Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017

Istota nakazu dnia szóstego

Beliar zachowania ludzi nie zrozumiał. Miał przed oczyma wizję wojny, która wydarzyła się w jego świecie. Nadal nie wiedział, o co chodziło w tym krwawym sporze. Ludzie chcieli wyeliminować kel el; tak zaczęła się pierwsza wojna w niebie, która toczyła się z człowiekiem, odnosząc różny skutek. Naówczas byli silniejsi, bliżsi nam. Po przegranej, ludzie zostali wygnani z Ogrodów Ojca, tworząc pierwszą cywilizację Szeolu.
Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Rdz 1,26 mówi: „A wreszcie rzekł Pan: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.  W czasach biblijnych, panowanie nad światem wyobrażano sobie jako władzę, którą mógł sprawować król, w stosunku do danego obszaru oraz mieszkańców. Jego panowanie wiązało się z wprowadzaniem wspólnych norm. Zrozumienie tej części oraz kontekstu fragmentu książki, wymaga przywołania pojęcia „panowania”. 



Tłumaczenie słownik…

Refleksja tygodnia: czas na reformę sądów w Polsce

Minął kolejny tydzień, bez jakichkolwiek działań w kierunku książki. Jednak pojawiły się inne kwestie, nieco na chwilę obecną ważniejsze, o których chciałbym tutaj móc wspomnieć. Przede wszystkim trwa rozruch Zapisków Mazurskich, czasopisma które wydawane jest przez organizacje pozarządową, Stowarzyszenie SEEiK. Czasopismo znajduje się w internecie, dostępne w serwisie  www.zapiskizazurskie.pl. Wiele pytań i wiele problemów, a także nawiązywanie nowych współpracy, to zadanie na najbliższe tygodnie. Zajmowanie się tymi problemami oraz ich rozwiązywaniem, dostarcza pewnej przyjemności, ale jest też trudne z uwagi na ilość spraw, którymi należy się zająć. Powoli oczywiście idzie do przodu, myślę też że ku dobremu. 
W mojej refleksji skupiłem się jednak na innej sprawie, która dotyczy polskich samorządów i sądów. 

Rozmiar krzywd, które spotykają ludzi w naszym społeczeństwie jest ogromny. 
Poczynając od samorządów, które nie realizują zasad związanych z demokracją, a kończąc na sądach, w któr…

Uwaga: stałem się szczery, jak ten dziad, tyle że z własnej torby

Co robiłem przez ostatni tydzień? Takie pytanie zadaję sobie i usiłuję rozliczyć siebie samego. Z określonych działań, udało mi się w tygodniu przejść około 50 km. I jest to dużo, ale mogłem znacznie więcej. Lata zapuszczeń  robią swoje, a ja chyba zamierzam się komuś spodobać, a wiek już zbliża się do tego właściwy. Staram się dbać o kondycje, to trochę taka podstawa w normalnym życiu, która ułatwia też pisanie i tworzenie czegokolwiek. Chciałbym odzyskać dawną werwę, ale to wymaga czasu. Jestem na właściwej ścieżce.
Stwierdziłem że Otolia Anna Siemieniec musi odejść ze stanowiska Burmistrza i Mrągowo potrzebuje kogoś nowego, kto wytyczy nowy kierunek, odbuduje miasto i sprawi, że zaczną obowiązywać zasady dla ludzi, a nie dla swoich. 
Poza pisaniem książek, chcę też mieć realny wpływ na to, co robi się z moją ojczyzną oraz najbliższym otoczeniem.  Postanowiłem dzielić się moimi refleksjami – tymi prawdziwymi, na temat tego, co myślę. Wydaje mi się, że na początek to dobra droga, choć w…

Doceniam ludzi, których pasją jest pokonywanie samych siebie

Z dużej perspektywy, moje miasto Mrągowo, wygląda ładnie. Cieszę się, gdy mogę aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu wszystkich tych miejsc, do których udawanie się stanowi swoistą podróż sentymentalną, a także jest pewnego rodzaju ucieczką od codzienności.  Wówczas rozmyślam nad własnymi działaniami oraz tym, co robią też inni, którzy znajdują się w jakiś sposób wokół mnie. Najbliższe otoczenie człowieka, poprzez rozwój informatyzacji, zaczyna zmieniać swoje pojęcie. 
Mieszkamy w pięknych miejscach, nie doceniając krajobrazu kulturowego, który roztacza się wokół nas (krajobraz kulturowy to krajobraz naturalny poddany działaniu człowieka, w ten sposób przekształcony i zaadoptowany). Dzielimy się tymi miejscami z ludźmi, promując własne miejscowości. Wystarczy odrobina chęci, aby nie ślęczeć w domu i mówić "już mi nic nie wyjdzie", tylko ruszyć. Jesteśmy tymi małymi cząstkami, wpływającymi coraz realniej na nasze otoczenie.  Moja znajoma Anna powiedziała mi, że jej się nic nie chce…

Jestem jaki jestem i dobrze mi z tym

Myślę sobie - Łupkowski, ile radości sprawia Tobie życie. - Oj sprawia - żebyś wiedział. Tak sobie nieraz konwersuje, sam ze sobą, a towarzyszy mi w tym rozważaniu moja życiowa pasja, która powróciła. 



Przeszedłem w ostatnim tygodniu kilka mazurskich jezior wokół: Juno, Czos, Czarne, Kot i kilka mniejszych - lista zbyt długa, aby wymienić. Wybrałem się też do lasu, zbierać intensywnie grzyby.  Odpoczywałem od spraw codziennych, czytałem co piszą inni. Słuchałem problemów i przygotowywałem materiały do Zapisków Mazurskich.  Ruszyliśmy już bardziej poważnie z działalnością pozarządową i medialną. Przebudowujemy nasze strony, poprawiamy błędy, nawiązujemy kontakty i profesjonalizujemy nasze działania.  Czas nie stanął w miejscu dla nikogo. Pozostało wiele do zrobienia. Schyłek lata sprzyja pogłębionej refleksji. 




Powygłupiałem się w trasie i zdążyłem zarosnąć oraz zaniedbać. Nie upiększam zdjęć. Nie chcę pozbawiać się naturalności. Jestem jaki jestem i dobrze mi z tym. 



Powróciłem do dawnych d…

Wyznanie mięsożercy - czyli o trudnej drodze do zaprzestania spożycia pierwiastka życia

Wiele osób ma dylematy moralne, związane z jedzeniem mięsa. Ja ich nie posiadam. Przyznam się, że jadłem mięso przez większość mojego życia. Żałuję tego i nie żałuję - targa się to we mnie, gdyż mięso jest smaczne, kusi zapachem i daje zaspokojenie pewnych żądz, które drzemią głęboko w człowieku. Jesteśmy krwiożercami. Taka niestety jest smutna prawda o nas, ludziach i każdy przeciwnik niejedzenia mięsa zarzuci nam ten argument i będzie miał racje. Jesteśmy żądni krwi, a zastępujemy ją mięsem - to ciekawa teza i niebezpieczna. Jednak jak określić inaczej krwiożerczość człowieka?

Stąd postaram się wyjawić moje własne stanowisko w sprawie, która na całym świecie wywołuje burzliwe dyskusje. Liczę na to, że ktoś z Państwa przychyli się do mojej argumentacji i będzie chciał zrozumieć powody, dla których warto jest zmienić własne przyzwyczajenia i zacząć od początku drogę, która prowadzi nas bliżej poznania i zrozumienia. Brak mięsa nie stanowi przeszkody w naszym życiu, jest pomocny. Musimy…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Kilka uwag o „multi-kulti”, „zielonych”, „ojczyźnianych”, „gender” i „uchodźcach” w wypowiedziach Profesora Wolniewicza

"Większość polityków, gdyby poczuła, że z mówienia o wartościach religijnych i narodowych nie ma już kasy, to wierzcie, że uszedłby z nich ten patriotyzm, jak powietrze z balonika."
Ze wstępu Autora do Prowincja idzie na wybory

Prowincja odsłania system, pokazując przykłady jego działania. Na samym dole tej drabiny widać, jak w zwierciadle. „Alicja w Krainie czarów” nie jest ciekawa, dlatego że traktuje o wielkich miastach, ale o małym świecie na jednej z wiosek. A dokładniej: w noże królika. To samo dotyczy „Lwa, czarownicy i starej szafy”. Ile mądrości jest w „Małym księciu”. I jak widać nienawiść i zło oraz walkę z prześladowaniami w „Quo vadis”.
Nie dotyczy to tylko polityki, barwiącej codzienność. Rzecz idzie też o filozofię. W tym wypadku dobrze zaangażowaną. Każde mądre zdanie powinno być wykorzystane, a nie tylko te, które chce aktualnie dominować. Prowincja kieruję się rodzinnymi przesłankami i powiązaniami. Są „oni”, mocni i „naznaczeni” oraz jest reszta. Wśród tej „…