Przejdź do głównej zawartości

Padlinożercy z Ziemi


Świat ludzi, to rzeczywistość wampirów i padlinożerców. Martwe mięso spowalnia reakcje i blokuje. Instynkt zabójcy musiał zostać złagodzony. Czysta krew przyśpiesza krążenie, oczyszcza organizm, pozwalając na szybsze reakcje. Nie zatruwa i regeneruje komórki, dostarczając właściwego pokarmu.
W kwestii spożywania pokarmów Biblia wypowiada się jednoznacznie, w Rdz 3,18 jasno określa, iż przeznaczone do spożywania są płody roli. Pokarmem człowieka jest nasienie i owoc oraz wszelka roślina ziemi, Rdz 1, 29-30. Był to dzień szósty, opisanego aktu stworzenia[1].  W Rdz 9,4 znajduje się zakaz: „Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia”.



Spożycie mięsa znacznie wzrastało wraz z rozwojem cywilizacji, osiągając swoje apogeum w epoce kapitalizmu. Niestety, wieki XIX i XX  to wzrost hodowli oraz przyczynek do tworzenia się tzw. „efektu cieplarnianego” oraz produkcji dużej ilości szkodliwych gazów i innych produktów.
Księga Rodzaju zasadniczo różni się z Księgą Wyjścia, Powtórzonego Prawa i Liczb, z uwagi na rozliczne opisy związane ze składaniem ofiar ze zwierząt. Wyłącznie w początkowych dziewięciu pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju, można upatrywać się konieczności spożywania pokarmów roślinnych.
Krew stanowi życiodajną silę, ponieważ we krwi jest życie i zakazane jest spożywanie życia razem z ciałem – por. Pwt 12,23. Krew musiała zostać odsączona ze zwierzęcia, aby zwrócić siłę życiową Bogu. Dopiero wówczas dopuszczana spożycie. Tłumaczono, że życie odebrano z Bożym przyzwoleniem (nakazem). Człowiek był gościem na Ziemi, w której spożywał obfite pokarmy, uczestnicząc w uczcie. Cisną się na myśl, stare hebrajskie mity, w których Bóg i aniołowie występują jako myśliwi, polujący na mityczne zwierzęta, szykując ludziom ucztę. Zwróceniem krwi zwierzęcia Bogu, stanowi obecnie modlitwa dziękczynna odmawiana przed posiłkiem. Jej charakter jest czysto symboliczny, ale owa krew nadal płynie, tyle że przelewana jest przez innych ludzi. Cierpienie i niewola zwierząt, zgodnie z takim przekazem, stanowi wyraz tzw. „woli Bożej”. Zwolennicy wszelkich okrucieństw powołują się często na następujący fragment: „Wy zaś bądźcie płodni i mnóżcie się; zaludniajcie ziemię i miejcie nad nią władzę” (Rdz 9,7).
Każda krew należy do Boga, z uwagi na zawarty w niej pierwiastek życia, zwany u ludzi „tchnieniem życia” (Rdz 2,7), a u zwierząt „pierwiastkiem życia” (Rdz 1,30). Zabicie zwierzęcia stanowi akt kultu – por. Kpł 1,5. Kropienie ołtarzy krwią ofiary z podziałem na różne ich kategorie oraz okoliczności zatrważają, gdyż ukazują Stwórcę jako potwora, dopuszczającego dokonywanie rzezi.
W starożytnym Izraelu występowali go’el, czyli „mściciele krwi”, którym wolno było dokonać mordu na winnych oprawcach, chyba że śmierć była niezawiniona. Jednak i wtedy, gdy po śmierci arcykapłana winny śmierci powracał do domu, go’el mógł go zabić, nie ponosząc konsekwencji. Zatem decydowało prawo silniejszego: „śmierć za śmierć” – oczywista reguła – por. Lb 35,19. Co ciekawe, owy go’el opiekował się krewnymi oraz majątkiem, nie dopuszczając do sprzedaży ziemi rodzinnej. Interes i zachowanie stanu posiadania, wzmacniało jednych wobec drugich i zapewne było miłe ich Bogu.
W tym kontekście pozostaje zadać pytanie: gdzie zemsta za krew ludzi zabitych w wojnach i z nieprawości? W piśmie zapisano: „Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego – o życie brata” (Rdz 9,3). Czyżby Bóg osłabł? A może nie żyje?
Celowo postawiłem takie pytania. Gdy padają, zaczyna się pewien ciekawy proces. W pierwszej kolejności strach: „jak ktoś mógł tak powiedzieć o Bogu?” lub szyderstwo: „ale bajduły, zgniłe treści”. W następnym ruchu strachliwi i szydzący, zgadzają się na dominację człowieka nad życiem oraz usprawiedliwiają to w myśl religijnej zasady. Nie chcę się w tym miejscu rozwodzić, ale program działa idealnie.


W moim przekonaniu człowiek to bestia, żywiąca się krwią, mięsem, nieco ucywilizowana i osłabiona w swej masie, lecz elity spijają najlepsze soki. Dołom pozostaje padlina. Zabijanie jest zakazane, ale nie wrogów. Przyzwolenie następuje dla wybranych, ale nie dla reszty. Mięsa nie wolno spożywać, a następnie, po wyjściu z Edenu, to już można było czynić wszystko, co tylko chce się i o czym można zamarzyć.  
Krew to władza, klucz i źródło, nośnik i potężna substancja. Kto włada krwią, ten panuje nad życiem, a kto zabija i krew tłoczy, ten jest Bogiem. Proste i wymowne myślenie, ale to działa. Szczególnie na ludzkie masy, otumanione potrzebą przetrwania.
Współcześnie obrzydzamy się do krwi, bo wmówiono nam że tak jest lepiej i cywilizacja rozwinęła się na tyle że nie wypada. Uprzedzeni, nie sięgamy po ożywcze tchnienie. Obserwuję czasem ruchy, które stają się popularne i przekraczają niewinnie tabu cywilizacyjne, zaprogramowane na zgliszczach ukochanego Kanaanu.
Przyczajeni "wampirzyści", niewinnie przelewają kropelkę krwi, podniecając się samym aktem, odczuwając ogromny strach przed spożyciem. Zaczerpnięcie szklanki, zapewne zabiłoby ich lub raziło sromotnie wyrazistością. Wprawdzie istnieją przypadki pełnego wykorzystania, ale nie mogą rozbudzić głodu. Spożycie na siłę i bez celu, nie jest smaczne, a co dopiero mówić, że przyjemne czy zapewniające doznania równe szczytowaniu. Zbyt uśpione dzieci, zbyt długi czas… cierpienie, ale z tej kołowacizny istnieje ujście. Wystarczy zaakceptować siebie samego, jako padlinożercę, odtwórcę tysięcy ról, pochodzącego z rasy istot żywiących się trupami, aby zrozumieć że przynależność do uprzywilejowanej kasty "spożywaczy" tchnienia jest niemożliwa.


Fragment ze wstępu do książki "Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo" 




[1] „I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem”[…] A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień szósty (Rdz 1,31). Przekład Biblia Tysiąclecia, Wyd. V, Pallottinum, 2006r. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Niewolnicy z Ziemi

Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych i przywróci zaburzony ład. 
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

Śmierć to śmierć

Na Ziemi ludzie owładnięci pychą, sprawiają sobie trudność. I kroczą w kłamstwie, idąc za włóczęgami, nawet niezdolnymi do życia wśród piasku. Mistycyzm człowieczej religii jest oszukanym faktem uśpionej, zbiorowej amnezji, która samoaktualizuje się, co jakiś czas postępując w rozwoju. Prawda jest pokryta fanta¬styczną osnową, a za nią pozostaje wyłącznie wiedza. Dramat na tym świecie trwa chwilę, zanim umrzesz . Nie odnoszę tego do człowieka, ale do żywych stworzeń, którym dane zostało prawo życia . Śmierć to śmierć, nie istnieją przyzwoite rozwiązania. Humanizm, to polityka śmierci, usprawiedliwiana przez ludzi, głoszących możliwość odbierania życia, wszystkiemu, co nie jest ludzkie, uznając to za przejaw ogólnego dobra i prawa do rozwoju. Pogląd ten każe karać za zabicie człowieka, uznając jego życie za wartość. Czynią tak w imię Stwórcy i Prawa, które ponoć pochodzi z Eremu. Szacunek do życia, to podstawowe z praw. Nigdy człowiek nie zasłuży na wieczność, jeśli nie zastosuje się d…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Masturbacja - zło w oczach Stwórcy?

Onanizm, jak wyjaśnia Wikipedia, to inaczej masturbacja(samogwałt, ipsacja, cheiromania)– pobudzanie własnych narządów płciowych w celu wywołania u siebie rozkoszy seksualnej. Może, lecz nie musi doprowadzać do orgazmu. Masturbacja jest spotykana również w świecie zwierząt, np. u ogierów. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie biernym uczestnictwie. Istnieje pojęciewzajemnej masturbacji, które dotyczy sytuacji z aktywnym udziałem partnera. Masturbacja stanowi normalne zachowanie w świecie zwierząt, które praktykują odruchowo ludzie, lecz w większości, z powodów oczywistych się do tego nie przyznają.


Historia Ojcem onanizmu był syn Judy i Kananejki Szua, Onan, brat Era i Szela. Er poślubił Tamar, ale że był pierworodnym Judy i nie podobał się Panu, bo był zły, Ten zesłał na niego śmierć. Juda nie miał z Tamar dzieci, więc pokolenie Judy stało się zagrożone. Wobec tego kazał on swemu synowi, Onanowi zbliżyć się do Tamar. Juda chciał, aby Onan zapłodnił Tamar…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…