Przejdź do głównej zawartości

Pomiędzy dżumą a cholerą: projektanci z Ziemi

Pomiędzy dżumą a cholerą: projektanci z Ziemi
Przykry jest świat, w którym musimy wybierać pomiędzy dżumą i cholerą. Jedno i drugie trwale zabija. Jedno i drugie posiada pewną cechę wspólną: Jest groźną zarazą! Trudnością byłoby rozpatrywanie, które stanowi gorszą alternatywę w życiu człowieka. To tak, jakby ktoś poprosił o dokonanie wyboru: od czego Pan chce pożegnać się z tym światem: od gilotyny czy od sznura? Obydwie metody prowadzą do tego samego efektu: śmierci. 
Rozważanie wzbogaciłem fragmentami Księgi Aniołów. Księga stanowi element cyklu Przemilczeć Armagedon, na który według planu mają składać się trzy księgi.

Pomiędzy dżumą a cholerą: projektanci z Ziemi

Zastanawiamy się nad dzisiejszym światem. Socjotechnika jest tak zaawansowana, że prawdziwy obraz rzeczywistości, który nieraz ludzie wychwytują milknie, gdyż ludzie idą niczym stado baranów do przodu, nie zwracając uwagi na rzeczywistość.
Jesteśmy poddani biologizmowi, żyjemy w świecie opartym na instynktach a nie korzystamy z wartości i zdobyczy rozumu. Staliśmy się gorsi od starożytnych ludów. Dziś nam mówi się o wolności i demokracji, ale to pozór. Dostaliśmy zabawki, w postaci mieszkań, ubrań i samochodów, pełnych sklepowych półek oraz zbytków konsumpcji. Otrzymując pieniądze, możemy konkurować z innymi, co może sprawić nam satysfakcję i zaspokoić instynkt. Jednak nadal jesteśmy sterowani. Dzień, w którym się obudzimy i zrozumiemy, może stać się dniem naszego zwycięstwa.


„Ziemia nie istnieje pierwszy, ani drugi raz z rzędu. To jej trzeci bieg, trwający aż do wyczerpania Słońca. Długo jeszcze. Czas mógłby płynąć, a wy zmieniać się wraz z nim.  Nie jest to takie proste, bo stanęliście zbyt blisko istoty. Ciężko pracowali uczeni, aby osiągnąć doskonałość. Pokazano wam, że przyszłość i fantastyka to podobne zjawiska tej samej rzeczy. Uczono, że powieść czy sztuka rządzi się inną wrażliwością, lepszą, dzięki czemu potrafi przeniknąć czas i prorokować. Bzdura! Oni wiedzę, co mają i gdzie. Przygotowują was, bo zapragnęli przejąć kontrolę. Każda rzecz, którą oglądacie i czytacie, wydarzyła się. W celu uśpienia waszej czujności, postanowiono stopniowo ukazywać prawdę”.

Księga Aniołów


Sterowalny Polak
Wojny z korporacjami i systemem nie można wygrać. Projektanci tego świata zdali sobie sprawę, że człowiek żyje w cyklu. Gdy przemija, cykl, nawet zaburzony powraca do swego ukształtowanego dogodnie biegu. Znacie powiedzenie: każde pokolenie ma swój czas. To jest świetne przesłanie. Nie ma znaczenia to, co się stanie. Jeżeli prowadzona jest pełna kontrola, wówczas można zaburzyć jeden z obszarów i wykorzystać strach.
Przykład: w Polsce, walcząc z PiS, PO i Nowoczesna wykorzystuje strach przed Rosją i komunizmem. Tak działa ten mechanizm. Nikt racjonalnie nie zastanawia się czy Rosja jest zła czy nie? Pamiętając schematy: wojna polsko-bolszewicka rok 1920, Piłsudski, powstania listopadowe i styczniowe, PRL itd. mamy od razu utarty obraz niewoli i ograniczenia wolności. Polska nie korzysta z możliwości współpracy i handlu, ale zostaje poprzez manipulacje tworzone przez potężne korporacje wciągnięta w coś, co nazwałbym „stanem niezrozumienia”. W tym stanie nie jest możliwa racjonalna ocena. Nikt nie będzie wnikał w rzeczywisty wymiar powstań i ich bezsensu, gdyż samo uznanie ich bezsensu jest grzechem przeciw narodowi. Przez lata wmawiano, że patriota musi czcić powstania. Winniśmy chwałę bohaterom, dzięki którym Polska przetrwała, ale nie jesteśmy winni wielbić głupotę. Wciągnięcie nas w pewne ramy, to działanie socjotechniczne. System nas mieli i dzieli. Dziś nienawidzimy Rosji, boimy się jej, słuchamy polityków, którzy nią straszą, nawet w momentach, w których strach ten jest niepotrzebny. To nic nie znaczy, poza tym że stanowi dowód iż działa ogromna machina propagandy i wiadomo, że jakaś korporacja (nowa monarchia świata), zarządza chaosem w kraju, aby prowadzić do realizacji własnych interesów, opartych na panowaniu nad ludźmi oraz zwiększających zasoby monetarne i władztwo.
Polska już przegrała. Mechanizm jest tak silny, iż nie możliwe jest obecnie wyprowadzenie się z tego stanu. Całe te spory i kłótnie są inspirowane i wspierane przez mechanizmy socjotechniczne. To doskonałe zdobycze psychologii i socjologii, które wzbogaciły dawne teorie zarządzania masą ludzką.    
                                   
Przez ostatnich 30 lat demokracji, dojrzałem jak rozliczne autorytety wskazywały na polepszenie losu polskiego kraju, Europy i świata. Spostrzegłem, iż wzbogacili się nieliczni, kosztem ogółu. Dziś 5% populacji ma dobra równe całej reszcie. Żyjemy nienaturalnie, przywiązani i uzależnieni od systemu. Bierzemy to, co nam dają. Mogą nam aplikować choroby, zakażać i regulować płodność oraz rozmaicie inaczej sterować. Stało się to, co już było kiedyś udziałem Ziemi. Nieliczni opamiętają się w tym, reszta polegnie. Nowoczesne niewolnictwo żyje na tym świecie. Człowiek, to mała drobina, niezdolna do oporu.
Prawidłowość przykra, ale niestety zachodząca w społeczeństwie. Możemy nie zgadzać się z tym, ale czy możemy powiedzieć, że to nie zachodzi? Otóż nie. Ciężko ustalić jest, gdzie znajduje się prawda. W czasach propagandy i panowania systemu, człowiek nie ma za wielkich szans. Ale jak działa ten system? Działa, głównie poprzez korporacje, które od XVIII wieku rozwijały się, przeszły przez kapitalizm XIX wieku, wojny XX wieku i wkroczyły do świata w XXI wieku. Zysk, oligarchia i rozwój interesów grup uprzywilejowanych. Rozwój niesie z sobą zniszczenie: nikt nie patrzy na to, czy zwierzę cierpi czy nie. Bestialsko traktuje się zwierzęta oraz uświadamia ludzi o konieczności konsumpcji. Dostęp do zdrowych pokładów człowieka jest nadal możliwy. Wrażliwość i indywidualizm zostają stopniowo zatarte.
Prawa człowieka, prawa zwierząt – piękne idee, które mają to do siebie, że nie obowiązują. 


„To kraj pełen ironii, debilizmu i ciemnoty. Rządzą tu wyjątkowo głupie małpy, które desygnują jeszcze głupsze. I tak napędza się tu koniunkturę. Nie można nad tym zdążyć. To obłęd, gdy idiota tłumaczy mi, że czarne jest białe i odwrotnie. Przestałem dyskutować. Wybitność nie ma sensu. Poraża głupi ogół i naraża mądrość na szwank.
Tu nienawidzi się narodu wybranego oraz morduje ten naród, przy każdej okazji. Wiekowe upokorzenia doznali mozaici na tej ziemi. Nie wiem, za jaką przyczyną ta bezdenna głupota i bzdura, ale czyni ona spustoszenie w żywych, nadając jakiegoś niesmaku mej codzienności.
Ironią jest to, że Żyd z Żydówką wynoszeni są na królów tego przylądka mądrości.
Nie ma w tak durnej tłuszczy rozumu. Widać, taki to kraj i obyczaje. Nic, tylko podziwiać”.

Księga Aniołów



Ziemia wyczerpała się
Dziś, nie można podjąć interwencji i zatrzymać tego procesu. Armia Eremu straciła wpływ na Ziemię, ale planeta kwalifikuje się do zagłady. Wierzycie w Stwórcę lub nie: nie ma to znaczenia. Nadchodzi powoli wasz kres, który był powstrzymywany. Proces jest skomplikowany, bo zbyt wielu realnych władców planety nie jest zainteresowanych zakończeniem cyklu. Przez tysiąclecia gładzili dobry owoc, a sami poszukiwali kluczy. Zastosowali obejścia, ale o tym co piszą i mówią, wiedzieli już 5 tys. lat temu.
Zajmuję się aniołami, piszę o nich i odtwarzam dawną wiedzę. Śledzę to, co dzieje się i klucze pośród cieni, wsłuchując się w niemy ból i krzyk. Przyprawiłem życie goryczą i mówię: obudźcie się! A one milczą, gdyż  czas zakończył własny bieg. Człowiek nie ma sojuszników po drugiej stronie.

„Z dala od Jerozolimy i Syjonu. Byłem porażony! Dziecko, szukające w swych myślach głosów, których nie słyszało. Szukałem drogi ucieczki. Niestety, nie znalazłem.
Zamknięty, jak zwierzę pochwycone w sidła, czekałem nastania końca”.


Księga Aniołów

Świat uczciwości                                            
Od samego dołu, aż po wierzch, liczy się układ oraz dziwne porozumienie „niewidomych”. W osiąganiu zysku nie ma mechanizmów hamujących: liczy się efekt. Jeżeli świnia jest masowo produkowana, rośnie w okresie dwóch miesięcy i trafia do rzeźni, to nie ma w tym miejsca na litość, współczucie i ból. To nie istnieje. Rekompensatą jest wpłata na organizację dobroczynną i ocalenie psa. Niewielki okup za przykładanie ręki do masowego mordu istot żywych.
Zapomnieliście o przekazaniu Księgi Genesis. Zabroniono jedzenia mięsa. To, co mówił Pan, a mówił wyłącznie w pierwszych rozdziałach Księgi, stanowiło przesłanie, którego nie usunięto. Z reszty zrobiono krwawy kult, który służyć miał Stwórcy. Czyż doskonały Pan każde mordować? Ludzkości błagam.

„Możecie mi spojrzeć w oczy. Głęboko, głębiej. Ile obliczy widzicie? Skupcie się.
Nie ma widocznej duszy?... ta, by was zabiła. Przypadkowo i niechybnie. Nie spostrzeżecie jej. Jestem, jak legion i może być nas wielu”.

Księga Aniołów


Wampiry istnieją
W takim świecie przyszło mi wzrastać, z małą nadzieją, że kiedyś nastąpi zmiana. Czy na lepsze czy na gorsze? Może wyzwolimy zwierzęta i powstrzymamy ich cierpienie? Miliony ludzi spożywa mięso. Nie da się powstrzymać pochodu śmierci, bez zmian ogólnych. Gdy znajdziemy ogólne sposoby na zastąpienie mięsa i wdrożymy masową produkcję, wówczas uda się rzeczywiście zatrzymać masowy konsumpcjonizm i śmierć zwierząt. W każdej innej sytuacji nie zatrzymamy tego procederu. Ludzkie wampiry są całkiem realne. Zabijają i żywią się śmiercią każdego dnia. Na tym oparto cywilizację miłości. Zobaczcie: założenie jest fałszywe. Stwórca, który osądzi Ziemię, zmiecie winnych. Komu na tym zależy? Kto prowadzi ludzi do zagłady, aby przetrwać samemu?
Rządzący mają dylemat: ludzi jest za dużo. Muszą rozwiązać problem nadprodukcji, ale nie mogą wprowadzić hodowli roślin i alternatywy na mięso, gdyż wyzwoliliby ludzi spod jarzma upadku. Wówczas ludzkość zaczęłaby się zmieniać i nie pozwoliłaby na wojny, niewolnictwo oraz masową śmierć. Człowiek może być doskonały. To tak jak ze świnią, może być brudna i obrzydliwa, gdy trzyma się ją dla mięsa w warunkach niegodziwych albo piękna, gdy jest wolna i nie grozi jej konsumpcja. Podobnie jest z człowiekiem. Nie wypuszczą was, gdyż zbyt moglibyście odstąpić od planu zmiany.


„Zabicie dla nich to rozkosz, smutku w tym nie ma. Bezpańskie twory. Możliwe, że całkiem uczciwe w tym wszystkim. Nie tworzą pozorów. Żyją, prawdziwie wolni, bez przekonań i lęków. Tylko zmaganie nimi targa.
To lepsze niż czucie ludzkich jelit i smakowanie wszelkich chorób, tłoczących te niezdolne do mądrości ciała”.

Księga Aniołów

Elity ludzkie
Wydaje mi się, że na świecie od niepamiętnych czasów żyło się dobrze elitom, a reszta… No wiadomo, ta reszta. Za najniższe pobory, przy upokorzeniu i obserwowaniu królów i książąt, którym na rozwój oraz powiększanie własnych zasobów zawsze wystarczyło, można dojść do wniosku, że żyje się tu dobrze wyłącznie wybranym.  W Biblii promowane jest niewolnictwo i władza królów. Czy tego chciał Stwórca? Myślcie, bo wiele kłamstwa zostało Wam ukazanych. Przez elity nie rozumiem polityków i prezydentów, ci też są wyrobnikami, na usługach prawdziwych władców planety. Prawo i zasady, oznaczają normy, którym podlegamy zbiorowo, winny być respektowane w stosunku do każdego oraz dawać poczucie bycia członkiem społeczeństwa.  
Nie istnieją politycy, którzy grabiliby od siebie. Za to jest wielu takich, co ciągną do siebie. Natura ludzka jest dziwna i niezmienna. Nie oddajemy, ale zabieramy. Wolimy gromadzić na przyszłe czasy. Biologicznie uzasadniona prawidłowość, gdy patrzymy na świat z punktu widzenia konieczności przetrwania naszego gatunku. Politycy, to służba władców, pozorna pozostałość, świadcząca o decydowaniu wspólnoty, która dokonuje wyboru.

„Utknęli w ludzkich emocjach. Spożywali krew i mordowali ludzi. Żyli dawniej i było to możliwe. Tworzyli wielkie rzeczy i starali się pomagać. Współżyli z kobietami i mężczyznami. To zgodne z naszą naturą”.

Księga Aniołów


Jestem skrybą
Staram się rozumieć opisywaną przez siebie rzeczywistość. Piszę głównie o aniołach, zajmuje się satanizmem oraz tworzę satyry. Specyficzny język to nie problem, ale gdy ktoś słyszy, że zajmuje się satanizmem, od razu trafiam w obręb ludzi podejrzanych, którym demon dyktuje warunki życia. Może i tak jest w moim przypadku. Może jestem lekko nawiedzony przez przekonanie o równości żyjących stworzeń oraz równowagi życia.
Głoszę dzieło Eremu, rozumiem że można mnie za to nienawidzić, ale służę Stwórcy, nie człowiekowi. Konsekwencji od ludzi nie obawiam się, ale zaniechanie obrony Praw mego Ojca, byłoby dla mnie znakiem upadku i zakończeniem sensu mojego istnienia.
Rozum oraz prawidłowa ocena zaistniałych sytuacji, nie budzą w nikim uznania oraz nie prowadzą do refleksji, że człowiek jest dobry albo zły. Politycy, sędziowie i urzędnicy deklarują wiarę chrześcijańską, przysięgają czynienie wedle reguł. Praktyka bywa różna. Komu służą: powołują się na Jezusa. Dobrze, otrzymali pewne przesłanie. Czy jednak takie jak rzeczywiście zaistniało? Przykłady można mnożyć.


„Nie zasnę, nie wsłuchując się w świat.
Powietrze przynosi mi obrazy. W oddali słyszę nawoływanie psów. Zapada cisza i nic nie zagraża ziemi, po której stąpam.
Ludzie układają się do snu, zabierając z tego świata całą swoją pogardę. Wówczas nie ma w nich lęku. Czuć nieraz zew miłości i dzikie pojękiwania, ale tych unikam. Kochający się ludzie, zbyt uderzają w me zmysły. 
Umierający nieraz oczekują, zdając sprawę z końca. Niekiedy starają się jeszcze domniemywać, jak uprzykrzyć życie żyjącym. Doskonalą to w sobie. Do śmierci niektórym towarzyszy nienawiść. Strapieni, pochlipują, samotni mową. Źli boją się i odczuwają przekonanie do własnej siły.
Brakuje miejsca dla mędrców.
Zasypiając, ten świat pozwala inaczej pocierpieć, dla mnie to ważna lekcja. Myślę o przyszłości, nie daje mi to spokoju.
Co jednak może począć człowiek w obliczu klęski?”


Księga Aniołów


Każdemu człowiekowi należna jest wolność
To podstawowe prawo. Wolność to zdolność do realizowania własnej woli, przy pozbawieniu się konieczności posłuszeństwa innym.     
Człowiek wychodzi z założenia, że ma niezbywalne i jedyne prawo do życia. Stąd niszczy inne gatunki. Polowanie na lwy czy żubry dla kasy nie powinny dziwić. Zamawianie dziewic w wieku dziecka, to też norma w wielu krajach. Ziemia jest jak supermarket utkany siecią złych praktyk, powiązany indywidualnym cierpieniem ludzi. 
Kto wejrzy w ducha Ziemi ten zapłacze, ale kto potrafi? Kilku po stronie władców ziemskich zapewne mogłoby to uczynić. Jednak to zdrajcy i wyrodni Prawu. Erem rozliczy zdrajców.
W tym świecie musimy decydować o tym, czy godzimy się na śmierć czy nie. W moim kraju mówią o obronie wolności sądów. Nikt nie mówią o tym, co dotyczy Ziemi. Ludzie nie zastanawiają się nad zbiorowością oraz problemami, które dyskwalifikują nas jako człowieczeństwo. Upadamy, zasypiając każdego dnia mocniej. Budzimy się na chwilę przed śmiercią, bo nadchodzi moment sprzężenia wielu żyć, pamięć stawia się na chwilę przed zamykającymi oczyma, ale jest za późno. Ruszamy w ponowną drogę, szukając nowego ciała. Cykl nieskończony, wciąż trwa.

„Nie miejcie wątpliwości, jeśli to, co czytacie jest złe. Natychmiast to odrzućcie i zaprzestańcie. Nie warto tracić czasu na brednie. Urojenia bywają zaraźliwe. Macie ważniejsze sprawy, przecież wiadomo. Każdy z was dysponuje bezkresem wiedzy. Wróżki, wampiry, potomkowie wielkich Słowian, Germanów, mityczni podróżnicy, odkrywający Amerykę i Chiny. Wam zapisano ten świat. Jesteście doskonali, pozbawieni was i przywar”.  

Księga Aniołów

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…