Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego dusze krążą?

Nie dusze, a tchnienia. Proszę się nie dziwić, to nie ja wymyśliłem, ale ja jestem konsekwentny. Spójrzmy na Biblię, są tam opisane dwa stworzenia człowieka. Pierwsze w ogólnym stworzeniu, odnoszącym się do systematyki siedmiu dni, gdzie mówi się, że człowiek został stworzony na obraz i jest „podobny nam” (Rdz 1) oraz drugie stworzenie z kolejnego rozdziału Księgi Rodzaju, w którym mowa o samym akcie: „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”. Czy tu jest mowa o jakieś duszy? 




W początku swego stworzenia ludzie zamieszkali w Eremie, w mieście Aldae-ika. Opanowując wszystkie sztuki, w tym wojenną poznali moc oręża i doszli do wniosku, że są w stanie rządzić bez udziału kel el i Stwórcy. Podnieśli bunt i rozpoczęła się wojna. 
Ja wiem, że wielu ma mechanizm obronny i na wieść, że człowiek mógłby walczyć z aniołem, dostaje gęsiej skórki, choć znany jest każdemu opis Jakuba-Izraela, który walczył z aniołem w Penuel, co opisano w Rdz 32, 35. Po przekroczeniu potoku Jabbok, zmagał się aż do wschodu jutrzenki. Opisana została walka fizyczna, w której człowiek nie może zostać pokonany, co następuje dopiero po wywichnięciu mu stawu biodrowego. W tekście musi chodzić o Stwórcę, gdyż tylko On mógł zmienić Jakubowi imię na Izrael i zawrzeć z nim przymierzę na wieki. Poza tym zaprzeczanie temu nie ma sensu, jak również na wskazywanie na walkę z aniołem, gdyż Rdz 32,31 jasno mówi: „Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: „Mimo, że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie”. Mimo tego potwierdzenia ludzie nie dopuszczali myśli, że chodzi o walkę z Bogiem. Tak niskie poczucie realizmu zatraca w człowieku zdolność do oceny sytuacji, jednocześnie ośmieszając Stwórcę. Według mnie to pozostałość – jedyna, na kartach całej Biblii, po opisanej przeze mnie walce. 
Na marginesie, Jakub był oszustem i cwaniakiem, co zostało mu opisane jako zaszczyt. 
Księga Rodzaju w ogóle jest ciekawa, przez to, że zawiera wiele wątków, które szybko zostaną przerwane, a następnie dopisywane są do nich inne, pozbawiające ich znaczeń. Przykład: początek księgi zakazuje jedzenia mięsa, a dalej nakazane są krwawe ofiary. Występują też nieścisłości, według których jedni ludzie zniewolili innych, kupowano człowieka za pieniądze oraz dopuszczano się poligamii i związków kazirodczych. 
Tu istnieje jeden wniosek: albo Bóg ludzi jest psychopatą, albo nabazgrali według potrzeb, zmieniając celowo fakty? Albo... albo? Mi wydaje się, że ludzie pozostaną na zawsze już mistrzami w manipulacji. 
Beliar (zwany przez ludzi szatanem) obronił Stwórcę i zepchnął ludzi na Ziemię. Tu pozostawali pod ścisłym nadzorem. Ziemia jednak, jako miejsce miała swój pierwowzór w Eremie. Stała się Szeolem, dnem otchłani wszystkich stworzonych światów. Była końcem układanki życia, którą zapoczątkował Stwórca. 
Korzystając ze zdobytej wiedzy i długiego życia, które zapewniała krążąca w ich żyłach substancja, zwana szerwą, potrafili uzbroić się, tworząc Tron Ojca na Ziemi. 
Tron jest miejscem, które pozwala na kontrolowanie materii wszechświata. Technologia ta w ich rękach zapoczątkowała kolejny atak. Po raz pierwszy Stwórca przeklął ludzi i nakazał ich wyniszczenie. Pod wpływem Beliara, który wówczas ludzi kochał, wycofał ten zamysł i pozwolił na pozostawienie kilku. Zaczął się okres pierwszej Ziemi. Tak to, osławiony i powszechnie przeklęty szatan, ocalił tę rasę. 
Tchnienia krążą, ponieważ ludzie mają się zmienić. Tylko poprzez realną poprawę dadzą gwarancję, że z ich strony nie grozi nic, dla tych, którzy są wieczni. Do tego czasu pozostają w obiegu, odradzając się za pomocą ożywczego tchnienia. Nie można podarować wieczności komuś, kto może zagrozić, zyskując siłę i niezmierzony czas. 
Zaprotestowałem przeciwko terminowi dusza, bo gdyby człowiek ją posiadał, miałby całość. Mężczyzna i kobieta – to efekt funkcjonowania tchnienia. Istniejąc poza swoją całością, człowiek dąży do złączenia się w pary i zbudowania nowych ciał. Tchnienie, to jakby pół duszy, pozbawione zdolności do panowania nad materią, czasem i przestrzenią. Ograniczeń jest znaczenie więcej, ale dzięki nim ludzie nie robią jeszcze większych świństw i w miarę ograniczeni, zajmując się sobą, mogą swobodnie dążyć do poprawy. To, że pogarszają się, jak dla mnie, oznacza zupełnie dziwną historię. No, ale krążą…


Fragment wywiadu z autorem książki "Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo"

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…