Przejdź do głównej zawartości

Cielesny gwałt na człowieku

Moraliści zastanawiają się nad tym, co kieruje kobietą i mężczyzną, oddającym się publicznie uciechom cielesnym? Tacy jesteśmy i to jest piękne. Owa zdolność do samokreacji jest niezastąpionym we wszechświecie darem każdego życia, a jeżeli jej upublicznienie służy ludzkości, to nie powinno budzić zastrzeżeń. Publicznie czyniono tak w dawnych cywilizacjach i nikt z tego nie robił rzeczy niezwykłej.
Może to kłócić się z naszą pozorną moralnością, ale w gruncie rzeczy, gdzieś głęboko to akceptujemy. Podobnie godzimy się na wojny, śmierć i zabijanie milionów zwierząt. Czy to jest zgodne z Prawem? Nie jest. Mężczyzna może współżyć z kobietą publicznie, ale musi być to jego własna kobieta, a inni nie powinni jej pożądać i chcieć czynić z nią tego samego. Wówczas, przy spełnieniu tych małych wymogów możemy mówić o zgodności z Prawem.    
Nasza natura, wyłącznie ona, daje nam prawo do tego, że łagodząc własne instynkty religijnym zamroczeniem, przekonujemy się czasem o własnym okrucieństwie. To instynkt – rzecz wiadoma. Człowiek został tak stworzony, wróci, gdy zacznie kontrolować siebie. Wszelkie akty seksualne czy mordowanie, to żaden wyczyn. – Każdy tak potrafi. Istota ludzka szczyci się rozumem, czemu nie posługuje się nim właściwie. Jeżeli odrzucimy normy i zasady, okaże się iż jesteśmy brutalnymi bestiami. A może jesteśmy, tyle że przestaliśmy o tym pamiętać.
Każdy jest ograniczony w czasie. Czyni coś, czemu przygląda się ogół. Człowiek, odpowiednio podany na życiowej tacy, bywa konsumowany na ekranie telewizora, domu publicznym czy na stole dobrej, tajnej restauracji, przez ludzi wierzących słusznie, że ludzka krew wzmacnia.
Dokonuje się, każdego dnia rodzaj mordu, zmuszający do żebrania, prostytucji czy mieszkania na ulicy. Nieistotne jest ujęcie procederu, ale samo jego zaistnienie. Teologowie tłumaczą rzecz tym, że cierpienie jest wpisane w życiorys człowieka, a on sam powinien czerpać rozliczne przykłady z Biblii i wzorem Hioba czy Jezusa, poddawać się zaistniałym sytuacjom. Dziwi mnie to, z jaką łatwością ludzkość owe argumenty przyjmuje, godząc się na obietnicę życia po śmierci oraz wkroczenia do Raju. Niewielu chce zauważyć iż jest to legalne oszustwo, mające skłonić człowieka czynu do niewolnictwa oraz uległości. Religia wznosi trwałe fundamenty, z których powstają globalne więzienia, a korporacyjne bestie pożywiają się wylęknionym i usłużnym ciałem.






Skłóceni ludzie nie są w stanie przeciwdziałać złu, które narzuca im życie. Motyw wieży Babel nie został zrozumiany. Odbył się kolejny, cielesny gwałt na człowieku, w którym brali udział święci tego świata.
Mieszkańcy całej Ziemi mieli jedną mowę, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali.
Biblia wspomina, ze mieszkańcy tej ziemi znali technologię wypalania cegły. 

Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: „Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi”. Rdz 11, 03 – 04.

Pan zstępuje z nieba, zainteresowany budowlą. Oceniając sytuację stwierdził, że ludzie mają jedną mowę i są jednym ludem, dlatego zaczęli budować. I dalej stwierdza, że w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.
Staje się rzecz niebywała. Z nieba zstępuje Pan (BÓG) i miesza ludziom języki i rozprasza ich po globie. Do tego nie jest sam, bo w tekście mamy do czynienia ze słowem, wyrażonym w liczbie mnogiej: „zejdźmy więc”. I to jest ciekawe słowo: "zejdźmy".  Skąd nazwa Babel? Biblia daje odpowiedź: 

„Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.” Rdz 11,09. 

Babel znaczy tyle, co "pomieszanie". O budowie miasta z wieżą opowiada Biblia. Motyw ten jest lubiany przez malarstwo i literaturę. Wieża Babel to symbol pomieszania planów ludzi. Słowniki biblijne wskazują, że to symbol prowadzący człowieka do wyobcowania, na skutek dążenia i pychy. Rabiniczna tradycja uważa, że to miejsce, w którym chciano doścignąć i zgładzić Pana (Boga).
Tekst źródłowy wskazuje jednak, że ludzie nic złego nie zrobili, a za to co robili zaatakowani zostali przez Niebo, którego przywódca, Pan (Bóg) zszedł wraz z innymi, mieszając plany ludzi, których obawiał się z nieznanych powodów.
Dlaczego Pan obawia się ludzi? Czy to nie dziwne? Mało jest w Biblii opisów, w których Pan schodzi na Ziemię, a ten chyba jest jedynym, w którym aktywnie się włącza w walkę. Skupmy się na źródle, a nie tym, co nam wpajano za pośrednictwem pośrednich opowiastek.  
Od tego momentu, w opisach biblijnych,   rozpoczyna się rodowód Sema, prowadzący do Teracha, ojca Abrahama i Nachora oraz Harana. Możemy mówić o symbolicznym przekreśleniu całej ludzkości i wyborze jednego narodu, albo nawet rodziny. Pamiętajmy, że wcześniej był Noe i też został wybrany. Także tych przymierzy już trochę było. Jednak na siłę kościoły tłumaczą, że tu kończy się prehistoria i następuje wybór "narodu właściwego", który będzie określany mianem "narodu wybranego".  Rozpoczyna się okres historyczny. Później następuje kolejny symboliczny gest Abrahama z Izaakiem, który kończy okres składania krwawych ofiar (kapara).
W tym jest jeszcze coś ciekawego. Tekst biblijny powstał w kontekście jahwistycznym, co oznacza, że człowiek pustyni opisuje ze swojej perspektywy wielkie miasto, które w jego przekonaniu jest rodzajem naruszenia w stosunku do Pana (Boga). Nie może istnieć nic wspanialszego nad to, co może wytworzyć ktoś, kto ze Stwórcą się jedna. Budowa wież przez Żydów, w okresie późniejszym nie była niczym strasznym. Takich budowli na świecie wznoszono masę. Czy więc może chodzić o zwykłą wieżę?
Takie przekonanie jest trafne i możliwe, że wpłynęło na kształt tekstu. Czemu obecnie Stwórca nie niszczy wież, które mogą być przecież większe niż Babel?
Stwórca, którego znamy współcześnie dąży – według ludzi, do tego, aby świat działał wspólnie i zapanowało dobro. Czemu wówczas zasiał zamęt, i to na dodatek osobiście? Zachowanie Stwórcy można przypisać, według ludzi temu, co dotyczy szatana. Niektórzy uważają, że w tym tkwi odpowiedź. Jeżeli potraktować historię ludzi o diabłach poważnie, to w tym opisie schodzi nie Bóg – Jahwe, ale Bóg – Szatan. I mamy odpowiedź, o kim naucza kościół? Czy znamy obraz prawdziwego Boga?
W moim przekonaniu, natrafiliśmy na moment, w którym człowiek został wygnany z Nieba i rozpoczął na Ziemi przygotowania, aby to Niebo podbić. Wspomnienia rabiniczne wskazują na ten plan, dotyczący likwidacji Stwórcy. To nie wzięło się z przypadku, ale stanowiło ważne świadectwo po tym, co rzeczywiście zaszło. Z czasem interpretację tę zapomniano, a prawdę odczytano na nowo. 
Człowiek oddalił się od wyjaśnienia zjawisk, które niby oczywiste, jak w przypadku wieży z Babel, zostały tak zawile opisane, że główny ich wątek, sens i przekaz, został zakłamany. 
Leniwy człowiek XXI wieku, zapatrzony w siebie, nie jest w stanie zrozumieć prostych spraw. I to działa na szkodę ludzkości. Bo w religii ludzi nie chodzi o prawdę, ale o dominację i władzę.
Wieża z Babel jest w mojej ocenie symbolem dawnej świetności człowieka oraz pozostałością, po realnie stoczonej wojnie z ludźmi, którą zastępy wygrały, za co spotkało człowieka wygnanie. Wyobraźmy sobie możliwość walki z zastępami i postawmy pytanie: jak potężny był człowiek? W końcu stanowił obraz Stwórcy, co nie?!
W czasach Babel, na Ziemi, ludzie doprowadzili do stworzenia technologii, za pośrednictwem której zaatakowali Niebo. Konsekwencją tego była zagłada, którą sprowadzono na Ziemię. Tu wspomniane jest to, jako „pomieszanie” i „rozproszenie”. Delikatne ujęcie.

Pamiętajmy, że Stwórca nie mściłby się z powodu współdziałania ludzi, bo to podważa Jego nieomylności i doskonałość oraz całość przekazów biblijnych dotyczących obietnicy, przymierza i końca świata. Wieża z Babel stała się symbolem zaburzenia relacji. Współczesny gwałt na człowieku, odbywa się każdego dnia, a ludzie nie mają się zjednoczyć. Tego chcą jeremici, wiedzący o tym, że jedna ludzkość to zagrożenie. Stwórca pragnął budowy wspólnego działania i nigdy nie burzyłby jedności, którą zbudowano w biblijnym opisie Babel.  Doszło tam do rzeczy innych, które wskazałem. Czytając powieść dowiecie się, czym mogło to zostać spowodowane, ale wówczas nie mówiono na to miejsce Babel. 



Ze wstępu do książki "Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo"

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

Śmierć to śmierć

Na Ziemi ludzie owładnięci pychą, sprawiają sobie trudność. I kroczą w kłamstwie, idąc za włóczęgami, nawet niezdolnymi do życia wśród piasku. Mistycyzm człowieczej religii jest oszukanym faktem uśpionej, zbiorowej amnezji, która samoaktualizuje się, co jakiś czas postępując w rozwoju. Prawda jest pokryta fanta¬styczną osnową, a za nią pozostaje wyłącznie wiedza. Dramat na tym świecie trwa chwilę, zanim umrzesz . Nie odnoszę tego do człowieka, ale do żywych stworzeń, którym dane zostało prawo życia . Śmierć to śmierć, nie istnieją przyzwoite rozwiązania. Humanizm, to polityka śmierci, usprawiedliwiana przez ludzi, głoszących możliwość odbierania życia, wszystkiemu, co nie jest ludzkie, uznając to za przejaw ogólnego dobra i prawa do rozwoju. Pogląd ten każe karać za zabicie człowieka, uznając jego życie za wartość. Czynią tak w imię Stwórcy i Prawa, które ponoć pochodzi z Eremu. Szacunek do życia, to podstawowe z praw. Nigdy człowiek nie zasłuży na wieczność, jeśli nie zastosuje się d…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…