Przejdź do głównej zawartości

Należy nam się prawda i wolny wybór

Każdy autor pisze wstęp do własnego dzieła, aby przybliżyć Czytelnikowi pewną wizję, którą wytworzył w swoim abstrakcyjnym pojmowaniu rzeczywistości. Wizja ta nie ma nic wspólnego z obiektywizmem. 





To subiektywne spojrzenia autora. Można się z nim zgadzać lub nie. Książka ta otwiera serię, która nie jest ani prosta, ani łatwa do zaakceptowania dla współczesnego człowieka. Jedno w tym jest istotne. Nigdzie indziej Czytelnik nie przeczyta tego typu słów i nie pozna tych poglądów. Zdarzało się, że ktoś fragmentarycznie poruszał dane tu, praktycznie na tacy, tematy, które książka wnikliwie bada, ale były to oderwane od całości fragmenty, nie dające się zestawić w jedno. 
Książka ta nie jest oderwana od rzeczywistości. Pozwala spojrzeć inaczej, poznać zupełni inny świat i daje zupełnie nowy przekaz, związany ze Stwórcą i stworzeniem.




Dopowiedziałem to, co już zapisano, poprawiłem, co zawikłano i zakryto. W pierwszych dwóch wydaniach zabrakło wielu obecnych tu elementów, które teraz, z przyjemnością i pewną satysfakcją, Czytelnikowi prezentuję. 
Osobliwy świat i kreacja tego, co nieuniknione oraz innowacyjne; to odnajdziecie w serii Przemilczeć Armagedon. Tym zostanie uraczony Czytelnik na kartach książki. 
Pisząc, staram się przekazać każdy gest i emocje, będące teraz ze mną. Pisanie jest porównywalne ze śpiewem i zapisem skomplikowanych równań. Logicznie ułożenie słów, stwarza doskonałą całość, dającą stosowny przekaz. Książka zawiera przesłanie i jest pełna ukrytych znaczeń. Taka miała być. Stanowią one punkt, od którego zaczynam drogą od poznania stworzenia. Staram się spełnić wymóg najwyższy, dając wam księgę, której powstanie zawdzięczam Eremitom, ich wiedzy i mądrości. Nazywa się ich niebianami, aniołami, demonami, itd. 
Oddaję wam ich dziedzictwo, znacząc w posiadanie człowieka, bo tak chciał Pan. Opisałem to, co ujrzałem i dane mi było usłyszeć. Czas się wypełnia i wiedza wraca do ludów Ziemi, zwarta w całość, niosąc losy wszystkich, nie tylko wybranych. Ziemia przywraca dawne tchnienie światu, którego już nie ma. To człowiek, potomek Adama, którego tchnęły duchy. I syn Ewy, którą stworzył napiętnowany słowem „szatan”.  
Książka ta nie jest ani nowa, nie jest nawet odkryciem, a już zupełnie nowością. To dzieło starsze, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. 
Teraz powstaje pytanie: Jaką wiedzę przekazuje? Odpowiedź jest prosta: Tę, która była, jest i będzie. 




Dzieło powstało w zamyśle tysiące lat temu, kiedy to Kanaan był krajem, nad którym rozciągał się odwieczny horyzont. Zamiar ten zrealizowano, po wielkiej pustce oraz próbie zrozumienia człowieka. 
Wydano historię upadku ludzi, bogów i aniołów, nawiązując do czasów, w których człowiek, wolny od manipulacji, rządził niepodzielnie. 
Dano tu świadectwo temu, co nieuniknione. Wojna zbliża się nieubłaganie, a koniec dotknie samego Stwórcę. Beliar zjednoczył swe armię i wymaszerował, podbijając Erem. Skrywać się można, ale nie na wieczność. Wśród sześciu światów, można znaleźć ujście. Nie wszystkie są przyjazne, a niektóre z nich pomagają. 
Należy nam się prawda i wolny wybór. Jesteśmy zatroskani o swój los, jednakże zapomnieliśmy o tym, czym jest gniew Pana.
Poznajcie to, co się stało, aby zrozumieć, co u was się dzieje. Nauczcie się szukać siły w sobie i obudźcie się ze snu, na który cierpicie. Oto bowiem jest dzień, w którym przyszło nam zmagać się o wieczność.
Wyjawiam księgi praw i przepowiedni. Oddaję wam Księgę Życia, która należna, dana, nie została udostępniona Ziemi, przez waszych przywódców.  
Skrajne ujęcie tematu, pozwala zrozumieć przesłanie, skierowane do Czytelnika. Nie chce nic wyjawić do końca, ani sprzedawać historii, bo wtedy, dalsze czytanie książki mogłoby stać się naprawdę nudne. 
Książka, bez względu na czytany fragment, stanowi osobliwe źródło informacji. Prowadzi do miejsc, których nigdy nie zgłębił współczesny umysł. Wszystko przez to, że wrota światów zostały zamknięte.
Należy się strzec, albowiem wiedza to źródło nieszczęść. Nieobyczajny zryw człowieka, prowadzi do zrozumienia oraz nagłego przebudzenia się, względem życia. 





Wydanie III, to ostatnia odsłona pierwszej części książki. Treść nigdy już nie zostanie zmieniona ani nadpisana. Żadne słowo nie ujdzie i nie zyska. 



Ze wstępu do książki Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…