Przejdź do głównej zawartości

Pseudo-satanizm niedouczony

Coraz ciężej o głos racjonalny, w jakiejkolwiek dyskusji, również takiej poświęconej istocie satanizmu.
Naprodukowało się internetowych ekspertów, którzy przekonani o własnej wiedzy i nieomylności, szukają odpowiedzi – wróć!... oni już znają odpowiedź, co do tego, czym jest satanizm. Poznanie przyszło im znienacka, zupełnie niespodziewanie. I powiem wam, o co się rozchodzi.  Znalazłem chwilę i postanowiłem podjąć się problemu.

Pseudo-satanizm niedouczony



LaVey niezastąpiony
Zaczynam doceniać Antora Szandora LaVeya, coraz bardziej rozumiejąc jego działania. Wprowadził kult, w pewien sposób zorganizowany, parodiując tradycyjną mszę. Tym samym zapewnił wojującemu chrześcijaństwu pożywkę. Czytaj: wykpił sprawę u podstaw.  
Mimo tego zacnego przedsięwzięcia, przemycił w swoich dziełach ważne treści. Nie mógł postąpić inaczej (co już niejednokrotnie podkreślałem na tej stronie), gdyż ludzie nie rozumieją prawdy, zdolni są przyjmować pół-prawdy i reflektować się, gdy ich ego zostanie w pełni zaspokojone. Pseudo-msza zapewniała wyrwanym z chrześcijaństwa pewną alternatywę, zdolną do zaspokajania potrzeb religijnych.
Życie oszczędziło mojej osobie tradycyjnego wychowania i przechodzenia kolejnych rytuałów przejścia (inaczej przechodzenia kolejnych szczebli religijnej i społecznej inicjacji – np. chrzest, komunia święta, małżeństwo, pogrzeb, etc.).

Co daje satanizm?
Zostając satanistą (takim współczesnym), ja nazywam ich pseu-dosatanistami (quasi-sataniści też doskonale pasuje), człowiek zyskuje wiedzę, która przychodzi nieoczekiwanie, spływając na adepta, wraz z ingerencją demona (połączenie poprzez rytuał). Ludzie liczą, że ktoś im coś da. Zupełnie za nic, a tak to przecież nie działa. Zyskujemy, ale wyłącznie ciężką pracą i niczym więcej.
Cechą pseudo-satanisty jest relatywizowanie rzeczywistości, działanie ze z góry ugruntowanym poglądem, bezrefleksyjne i mieszające się z logiką "pląsanie" w słowach i epitetowa, wyższa forma wyrażania swych racji. Potrafią nieźle wyzwać, gdy ktoś powie coś, co im nie pasuje, zupełnie odmiennego od przyjętej przez nich racji. Zachowują się w tym podobnie do polityków, którzy opluwają ludzi utartymi schematami, nie wdrażając się w postrzegania rozumu i zmysłów.
Cechą satanisty jest słuchanie, mówienie i zmienianie rzeczywistości, na korzyść własną, człowieka i wszechświata. Czy tacy są owi piewcy pentagramu? Niektórzy tak, inni to oderwani od rzeczywistości gangsterzy słowa.

Magia człowieka
Magia od wieków pozostawała w cenie i uznaniu na świecie. Człowiek odwoływał się do magii, w przeróżnych sytuacjach czyniąc z niej użytek. Świat dzieli się na fizyczny, duchowy i astralny. W tym najprostszym podziale człowiek może poruszać się w obszarze ciała, anioł ducha, a najpotężniejsi sięgają astralnych przestrzeni, mogąc przenikać przestrzeń i czas. Wielu ludzi chwali się podróżami czynionymi poza ciało, ale większość nie potrafi dobrze dopasować się do fizycznego bytu.
W tej perspektywie istnieje też spora ilość osób, która uważa iż posiadła moc poznania i zrozumienia. Skąd ona pochodzi? Czym jest? Odpowiedzi dostarcza prosta sprawa, gdy przyjrzymy się rytuałom niektórych odłamów satanizmu.

Prawdziwy satanizm
Prawdziwy satanizm (który cenię), dąży do poznania i zrozumienia rzeczywistości. Pseudo-satanizm wiąże się z kultem, który staje się jawny. Człowiek pragnący przystąpić do szatana, oddaje mu własne ciało, do którego wkracza demon, łącząc się z żyjącym i udzielając mu swej mocy. Natchniony człowiek, zyskuje (według siebie) moc i wiedzę czynienia przeróżnych spraw. Przeświadczenie to jest tak silne, że ugruntowuje ono światopogląd na tyle mocno, że człowiek zaczyna wierzyć, że posiadł moc demona. Nie wiem kto jednak jest gorszy: czy ten, który mówi że posiadł moc demona, czy też ten który twierdzi że został nawiedzony, a woda święcona go parzy, a różaniec leczy? Pytam się, leczy z czego? Z grzechu – odpowiadają. A to ciekawe, zawsze leczy z grzechu. Czyli grzechem jest bycie satanistą, ale nie jest skazywanie innych ludzi na cierpienie, a zwierząt na śmierć? Ciekawa koncepcja i taka typowo ludzka.

Szatan love You
„Przyłączyć się do szatana”, to znaczy wejść do „przeciwników powszechnego ładu”, a nie stać się częścią rzekomej armii. Ciekawe. Nigdy nie słyszałem hasła, które mówiłoby że owy szatan kogoś kocha.
Dla ludzi to nieosiągalne, bo tamten świat nie rekrutuje sobie najemników na Ziemi, ale czyni pewną ważną rzecz, polegającą na realizacji wzajemnych celów. Jeśli dane dążenie się pokrywa, można mówić o wspólnym interesie i wspólnym (możliwym) działaniu. W przeciwnym razie naiwność człowieka, może zostać wykorzystana jedynie do osiągnięcia celów wyższych, a następnie porzucona. Potraktujmy siebie wreszcie poważnie. Ludzie to pożywka, krew smakuje najlepiej. Żaden anioł, czy to czarny czy biały, nie będzie nikogo pętał, bo jest to niemożliwe i nieosiągalne dla niego.

Zaczerpnąć z doświadczenia
Od zawsze wielbiłem ludzi, którzy poszukiwali w sobie zrozumienia i mądrości, czerpiąc z doświadczenia, dostosowując potrzeby i działania do okoliczności. Takie funkcjonowanie nie rozmija się z rozumem. Zaufanie komuś i wiara w to, że „ktoś” lub „coś” może pojawić się znikąd i „ku chwale” zaszczepić u nas moc jest nieprzypadkowe i prowadzi do kolejnego oddalenia się od wiedzy. 
Człowiek może być wykorzystywany do zaspokajania różnych dziwacznych rzeczy, zarówno przez samych satanistów, jak i przez różne formy życia, obecne we wszechświecie. To, jaką sobie ugruntuje pozycję na tej drabinie bytów, zależy wyłącznie od niego samego. Czym głębiej ufamy sobie, tym donośniejszy jest nasz głos, a tym samym udział. Nikt nie ceni niewolników.

Satanizm to zwykły bunt
Satanizm to „sprzeciw”, „bunt”, co tłumaczy wyjściowo samo pojęcie. Odrzucenie tego, przy próbie zrozumienia istoty jest kardynalnym błędem, uniemożliwiającym dalsze rozważania. Sprzeciw wyraża się w poznaniu otoczenia i zrozumienia siebie.
Ważnym punktem w poznawaniu jest doznawanie emocji. Nic nie daje oddanie się „przekrzywionej idei”, sprowadzającej satanizm do klątw i demonów. Zapanować nad duchami (energiami) może ten, który poznał świat, a nie ten, który pozyskał demona (implanta) do bycia szczebel wyżej.
Pozwoliłem sobie na tę refleksję, bez odwoływania się bezpośrednio do źródeł, bo w moim wysiłku i tak pozostanę osamotniony, gdyż argumentacja zwrotna nie będzie poparta faktami, ale bełkotem oponentów do tego, co napisałem. Mądrym ludziom szczerze dziękuję za lekturę.
Na marginesie: jeśli ktoś chce poznać moje poglądy w temacie, z odniesieniem do źródeł, to polecam lekturę strony lupkowski.eu.


Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…