Przejdź do głównej zawartości

Pojęcie „gorszego sortu”




Pojęcie „gorszego sortu” dyndało, zawieszone w próżni, kołacząc postrzeganiem możnych elit. Zyskało na sile, gdy darowana z ironii władza chamów, uprzedziła się do wyborców, odkrywając zapędy, podyktowane interesem dawnych posiadaczy. System docenił towarzyszy, rajcując karłów, knypów i „duposiężnych testerów niepodległości”. W serce demokracji, wymierzono oręż drwiny, zabijając resztki szacunku w człowieku.
Reżimy, dzielą się na sprytne i głupie. Sprytne, podpalają powoli konstytucje, naginają traktaty i fałszują międzynarodowe ustalenia. Kpią z obywateli, których skarmiają tanią obietnicą. Najbardziej zwyrodniały reżim, podarowuje ochłap, dzieląc się z ludem pobranym haraczem. Dzielni działacze, tegoż reżimu, obsadzają się na doborowych posadach i ściągają grube krocie. Po pewnym czasie, kumuluje się niebotyczny dług. Wówczas zrzucają odpowiedzialność na lud, który korzystał z dobrodziejstw. Tym, usprawiedliwia się ogólnonarodowe płacenie zobowiązań, przez całe rzesze, zobligowane do tego podatkami. Politycy i księża, tak doją i oszukują prosty naród, który biorąc jakiekolwiek środki z państwowej kasy, odczuwa moralną konieczność, osobistego udziału w ich spłacie. W głupim reżimie, proces przejmowania władzy, wyznacza brutalna rewolucja, w toku której, wyniszcza się osoby, mogące stanowić zagrożenie oraz wiedzące o „liderach rewolucji”, ciut za wiele. Istnieje jeszcze trzeci wariant, ale w nim pozoruje się reżim i dyktaturę, wykorzystując polityków, zadłuża dany kraj, powodując jego gospodarcze uzależnienie. W konsekwencji, wprowadzone zostają globalne monopole, których podstawowe zadanie, stanowi przejęcie pełnej kontroli. Zdominowany naród, powoli umiera, uporczywie kołatając o wolność.

Ki tu diabeł! Ki tu czort!
Precz od drzwi! Tu gorszy sort!
Nie ma mowy o dialogu,
nie nawiąże dyplomacji.
Zero jest tu tolerancji,
dla tej gorszej demokracji.

Wypierdalaj mi stąd ksiądz!
A na drzwiach widnieje napis:
Kuta, Mela, Belzebuba – 
równa się pisuar[1] lub kontuar.
– Tu i tu, szczoch pójdzie.
Gorszy sort nie wybrzydza,
tylko siąpi z swej armaty,
a kadzidła nie używa.
Bo kodować każdy może –
gorszy sort to kupi!
Nie jest głupi:
nie, nie, nie, nie i nie.

Nam Trybunał odebrali,
prezydenta zachowali,
a długopis odebrali…
– Podpisz, podpisz!
– Nie rób cyka, Jarek czeka.
W życiu rządzi dynamika.



[1] Pisuar – „muszla do oddawania moczu w ubikacji męskiej”.



Fragment książki "Kaczkoduk przejmuje ster!"

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…