Przejdź do głównej zawartości

Kapitalizm w natarciu: Nie ma pięknych i brzydkich

Jestem zafascynowany małymi dziećmi. Obserwując je, mam nieodparte wrażenie, że Ziemia to idealny świat, zasiedlony przez wspaniałe istoty. Krzyczą czasem i płaczą, ale bywają otwarte, pomocne i radosne. Nie skrzywdziłyby nikogo oraz niczego. Tacy idealni jesteśmy, nim skończymy sześć lat. Piękna granica, ale ona została wyznaczona. 
Szósty dzień, to wówczas powstał człowiek i otrzymał zakaz spożywania mięsa. Szósty rok zamyka oczy na wrażliwość i oddziela człowieka od jego dawnego dziedzictwa. Szóste tysiąclecie zamknie cykl Ziemi. Magiczna jest ta liczba 666, dosłownie tak – ma wiele znaczeń i kombinacji. Jedna z nich została powyżej przedstawiona. 
Kto z was, matek i ojców, dostrzega dobro i ciepło w dzieciach? Każdy. Każdy z was tego doświadczył, dlatego mówicie iż jesteście odprężeni, że trud wychowania i ciągłego przewijania pieluch, rekompensuje wam uśmiech dziecka. Bo dobro, które niosą dzieci jest prawdziwym dobrem, czystym i miłym waszemu sercu. Przypomina o tym, że wy kiedyś tacy byliście. Aż łza sama kręci się w oku, prawda?
Szkoła daje szybką zmianę i trafiamy do świata, w którym wszystko jest ustawione. Musimy wpasować się w określony porządek rzeczy, aby konsumować, używać i korzystać. 


Duchowe zachwianie 

To we współczesnym społeczeństwie odbywa się umysłowa mielonka. Czym głupsze i bardziej wyuzdane praktyki, tym doskonalsze. Nie ma w tym niczego przypadkowego, każda rzecz jest zaplanowana i obliczona na określony zysk. Ludzi wyceniono, jak mięso na sklepowej półce. Nie przejmujecie się losem świń, które idą na rzeź, bo mówicie mi że one nie oddają czci Bogu, że nie są rozumne. Wy bezmózgie istoty! To świnie padły pod pręgierzem człowieka, a ich los świadczy o wyzysku i niewolnictwie. Jednak to one w tym marszu są trupami. Niezauważalne jest ich życie i śmierć. Mimo to, są w lepszej sytuacji. Przyszły i odeszły szybko, a męka trwała chwilę. Za to wy, ciemiężcy z Ziemi, będziecie cierpieć dłużej. Was wyceniono już dawno, określając wartość waszego życia i jego cenę. Dano wam numerek i określono daną statystyczną. Myślicie, że los świń jest inny od ludzkiego? Mylicie się. Jedzenie wieprzowiny to parodia, ukazująca brutalność człowieka, jego nieposzanowanie prawa oraz zasad. Dziś zdradzacie siebie, oddajecie się w ręce oprawców, sterujących planetą. Gotowi są zabijać i miażdżyć, każdy przejaw rozumu i niesubordynacji. 
Czemu czekają na raj i zbawienie? Czemu nie wprowadzają teraz rozwiązań? Wolą wam mówić, że to szatan, demony… Tak, to prostsze niż powiedzenie, że wy jesteście gorsi od swych zarządców. 


Idole i bożyszcza 

Macie swoich idoli i idolki… Pewnie, że tak! Rozbierzcie ich na czynniki pierwsze, zanim zaczniecie się na nich wzorować, zastanówcie się dobrze, co mają wam do zaoferowania, co takiego daje im możliwość panowania nad waszym własnym ja. Nie rozumiecie? Wyjaśnię. 
Daliście zmanipulować się swoim gwiazdom, a one uzyskały uprzywilejowaną pozycję, aby panować nad wami. Czy wy naprawdę myślicie, że nie ma innych zdolnych ludzi? Są, zdolniejsi i piękniejsi, ale nie są dziś potrzebni w systemie. 
Ktoś zarabia na waszej obecności, a wy brniecie w kompleksy i oddajecie się sprawom, które zamiast was podnieść, powodują że staczacie się coraz bardziej. Bo wy macie się bać, a nie podnosić głowę. Macie poczuć ten niewidzialny bat, który istnieje, ale nie daje się łatwo rozpoznać. Chcecie mieć wygodne życie, z podstawowymi potrzebami? To macie ugiąć kark i złamać moralny kręgosłup, żreć co dają i zachowywać pozór wolności i wyboru. Zazdrościcie ludziom, którzy zrobili karierę, a mimo to słuchacie ich, bo liczycie na taką samą. Nic z tych rzeczy. Pozostaniecie tam, gdzie zdecydowano o waszym miejscu. Nie mogą sobie pozwolić na to, abyście dowolnie decydowali, a jednocześnie na to, abyście upewnili się w tym, że jesteście sterowani. Wyobraźcie sobie sytuację, w której macie prawo przemówić, a wasz głos się liczy. Inna polityka, inne relacje międzyludzkie, inny świat. Możliwe? Pewnie, że tak! Nigdy nie zostanie to wdrożone. Tak, bo wówczas wasze zdanie miałoby wartość. Dziś, to tylko wasze zdanie. Cieszcie się, że pozwolono wam je wyrażać w sieci. Może system doszedł do wniosku, że ludzkość jest już tak ogłupiona, że to zaawansowanie pozwala na dopuszczenie wszystkich głosów, które będą same zwalczały siebie?! Może i pewnie tak jest. To system pociąga za sznurki, a ludzie otrzymują darmowe igrzyska. Z tym, że dziś nie potrzeba nikogo zganiać na arenę i kazać patrzyć, wystarczyła technologia. O, już pewnie rozumiecie skąd ten cywilizacyjny skok? Musieli przyśpieszyć, zdecydowanie tak. 
Czego wy nie macie, co mają inni? Powinniśmy się cieszyć sobą, posiadać wartość siebie i mierzyć wysoko. Wielu z was się poddało, wielu zapomniało o talentach i pięknie. A tysiące wypięło się, aby ktoś mógł docenić inaczej. Ten świat to fikcja, rodem z Matrixa. Ktoś wymyślił piękny kapitalizm, bo gdy przestał sprawdzać się system folwarczny, należało go szybko zastąpić czymś nowym. W pewnym momencie dano ludziom wiele pięknych teorii i wskazano, że cywilizacja rozwinęła się. W pewnym momencie dano, umożliwiono, poprowadzono za rękę. Poszliście? Ja tak, kiedyś zauroczyłem się tym przez chwilę. Potem przemyślałem i zaczęło mi czegoś brakować. Niepoukładany system przeciwieństw i niepasujące do siebie elementy. Znacie to? Ja znam. 
Udajecie, że czujecie rzeczywistość. Po co oszukiwać siebie. Każdy, kto zatopi się w świecie, próbując czuć, nie znajdzie tam diabłów i demonów, ale krzyk, cierpienie i ból. Jeśli znajdzie dość siły, aby przejść, będzie potrafił zdefiniować piekło i diabła. Najgorszym złem jest człowiek. Zajrzyjcie do wnętrza planety, posłuchajcie jej głosu. Jest wiele przeszkód, bo wasze emocje będą blokowane, ale jeżeli dacie z siebie więcej, wyjrzycie poza więzienie, w którym was umieszczono. 
Mówią wam, poczułem Stwórcę? A wy przytakujecie! Odruchowo, bo wiem, iż nic nie czujecie. To wy szukacie na siłę dowodów, to wy nieskończenie musicie wmawiać sobie, składając krwawe ofiary ze zwierząt i z siebie, wznosić świątynie i upiększać ceremonie, aby samych siebie przekonać, że oto Stwórca jest pośród was. Ale czy jest? Myślicie, że jest? Kłamcie dalej. 
Nie mówię, iż nie istnieje. Praprzyczyna jest nieunikniona, ale nie ma Go tu. Pozostawił zasady, zapisane w każdym człowieku. Obudźcie się i zacznijcie je czytać, aby nie było zbyt późno. 
Ogłupiono was religią, polityką i konsumpcyjnym pędem, abyście nie byli w stanie porozumieć się z własnym ja. Jesteście dziećmi roku szóstego. Przebudźcie się, zastanówcie ile już zapomnieliście z tego, zanim przekroczyliście wiek sześciu lat? Pamiętacie? Niewiele, wiem że to mgliste i nikłe. Tam jest wasz dar i wasza siła, pamięć po wieczności. Sięgnijcie po nią, aby obudzić się. Przetrzyjcie oczy z pozoru, niewolnicy z Ziemi, wasi zarządcy prowadzą was na rzeź. 


Kapitalistyczne rozwiązanie 

Kapitalizm stworzył szeregi idiotów, promujących produkty, styl życia oraz człowieka, który będzie zachowywał się posłusznie względem ustalonych reguł rynkowych i nie wykraczał poza dozwoloną przestrzeń. W tym świecie, kapitalizm zapewni człowiekowi masę doznań: stres, frustrację, seks, używki, radość, odpoczynek oraz konsumpcje. Nieodparte pragnienie posiadania, stanie się współczesnym księciem orleańskim, który może zakupić sobie do salonu kanapę, a nie musi spać na beli słomy. Oj, zyskali ludzie na rozwoju. Wyprowadzili się z jaskiń i weszli do M4. 
W kapitalizmie, każde życie będzie odzwierciedleniem naturalnych instynktów, poza tym człowiek będzie tracił styczność z właściwą naturą, nigdy nie ewoluuje, nie rozwinie więzów sąsiedzkich i nie zejdzie się, aby bronić własnych spraw: chyba że kapitalizm będzie miał interes i zwoła ludzi na manifę! Nie ma przypadków. Nie wierzcie w cuda. Wasze zdanie nie liczy się, za każdym razem proszą o nie wysłańcy systemu. To podrzędne trutnie, które za większą garść przydziału, sprzedały dawno własną dupę. 
Kapitalizm chce zrobić z ludzi cyfry i dane statystyczne, a nie jednostki uspołecznione oraz integrujące się ze sobą. System ten stawia małe kroki, ale jakże skuteczny. Coraz większy chłam, który otrzymujecie ma w sposób naturalny pozbawić was emocji. Prawie wypracował doskonały model konsumenta, prawie, bo nadal potrzebuje konfliktów i zatargów, aby zupełnie zapanować nad ludzką masą. 
Ludzie są tak bierni, że nie wiedzą nic o krzywdach i wojnach w innych krajach, nie interesują się zupełnie otoczeniem. Co tam im los takich kur, czy świń. Żenujące, że w ogóle o tym mogłem wspomnieć. Najczęściej do was mówią sami wasi znajomi: mamy cię w dupie! Tak, bo system ma każdego w dupie. Ta prawidłowość musi odbić się na relacjach międzyludzkich. Mięso przecież leży na sklepowych półkach i dostarczane jest codziennie. Rzeź trwa codziennie, nieustannie, bez żadnych oporów. Ziemia spływa krwią, każdej minuty. Mleko jest ze sklepu – tak autentycznie myślą ludzie. Krowa za oddawanie mleka przypłaca utratą dziecka, a gdy się wyeksploatuje, trafia pod nóż! Co z tego, że dla osiągnięcia zysku karmi się zwierzęta nienaturalnie, faszerując chemią. Następnie mięso faszeruje się przed obróbką, zanim stanie się szynką czy bekonem. Dokąd to zaprowadzi ludzkość? Zabijają w was naturalną zdolność, abyście nie mogli się rozwinąć. 


System obroni się kosztem człowieka

System broni się i pozostaje w natarciu. Nieustannie kontroluje człowieka. Ja kontroluję siebie, nie daje sobą rządzić. Nie muszę być za jedną lub drugą opcją, dzięki temu mogę wydawać sądy i chwalić każdego, kto czyni dobrze. Ludzie ograniczają się do schematów: prawicowy, lewicowy. Nie ma na palecie kolorów, tylko czarnego i białego. Czy aż tak ocipieliście, żeby dawać sobą sterować? Ja tak nie mam, często mi mówią, że jak przyznałem rację lewakowi, to jestem zmienny w zdaniu. Otóż nie! Mam swoje, dla mnie człowiek to człowiek. Poglądy każdy ma dla siebie. Mnie interesują ogólne normy. W ramach ogólnych wartości mogę przyznać rację i „lewakowi” i „prawakowi”. Nie istnieje coś takiego jak zawiść i niemożliwość porozumienia. To system każe zwalczać się ideologicznie, bez dowodów, konkretów i choćby próby zrozumienia. 
Widzicie u siebie schematyzm? On jest, gdzieś w głębi. Wiecie o tym, ale nie przyznacie się, bo musielibyście przyznać się do kretynizmu i łatwej wiary. Może czasem lepiej zostać na chwilę kretynem, tak jak ja, aby być szczerym wobec siebie i świata. Może warto budować się na prawdzie, nie na kłamstwie i fałszu. Wybór należy do was. Ja wybrałem i pierdolę ten system! Bo ten system jest zły i niesprawiedliwy. Bo ten system przeczy prawu mego Stwórcy. Bo ten system zabija moich młodszych braci! 

Kapitalizm w natarciu: Nie ma pięknych i brzydkich


Refleksja subiektywna  

Nie ma pięknych i brzydkich. Prawdziwy dar jest w człowieku, to tchnienie. Nie ulegajcie modzie. Nie krzywdźcie dla osiągania zysku. Zysk to dobra i pieniądze. Dobra należą się wszystkim, a pieniądze to papier, powstały ze zniszczenia pięknych drzew. Jeśli będziecie oceniać kiedykolwiek piękno i brzydotę, uczynicie to odruchowo. Zapamiętajcie, że religia wmawia wam, iż istnieje coś ważniejszego niż piękno cielesne, to piękno ducha. Tłoczą wam to przez całe życie, ale i tak, gdy przychodzi do czegokolwiek, stawiacie na ciało. Bo jesteście zakłamani, a oni was testują! Jaki jest wasz los? Lepszy niż los, zniewolonej świni, którą przeznaczono na rzeź? Myślicie?
Bo ten system posługuje się religią, aby was ośmieszyć i udowodnić, jakimi to hipokrytami jesteście. Otwórzcie się na prawdę, ona jest w was. Nie we mnie i tym, co piszę, ale w was. Nie w religiach i filmach, czy książkach, ale w was. Bliska i niedaleka – macie ją we krwi. To wasz rodowód i dziedzictwo. Uruchomcie miernik i wiedzcie od tego czasu, co dobre, a co złe. Nie dajcie sobie wmawiać bzdur. Złamcie system, zanim doprowadzi do waszej zagłady. 
Nie istnieją paskudy i dziwadła. Każdy jest podobny, ma tożsame cechy, dążenia i niepowtarzalną rzecz – ciało, krew, tchnienie oraz siebie. Wszyscy sramy i szczamy oraz żremy, czy tak ciężko jest zrozumieć podobieństwo w obrębie gatunku? Czy ktoś robi to donioślej od reszty, a ktoś inny gorzej? Nie mnie oceniać. Kapitalizm ocenił, mówiąc że ci, dysponujący pieniędzmi, robią to bardziej z gracją. Dlatego wam każe kupować markowe sracze, byście choć trochę zasmakowali luksusu. Namiastka luksusu w kapitalizmie jest ważna, bo ona wyznacza waszą miarę człowieczeństwa i określa uprawnienie do bycia członkiem tej cywilizacji. Co za kurewstwo!  Faktem jest, że to nas wspólnie łączy. Zacznijmy szukać cech wspólnych. 
System każe wam poprawiać się, nieustannie zmieniać i dostosowywać. Tak, bo on poziomuje ogół, aby łatwiej było mu narzucić określone standardy. Sprzedaje kremy, makijaże, włosy, paznokcie i stylowe cipki. Wmawia wam, ile długości i grubości ma mieć penis. System mówi, co można, a czego nie można. Wprowadza was w konflikt i znajduje odbiorców na różne produkty. Tak to działa, jest tragiczne i niewyobrażalnie niesprawiedliwe, ale tak działa. 

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Kilka uwag o „multi-kulti”, „zielonych”, „ojczyźnianych”, „gender” i „uchodźcach” w wypowiedziach Profesora Wolniewicza

"Większość polityków, gdyby poczuła, że z mówienia o wartościach religijnych i narodowych nie ma już kasy, to wierzcie, że uszedłby z nich ten patriotyzm, jak powietrze z balonika."
Ze wstępu Autora do Prowincja idzie na wybory

Prowincja odsłania system, pokazując przykłady jego działania. Na samym dole tej drabiny widać, jak w zwierciadle. „Alicja w Krainie czarów” nie jest ciekawa, dlatego że traktuje o wielkich miastach, ale o małym świecie na jednej z wiosek. A dokładniej: w noże królika. To samo dotyczy „Lwa, czarownicy i starej szafy”. Ile mądrości jest w „Małym księciu”. I jak widać nienawiść i zło oraz walkę z prześladowaniami w „Quo vadis”.
Nie dotyczy to tylko polityki, barwiącej codzienność. Rzecz idzie też o filozofię. W tym wypadku dobrze zaangażowaną. Każde mądre zdanie powinno być wykorzystane, a nie tylko te, które chce aktualnie dominować. Prowincja kieruję się rodzinnymi przesłankami i powiązaniami. Są „oni”, mocni i „naznaczeni” oraz jest reszta. Wśród tej „…