne niestworzone rzeczy, nie mogąc potwierdzić faktów. 
Wytłumaczyłem przyczynę w mojej powieści Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo. Ta książka opowiada historię dziedzictwa pradawnych aniołów. 
Nikt nie życzyłby sobie spotkać takiej istoty, bo jej fizjonomia, sposób bycia i postrzegania oraz stosunek do człowieka jest diametralnie różny od powszechnie przedstawianego. 


Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…