Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Demokracja Premier Ewy Kopary, dżointy i więziennictwo

Koparę czekało sporo nerwów, które za sprawą toczonej kampanii senacko-parlamentarnej, przyprawiały ją o zawrót głowy i mdłości. Dobrze, że wspomagała się ziółkami, a niekiedy wypalała samorobnego zrobionego skręta. Niemało tego szło ostatnimi czasy. Towar z pozoru luksusowy, okazywał się prosty w zdobyciu. W końcu była na prestiżowym stanowisku (kto, jak nie premier ma mieć dostęp do zielska). Obciążyła tą sprawą, ministra spraw wewnętrznych i ad­ministracji, każąc opróżniać policyjne magazyny, zakamarki i spichle­rze. Towar przyjeżdżał dobrze zapakowany i nie do poznania, dostar­czany osobiście przez szefa policji (nie rzucało to cienia podejrzenia). Składy były pełne dobrego zielska, które rekwirowano miłośnikom nie­zgorszego w smaku dymka. Proste do zdobycia, za to bez ko­niecz­ności płacenia za towar dealerom[1] Pułkownika. Wystarczyło mieć ko­goś przy niszczarce. W trakcie prac komisji, nikt nikomu nie liczył przez rękaw. Praktykowano dobre spisywanie protokołów i po spra­wie. Z…

Nowa nazwa domeny

Drodzy Czytelnicy, Osoby zaglądające na tę stronę. Od dziś zmienia się jej nazwa na www.lupkowski.eu Zdecydowałem się na ten krok, gdy przekroczyliśmy 28 000 indywidualnych wejść. Mam nadzieję, że ta forma profesjonalizacji ucieszy co niektórych. Mnie podoba się zasadniczo. Tu  będą znajdowały się informacje dotyczące mojej działalności, tworzonych tekstów oraz wiele innych, do czego czytania i niedługiego już oglądania, każdego serdecznie zapraszam. Staram się, aby było to miejsce dobre do dialogu, dyskusji oraz poznawania nowych rzeczy. Zapraszam do zapoznawania się z treścią oraz do udzielania się w komentarzach. Rozmawiamy o człowieku, aniołach, religii i historii. Jestem autorem książek, historykiem oraz pasjonatem nauki i literatury. Interesuję się aniołami, biblistyką, tradycją, obyczajami, a także satanizmem.
Pozdrawiam i dziękuję
Marcin Łupkowski



Pomiędzy dżumą a cholerą: projektanci z Ziemi

Pomiędzy dżumą a cholerą: projektanci z Ziemi Przykry jest świat, w którym musimy wybierać pomiędzy dżumą i cholerą. Jedno i drugie trwale zabija. Jedno i drugie posiada pewną cechę wspólną: Jest groźną zarazą! Trudnością byłoby rozpatrywanie, które stanowi gorszą alternatywę w życiu człowieka. To tak, jakby ktoś poprosił o dokonanie wyboru: od czego Pan chce pożegnać się z tym światem: od gilotyny czy od sznura? Obydwie metody prowadzą do tego samego efektu: śmierci.  Rozważanie wzbogaciłem fragmentami Księgi Aniołów. Księga stanowi element cyklu Przemilczeć Armagedon, na który według planu mają składać się trzy księgi.

Zastanawiamy się nad dzisiejszym światem. Socjotechnika jest tak zaawansowana, że prawdziwy obraz rzeczywistości, który nieraz ludzie wychwytują milknie, gdyż ludzie idą niczym stado baranów do przodu, nie zwracając uwagi na rzeczywistość. Jesteśmy poddani biologizmowi, żyjemy w świecie opartym na instynktach a nie korzystamy z wartości i zdobyczy rozumu. Staliśmy się…

Mrągowo może być inne? Felieton nasercowy paralityka moralnie ukrzyżowanego

Lechaim, co znaczy "na zdrowie"
zaczynam od tych słów, bo wielu zacnych Żydów rządziło w Mrągowie, bywało oraz budowało to miasto. Zacnych mówię, bo wielu już nie ma pośród nas, a szkoda... Doskonale odnajdywali się w PZPR i demokracji. Uczniowie tych protoplastów zasiadają do dziś we właściwych ławach albo ramach. Została tylko Ona, moja mała i mikra Mordźka. W ramach podziękowania do dziś ich historia nie znalazła się warta upamiętnienia. Widać temat nie na czasie, albo wyraźnie po czasie. 
Przypomniało mi się iż podrożało masło. Tak, chyba 😩

Jurysdykcja 

Nasze (Wasze) Mrągowo, to skarb. Przepiękne miejsce na Ziemi, z którego możemy być dumni (kilka jezior i brak ryb dla wędkarzy). W tym miejscu jesteśmy gospodarzami (jak są wybory, zainteresowani nawet chodzą po domach). Pięknie chciałem zacząć, ale nie wierzę w zmiany w tym mieście (boleśnie króluje jakaś pandemia albo pandemonium). Ludzie śpią, jest im dobrze, każdy orze jak może, no i jakoś się kręci (na kilku placach za…

Jak wyglądałeś Beliarze (szatanie)? Opowieść o obrońcy ludzkości

On skinął głową, pochylił swe skronie, zmarszczył czoło, skrawkiem brwi zwiesił. Makijaż na nim widniał siły… Widziadło farby i koloru, matowiało prawdziwe uczucie, będące ostatnią podporą. Godność zachować pragnie każdy, skrywając niewygodne odbicie. – Powaga wymaga ofiary z siebie, nieprzetrawionej do granic.              Samotny stanął, z bólem sadowiąc się wśród niemej przestrzeni. I nie kołysał nerwowo ciałem, nie dał się wzniecić na źdźbło trawy. W nim huśta i zagłusza zmorę – światło rozpromienione. Nie rzuca się, stojąc, spogląda rzucając cieniem na świat blady. I nie dochodzi głos go nadwątlony, który niknie w bezwietrznym szepcie. – Naród człowieczy miał w nim podporę sławy, żyłby wznosząc najtrwalszy budulec. Sięgnąłbym w nim ponad granicę czasu, tym wznosił najpiękniejsze słowa i tworzył, prorokując Ziemi, chowając skazę do głębi otchłani.             Włosy dłużyły mu się na ramiona, ciążąc do barków idea­łem[1]. Z czernią zlewały się w kolorze, barwiły światłem grzebiąc w…

Śmierć to śmierć

Na Ziemi ludzie owładnięci pychą, sprawiają sobie trudność. I kroczą w kłamstwie, idąc za włóczęgami, nawet niezdolnymi do życia wśród piasku. Mistycyzm człowieczej religii jest oszukanym faktem uśpionej, zbiorowej amnezji, która samoaktualizuje się, co jakiś czas postępując w rozwoju. Prawda jest pokryta fanta¬styczną osnową, a za nią pozostaje wyłącznie wiedza. Dramat na tym świecie trwa chwilę, zanim umrzesz . Nie odnoszę tego do człowieka, ale do żywych stworzeń, którym dane zostało prawo życia . Śmierć to śmierć, nie istnieją przyzwoite rozwiązania. Humanizm, to polityka śmierci, usprawiedliwiana przez ludzi, głoszących możliwość odbierania życia, wszystkiemu, co nie jest ludzkie, uznając to za przejaw ogólnego dobra i prawa do rozwoju. Pogląd ten każe karać za zabicie człowieka, uznając jego życie za wartość. Czynią tak w imię Stwórcy i Prawa, które ponoć pochodzi z Eremu. Szacunek do życia, to podstawowe z praw. Nigdy człowiek nie zasłuży na wieczność, jeśli nie zastosuje się d…

Ubiegać los, może to i zacne, ale czy potrzebne?

Tym pytaniem z księgi „Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo”, rozpoczynam ten mały dedykowany ludziom myślącym artykuł.  Jeśli ktoś zapytałby komu służę: to nikomu, żadna norma ani prawo Ziemi nie jest dla mnie wiarygodne. Respektuję i przyjmuję. Tak samo, jak  rozumiem i czuję śmierć tysięcy istot, które winniśmy bronić z narażeniem własnego życia.      Jestem tchórzem, dlatego wyłącznie piszę. Ale tak naprawdę to nic nie mogę. 



Fikcyjne przekazy 
Moje książki są fikcyjne, ale… zawierają przekaz dotyczący czasów i wydarzeń. Tak myślę. Nie przesadzam, ale czasem odlatuje w nieznaną mi przestrzeń wyobraźni. Jestem inny, gdy nie tworzę pod publikę i nie opowiadam chwalebnych historii. Mówię jak jest i moje zdanie, wyrażone w książkach sprawdza się… Jeżeli ktoś zechce przeanalizować każdą sytuację oraz zrozumieć słowa, to ujrzy w stworzonym literackim zwierciadle: przeszłość, przyszłość i teraźniejszość.  Piszę w ten sposób, ukrywając w przeróżnych formach te przekazy. Mają służyć człowieko…