Przejdź do głównej zawartości

Rytuał przejścia

Rytuał, to słowo wymagające wyjaśnienia, stanowi element magii życia i przechodzony jest przez każdego z nas. Rytuał przejścia odnosi się do pokonania kolejnego etapu naszego życia, polegającego na włączeniu. 
18 urodziny są szczególnie celebrowane, bo za ich sprawą stajemy się formalnie dorosłymi ludźmi. Dojrzałość u mężczyzn następuje dopiero po 21 roku życia. To jest tylko przykład rytuału przejścia, jak uczcimy ten akt, zależy tylko od nas. Nie liczy się wielkie przyjęcie, ale fakt, że otrzymuje się rodzaj społecznej akceptacji do pełnego udziału w prawach i obowiązkach obywatela. Człowiek pełnoletni może być w pełni samodzielny. 


Wyjaśnienie pojęcia

Rytuał jest słowem pochodzącym od rytu. Ryt natomiast oznacza z łacińskiej nazwy ritus – kult, ceremonię religijną, obyczaj. Wyraz ryt może także oznaczać postępowanie stereotypowe. Rytuał jest podporządkowany rytom, a szczególnie „regułom rytów”. 
Rytuał stanowi pojęcie trudne, odnoszące się do życia społecznego. Oznacza powtarzalność, w ujęciu religijnym lub świeckim. Rolą rytuału jest kontakt z bóstwem, a więc jego uświęcenie lub zeświecczenie (przebłaganie, zyskanie sympatii bóstwa lub jego atak), bądź nadanie rzeczom czy wydarzeniom życia codziennego znaczenia czystości lub skalania (można uzyskać przychylność sił czystych lub nieczystych). Oczywiście przykłady te można odnosić do życia codziennego. Rytuałem może być picie kawy, spotkanie świąteczne z rodziną czy ślub. Może też być rytuałem obchodzenie świąt (np. dożynek, poprzez cykliczność i rodzaj zastosowanych form).  
Przejście oznacza przemianę, następstwo, a dosłownie przejście ze stanu do stanu i z miejsca do miejsca. Tak należy również traktować, gdy mówimy o przemieszczaniu się aniołów. 

Przejście w satanizmie 

Pojęcie satanistycznego rytuału powstało na potrzeby zastraszonych i spragnionych wrażeń mas. 
Czarna magia i czarna msza, w XXI wieku i czasach poprzedzających, powstały w celu ukrycia prawdziwego znaczenia pradawnych znaczeń rytuałów. Do realizacji tego celu wystarczyło wmówić ludziom, że szatan ich kusi, a piekło stanowi karę za grzechy. Opętania przez demony zakończyły dawne przymierza, gdy iluzja okazała się ważniejsza od prawdy.  
Jedyny argument na bezsensowność wszelkich wiar w szatana stanowi to, że ludzkość, gdyby tylko wierzyła w piekło, ze strachu na ziemi stworzyłaby raj. 
I dotyczy to tych ustawionych z prawej – katolików, jak i z lewej ręki – satanistów, niepogodzonych w wyścigu o dominację nad ludzkim tchnieniem.
Satanizm – zdaniem Wikipedii (podaje, ponieważ mam wrażenie, że większość wiedzy rzekomi sataniści czerpią z tej wolnej encyklopedii), oznacza termin określający wiele różnych systemów religijnych, wierzeń oraz praktyk, które nawiązują do różnie rozumianego szatana. Rozróżniono dwa nurty satanizmu, teistyczny, będący kultem diabła i ateistyczny, niezwiązany z czcią żadnego bóstwa, a kultem sił natury, władzy i zmysłowości.  
Z tymi określeniami mogę się zgodzić. Taki podział, w powszechnym rozumieniu jest właściwy i może sporo ułatwić. 
Kult chrześcijańskiej religii zła oznacza wiarę, że zło walczy z dobrem. Stanowi to produkt samej religii chrześcijańskiej, służącej zastraszeniu wiernych, w którym piekło i potępienie stanowią karę za życie. Kult złych mocy oznaczał poszukiwanie w nich sprzymierzeńców, mogących tu na ziemi, wobec nie nadchodzenia końca świata, zaspokajać ludzkie żądze. 






Diabeł i zło było wytłumaczeniem na wszystko

Brak pewności, co do istnienia Stwórcy dyktował wielu ludziom pomysł poszukiwania alternatywy. Doskonałe podstawy do tego stworzyło średniowiecze, w którym szczególnie rozwinął się kult diabła, jako istoty czyhającej na człowieka, mającego nad nim panowanie. 
Śmierć, diabeł i czarownice często towarzyszyły średniowiecznym wyobrażeniom o świecie. Diabeł i zło było wytłumaczeniem na wszystko, co niepoznane oraz zasługujące na zniszczenie w czyimś interesie. W tym czasie poza rytuałami śmierci i umiłowaniem zniszczenia, poprzez zadawanie śmierci, tortur czy eksperymentowaniem z ludzkim życiem, co było zwykłą ciekawością, a nie próbą przywołania demona, kult nie poszedł dalej. Przekonanie o istnieniu złego stworzyło podstawy do rozwoju religii chrześcijańskiej, jako wybawienia przed złem. 


Współcześnie nikt nie wie, czym lub kim jest rzekomy szatan? 

Poza religijnym ujęciem demona, pracującego na potrzeby wzrastających w pieniądze kościołów, które mają zapewnić ochronę przed działaniem tego złego, nikt nie wie na pewno, po co pojawił się szatan. Jest to usprawiedliwione działaniem tylu świętych religii i głoszonych na globie poglądów.

Trochę historii   

Renesans rozwijał te idee: poszukiwanie nowych źródeł, zwątpienie w ideologie kościoła i zdjęcie Boga z tronu (zmiana światopoglądowa z myślenia teocentrycznego na homocentryczny), umożliwiła kontynuowanie badań nad poszukiwaniem przeciwnika Stwórcy, który ciekawił z uwagi na siłę, którą mu przypisywano. Siła ta była ciekawa i sama wskazywała ludziom właściwy kierunek do osiągnięcia wszystkiego, co mogło być bliskie absolutu.   
Ateistyczny satanizm związany jest z kultem człowieka. Oparty został na myśleniu religii chrześcijańskiej, w której szatan zbuntował się Stwórcy, dając pokaz niezależności. Oparto to na idei szatana – buntownika, przeciwnika. 

Kościół Szatana 

Największą znaną organizacją satanistyczną stanowią osoby związane z „kościołem laveyańskim” (Kościół Szatana) i tzw. Biblią Szatana. Dzieło samo w sobie ciekawe. Wyraża wiele myśli związanych z Biblią judeo-chrześcijańską i mądrością, którą mogliby dostrzec ludzie religijni, wyznający białą stronę mocy, gdyby tylko zapragnęli, choć trochę poczytać jej treści.
 LaVey sam w sobie twierdził, że jego dzieło musi stanowić wskazówkę. Starał się wyzwolić człowieka z obłędu, którym była próba poszukiwania diabła i zła za wszelką cenę. Nie chciał wprowadzić właściwego rytuału i oparł się na prześmiewczej formie tradycyjnej mszy. 

Ryt 

Satanizm, a raczej rytuał przejścia nie polega na celebracji jakichkolwiek mszy. Nie odnosi się do Stwórcy, który jest raczej chwalony niż tępiony. Nie zakłada odwróconego krzyża, jako symbolu, ponieważ hierarchia Jezusa jest o wiele niższa niż Beliara, zatem nie można byłoby czcić wielkości potężnego anioła przez pryzmat słabszego.
Mistrzowie stosowali w fazach rytuału odwołania do ognia – wzywając Uziela, do wody – wzywając Beliara, do powietrza – wołając Astarte i do ziemi – wołając Dagona.  
Rytuał jest skomplikowany i prosty jednocześnie. Zakłada oczyszczenie, zgromadzenie, uwolnienie, a na końcu przejście. 
Prostota polega na cyklu form, w oparciu o poszczególne energie ziemi, człowieka, nieba i wszechświata. Oczyszczenie następuje energią ziemi, budowany jest tajemny krąg, tworzący zgromadzenie z Górą. 

Podkład 

Używa się do tego wody, ognia, powietrza i ziemi. Z tych struktur buduje się podkład. Następne jest zgromadzenie. To strefa energii. Gromadzą się w człowieku i w nim pozostają. Poprzez tę część należy je maksymalnie uwolnić, dając siłę własnemu duchowi (tchnieniu). Używa się do tego krwi, aby wzmocnić siłę. 
Krew w wierzeniach Żydów została zakazana do spożycia. Jej spożycie nawiązuje do szerwy, pradawnej substancji zawartej w strukturze nieba, która była obecna w ogrodzie Eden. Ona podtrzymuje wieczność, wypełniając życie człowieka i anioła. 
Aniołowie żywią się krwią, którą z przyczyn czysto praktycznych zastępują szerwa. Najlepsza jest oczywiście krew z ludzi. Nie z każdego człowieka można krew pozyskać. Jeżeli ma on choroby, przeszedł złą drogę w życiu, jego krew nie będzie działała. Potrzebny jest prawy i sprawiedliwy, najlepiej, aby była to osoba z kręgu, która przeszła oczyszczenia i jest świadoma celu rytuału, a jej krew stanowi ofiarę powodzenia. Najczęściej uczestnicy tego rytuału dzielą się siłą zawartą w ich krwi. 

Uwolnienie 

Po tym następuje uwolnienie. Polega to na wchłonięciu energii Erebu i jego sił. Poprzez kamienie – krwawniki, topazy, szmaragdy, diamenty, baryle, onyksy, jaspisy, szafiry, odpowiednio oczyszczone w wodzie.
 Dochodzi do ściągania energii i sił – tzw. gromadzenie materii i siły duchów danej planety. To Trony Mniejsze, mogą łączyć się z Tronem Stwórcy lub stanowić siłę na poziomie lokalnym. 

Przejście 

Na końcu następuje przejście, a więc wejście w energię wszechświata, poprzez złączoną siłę woli. Służy to zrozumieniu istoty życia. W tym momencie można wydawać polecenia duchom pierwotnym (nie mylić z duszami ludzi – one są nijakie i nie mają znaczenia, dusz aniołów również nie da się ściągnąć). 
Poprzez linie energetyczne Ziemi poruszane zostają gilgale (czym więcej skumulowanych gilgali, tym większa siła). Następuje wejście w obszar strażniczych bram. 

Ostrzeżenie 

Rytuału nie wykorzystuje się do niszczenia innych. Jeżeli ktoś chce zniszczyć inną osobę, przed fazą przejścia, składa ofiarę ziemi, w postaci własnej krwi. Umysł jest już w tak silnej fazie, że wyobrazi sobie ofiarę, którą duchy znajdą poprzez krew. 
Do rytuału mogą zostać dopuszczone osoby, które posiadają wiedzę, mają opanowany umysł i są w stanie oddzielić własne fantazje i żądze od innych emocji. Wtenczas rytuał ma szanse powodzenia. Rytuał nie był odprawiany z uwagi na brak odpowiednich mistrzów od wieków, a dokładniej od II w. p. n.e. 

Całkowite zaskoczenie

Rytuał przejścia wymaga posiadania czystego serca, dobrych intencji i oddania się władzy Stwórcy. Należy oddać mu cześć, wezwać duchy ziemi. Powołać się na żywioły. Nie ma zamkniętego kręgu bez Tronu Pana. Kto bez Stwórcy chciałby zamknąć ryt, ten nie uczyni nic. 
Ten obudzi Górę Zgromadzeń, kto przywoła jej Pana. Ważne jest miejsce, na Ziemi jest ich kilkanaście. 

Najgorsza strona rytuału

W niektórych fazach rytuału ludzie zyskują wiedzę i stają się prawdziwym obrazem, na który ich stworzono. 
Może to powodować zachwiania i wzrost siły, wzrost łaknienie krwi, mięsa towarzyszy oraz wzmacniać siłę panowania nad materią. Udział nieodpowiednio wprawionych mistrzów, może zakończyć się śmiercią, następującą w wyniku braku opanowania wielowiekowej siły tkwiącej w człowieku i jego tchnieniu. 

Demony 

Nie ma tu działania demona. Jedynym demonem człowieka jest on sam i pamięć po jego przeszłości, zapisana w tchnieniu, zawartym wewnątrz i przenoszonym przez krew. Człowiek ma potężny dar i siłę w umyśle. Dzięki temu może zapanować nad materią. 
Rozwój i cywilizacja zabijają w człowieku te umiejętności. Zdarza się, że pod wpływem czynników zewnętrznych bariera pęka i z żyjącego wychodzi pewna wiedza, czy dar języków. 

Człowiek istnieje od dawna

Człowiek mógł przejść w swym tchnieniu wszystkie możliwe cywilizacje i może mówić językami, gdy tylko sobie przypomni o własnym życiu, o którym istnieniu możemy nie mieć pojęcia. 

Magia stanowi poszukiwanie człowieka i jego własnych darów tworzenia. Wykorzystuje się do tego odpowiednie sekwencje i narzędzia – jak woda, ogień, ziemia i wiatr, aby nadać miejscu, osobom i czasowi, odpowiednich znaczeń. Nazywanie jest ważne w rytuale, który opiera się na słowie i nawiązuje do podstaw tworzenia. 





Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…