Przejdź do głównej zawartości

Refleksja tygodnia: czas na reformę sądów w Polsce

Minął kolejny tydzień, bez jakichkolwiek działań w kierunku książki. Jednak pojawiły się inne kwestie, nieco na chwilę obecną ważniejsze, o których chciałbym tutaj móc wspomnieć. Przede wszystkim trwa rozruch Zapisków Mazurskich, czasopisma które wydawane jest przez organizacje pozarządową, Stowarzyszenie SEEiK. Czasopismo znajduje się w internecie, dostępne w serwisie  www.zapiskizazurskie.pl.
Wiele pytań i wiele problemów, a także nawiązywanie nowych współpracy, to zadanie na najbliższe tygodnie. Zajmowanie się tymi problemami oraz ich rozwiązywaniem, dostarcza pewnej przyjemności, ale jest też trudne z uwagi na ilość spraw, którymi należy się zająć. Powoli oczywiście idzie do przodu, myślę też że ku dobremu. 
W mojej refleksji skupiłem się jednak na innej sprawie, która dotyczy polskich samorządów i sądów. 

Refleksja tygodnia: czas na reformę sądów w Polsce
Autor dostrzega w reformie sądownictwa szansę dla Polski.

Rozmiar krzywd, które spotykają ludzi w naszym społeczeństwie jest ogromny. 
Poczynając od samorządów, które nie realizują zasad związanych z demokracją, a kończąc na sądach, w których nie można doszukiwać się sprawiedliwości. Do sądów idzie się obecnie po wyrok. Sądy są coraz bardziej arbitrażowe, a ich fundament zżera antydemokratyczna siła niszcząca państwo.  Obroną reform w sądownictwie zajmują się ludzie, którzy korzystali z obecnej sytuacji. 
O tej rzeczywistości społecznej, ludzie często nie mają pojęcia, gdyż w codziennym życiu, nie zwracają uwagi na działanie tych instytucji, których nie oceniają, a jeśli już zetkną się osobiście, to wówczas mają ogromny problem i zastanawiają się nad tym, czemu tak jest? Stąd propozycje ministra Zbigniewa Ziobry oraz ministra Patryka Jaki, czy działalność Małgorzaty Wassermann, należy ocenić bardzo pozytywnie. 
Są w tym kraju ludzie, w partiach politycznych, którzy rozumieją problemy społeczne. Jeżeli prezes Kaczyński zauważa, że ludzie skarżą się na sądy, a przypomnijmy, że prezes Kaczyński jest doktorem prawa, który zna doskonale funkcjonowanie sądów, a przy tym podaje bardzo realną argumentację: protokoły, które nie zgadzają się z treścią zeznań na sali sądowej oraz krzywdzące wyroki, które zapadają z pominięciem przepisów. Kaczyński zna i rozumie wolę narodu, bo słucha ludzi.
Ja przystałem do Biura Interwencji Społecznej. Wspólnie z Tomaszem Dudziakiem oraz Lechem Krupczakiem, działamy zmierzając do normalności. 

Aktywizacja społeczna
Wiele lat zajmowałem się aktywizacją społeczną, w tym aktywizacją osób, które nie miały pracy i znajdowały się w ciężkiej sytuacji materialnej. Praca ta nauczyła mnie szacunku w stosunku do ludzi oraz patrzenia na ich problemy. 

Nie ma nic gorszego, od trudnej sytuacji materialnej i niestabilnego bytu. 

Dbajmy o siebie i innych. Niewiele trzeba, aby móc być szczęśliwym. Wystarczy odrobina sprawiedliwości. 
Człowiek wkracza w takim stanie w obszar, z którego bardzo ciężko mu wyjść. Takie wyjście, to jest uwolnienie, dosłownie "uwolnienie”, którego mógłby doświadczyć człowiek zniewolony. Ekonomia jest trudna i czasami bezwzględna, ale my jesteśmy ludźmi, a nie cyframi. Znam wielu fajnych i mądrych ludzi, którzy wiele potrafią, a nie są w stanie gdzieś zafunkcjonować, ponieważ nie mają na to środków. Sytuację taką spowodowała polityka państwowa, trenująca ludzi na wykonujących polecenia władzy. Tak: PO i PSL trenowało ludzi. Brzydzę się ludzką polityką, ale niestety muszę do niej sięgać, bo do rozumy nie mogę się odwołać. 
Poza tym za rządów Donalda Tuska, każdy w Platformie, robił co chciał i jak chciał. Totalne bezkrólewie, państwo Sienkiewicza: „chuja, dupy i kamieni kupy”.
Na szczeblu lokalnym, aby dostać dobrą dotację, trzeba było być wiadomej opcji. Wszelkie konkursy, które były ogłaszane wyglądały podobnie. Czy młodzi ludzie nie mogą pracować? Czy nie można tu godnie żyć? Czy nie można pisać dobrych projektów i składać dobrych wniosków? Czy można liczyć na dofinansowanie, poza układem?  
Platforma Obywatelska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, bardzo źle mi się kojarzą. Jak popatrzę sobie na Mrągowo i na starostę z PSL, Pana Antoniego Karasia, to jestem zdumiony. I takie mamy demokrację, na jakie sobie zasłużyliśmy.

Wmawiano nieprawdę 
Przez lata wmawiano społeczeństwu, że wszystko zależy od każdego, ale jednocześnie, gdy ktoś chciał sięgnąć dalej, poza ten krąg gotowych projektów, to przekonywał się, że pewne rzeczy zostały zarezerwowane dla wybranych. Nie ma nic gorszego niż zmowa wielu, przeciwko ogółowi. Społeczeństwo zasługuje przede wszystkim na szacunek, ale także na możliwość rozwoju i swobodną działalność gospodarczą oraz spełnienie własnej aktywności. Jeżeli byłoby uczciwie i równo, bo mówimy tu o środkach, które przynależą się wszystkim, a o ich przyznaniu decyduje głównie umiejętność, a nie znajomość kolegi X. Dopiero wówczas, gdy zaistnieje ta prawidłowość, to możemy mówić o demokracji w społeczeństwie obywatelskim. 
Ziobro próbuje w chwili obecnej przeprowadzić ważną reformę sądową, a Wasserman z Jakim wyjaśnić kwestie afer oraz nieuczciwego traktowania obywateli polskich. Polaków nie interesują walki, ale konkrety. Chcą normalnie zacząć żyć i nie martwić się jutrem. Czy w Polsce można normalnie żyć? Ostatnie parę wieków w tył ukazuje że nie można. 


Refleksja tygodnia: czas na reformę sądów w Polsce
Ślepa sprawiedliwość. 

Konstytucji nie przestrzega opozycja i zwolennicy obecnych sądów
Wiele osób, które próbowało powołać się na Konstytucje, mówiło że jest ona łamana przez ministra Ziobro. Jest to bardzo niesłuszna teza, gdyż w naszych sądach, Konstytucja nie jest przestrzegana. 
Od I Prezesa Sądu Najwyższego, po Rzecznika Praw Obywatelskich, ciężko jest znaleźć jakieś takie logiczne wytłumaczenie, w którym chciałoby się powiedzieć, że te instytucje działają dobrze. Niestety nie działają, z mojego przekładu mogę powiedzieć, iż Sąd Najwyższy funkcjonuje, aby wyznaczać pewne normy interpretowania przepisów prawa, a sądy powszechne powinny tego przestrzegać. Tak oczywiście w teorii mogłoby to wyglądać, jednak w praktyce, ciężko jest doszukiwać się tu jakiegoś logicznego wytłumaczenia, dlaczego tak to nie jest, gdyż sędziowie mogą, a nie muszą, bo są „niezawiśli”. 
Co do Rzecznika Praw Obywatelskich, to nie potrafi on na czas odpisać na pismo, aby zająć się sprawą obywatela, ale ma czas na krytykę rządu i ministra Ziobro. Art. 80 Konstytucji jasno wskazuje, co ma Rzecznik do wykonania. 
To jest właśnie ten fenomen polskich sądów, Rzeczników i Prezesów Rzeplińskiego i Gersdorf, których tak broni jednostronny TVN. 
Ja rozumiem, że pewna grupa ludzi w naszym kraju, przywykła do tego, że im wszystko wolno i że co by nie zrobiła, to sądy zadziałają w odpowiedni sposób. Najgorsze jest to, że idąc do sądu, człowiek nie skupia się na sprawie i na przepisach, ale zastanawia się, kogo zna lub jakiego weźmie adwokata, który ma znajomości. Tak nie powinno to wyglądać, przede wszystkim człowiek i przepisy, których wykładnia powinna dla wszystkich pozostawać jednakowa. 
Czy ktoś ma 1 000 000, czy też 100 zł, to powinien być traktowany na sposób równy. Ludzie nie są od tego, aby ich poniżać, a państwo to nie jest folwark, tylko duża reprezentatywna grupa, zamieszkująca dany obszar, która zgodziła się na pewien prawny porządek oraz ponoszenie świadczeń w formie podatków. Oczywiście można zgadzać się z tym lub nie, ale to nie jest istotne. Doszło do pewnego zachwiania i w tej chwili próbuje zmienić się nienormalną sytuację w normalną.
Nienormalność to krzywda, wyrządzana ludziom przez nieuczciwe i niemoralne sądy. Biada im! - powtarzam za Księgą Izajasza. 

Schetyna obrał kurs na władze 
Obserwuje te zmagania, z punktu widzenia obywatela oraz dostrzegam to, jak wielu ludzi na zadupiu i prowincji, krzyczy przeciwko reformie, którą PiS wprowadza i posługuje się przy tym argumentacją Schetyny czy Petru. Bohaterem dla tych ludzi jest Kamila Gasiuk-Pihowicz. Pani Kamila, to nawet taka fajna kobieta, ale czasem mnie zastanawia czy ona rzeczywiście wierzy w to co mówi?  Jeśli chodzi o Petru, no to ja widzę tego człowieka w jednej linii z Leszkiem Balcerowiczem, ideologiem ekonomicznym dawnej Solidarności. Schetyna to człowiek, któremu nie udało się w pewnym okresie zdominować rządów w Platformie i dziś spełnił marzenie, zostając losowym przywódcą. Sytuację ma taką, że będzie opowiadał wszystko przeciwko wszystkim, aby tylko Platforma zdobyła władzę, bo to dla niego oznacza urząd Premiera. Musi się spieszyć, zanim powróci Donald Tusk.  Tusk to dla wielu zbawcy motor w powrocie do epoki "cudów". 

Niezbędna reforma
O czym należy pamiętać, gdy zaczynamy rozmawiać poważnie o kwestiach reform i zmian. Ja nie mówię, że PiS jest we wszystkim idealny, ale reforma sądownicza jest w tym kraju niezbędna. Kto by ją nie przeprowadził, zrobi dobrze. PO i PSL, Nowoczesna nie chcą reformy. Zatem niech idą w kierunku wskazanym przez Księgę Izajasza
Widziałem w moim mieście, kto bronił sądów, kilka osób było tam oczywiście zacnych, ale byli też tacy mniej zacni.  Nie ze względu na ubiór czy wygląd, ale z uwagi na to, że ludzie ci załatwiają często własne interesy, prowadząc prywatne gry na różnych szczeblach samorządowych i nie kojarzą mi się z czymś ani kimś uczciwym na tyle, aby móc bronić obywatelom prawa do sprawiedliwych procesów i postępowań sądowych. Ostatnio sporo myślę właśnie nad tym, zastanawiając się, kiedy będzie normalnie? Czy mamy szansę na uczciwe i zgodne z przepisami rozstrzygnięcia? Czy musimy liczyć na angażowanie drogich "adwokackich papug", które dogadają się w kwestii wyroku, gdy będziemy mieli dość środków? 

Warto rozmawiać 
Myślę że każdy z nas ma swoje złe i dobre chwile, ale warto rozmawiać. Ucieszyłem się, kiedy Tomasz Dudziak został asystentem społecznym Posła na Sejm RP Janusza Sanockiego oraz podjął inicjatywę Biura Interwencji Społecznej w naszym województwie. Sanocki jest Posłem, który zabiega o reformy sądów w Polsce, podobnie jak Tomasz Dudziak, którego zdanie w tym temacie znam. 
Ostatnio Tomaszowi Dudziakowi miałem okazję pogratulować, z racji tego że sprawa którą zajmował się od wielu lat, dotycząca rodziny z Warnikajm, która żyła w bardzo trudnych warunkach w zagrzybionym mieszkaniu, zakończyła się pozytywnie. Rodzinie udało się otrzymać nowe mieszkanie, w którym nie ma grzyba. Wyłącznie determinacja Tomasza oraz tych wszystkich ludzi, którzy chcieli pomóc, doprowadziła do takich właśnie sytuacji. Stąd uważam, że mamy do czynienia z człowiekiem w odpowiednim miejscu, który może zadbać o interesy mieszkańców Warmii i Mazur, w sprawach związanych również z sądownictwem. Myślę że przyszłość wygląda dobrze i wspólnymi siłami uda nam się reformować sądy polskie, ale musimy współpracować ze sobą i dążyć do tego. Także ważne jest to, aby w samorządach nie pozostawały problemy ludzkie bez rozpatrzenia czy problemy, na które patrzy się przez pryzmat sympatii bądź antypatii. 

W samorządach nie powinno być miejsca dla ludzi, którzy własną polityką szkodzą Polsce. Bo Polska zaczyna się w naszych małych ojczyznach, na naszej ziemi, a ciągnięcie aż do Warszawy, Krakowa, Kielc i Katowic.   

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.  Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porówna…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Jarosław Dumanowski, Hrabiowie na Lubrańcu. Dzieje fortuny magnackiej

Praca Dumanowskiego przedstawia dzieje rodu Dąmbskich, tytułowych hrabiów na Lubrańcu - jak określali siebie poszczególni członkowie rodziny aspirujący do najwyższych zaszczytów, biorący udział w schedzie po przodkach. Relacja, którą opisał Autor stanowi okazję i pretekst do przedstawienia mechanizmów awansu majątkowego i społecznego w cza­sach nowożytnych wśród całej szlachty polskiej. Już tytuł w wnioskowaniu metodologicznym sygnalizuje czytelnikowi zastosowanie metody komparatywnej w analizie historycznej i zwraca uwagę ingardnerowska dwupłaszczyznowość w jej kompozycji czy też swoisty dychtomizm w ujęciu Ericha Fromma, której temat kryje podwójne znaczenie. Pierwsze skupia uwagę na Lubrańcu, drugie na całej szlachcie polskiej. Środkiem do tego jest monogra­ficzny charakter powieści - tak Autor określił własną pracę, który służy dużej syntezie i rozważaniu nad całością procesów społeczno-ekonomicznych zachodzących wśród warstwy „narodu szlacheckiego". Skonstruowana w ten sposób…

Miłość w trudnych czasach socjalizmu

Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy. Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo każdego człowieka.






Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że nasze światełko się zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić za i przeciw oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tak akurat chcemy. Po prostu czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los.

Po wojnie

Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie. Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizacje Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która mu…

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha, trapiło jedno zasadnicze pytanie:„Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.


Fakty ze „świętych” zapisów Biblia mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania. W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.  A teraz coś w kwestii, która dręczyła rabbiego ben Qorcha: „a kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Pana, widząc, że córki człowiecze są …

Kilka uwag o „multi-kulti”, „zielonych”, „ojczyźnianych”, „gender” i „uchodźcach” w wypowiedziach Profesora Wolniewicza

"Większość polityków, gdyby poczuła, że z mówienia o wartościach religijnych i narodowych nie ma już kasy, to wierzcie, że uszedłby z nich ten patriotyzm, jak powietrze z balonika."
Ze wstępu Autora do Prowincja idzie na wybory

Prowincja odsłania system, pokazując przykłady jego działania. Na samym dole tej drabiny widać, jak w zwierciadle. „Alicja w Krainie czarów” nie jest ciekawa, dlatego że traktuje o wielkich miastach, ale o małym świecie na jednej z wiosek. A dokładniej: w noże królika. To samo dotyczy „Lwa, czarownicy i starej szafy”. Ile mądrości jest w „Małym księciu”. I jak widać nienawiść i zło oraz walkę z prześladowaniami w „Quo vadis”.
Nie dotyczy to tylko polityki, barwiącej codzienność. Rzecz idzie też o filozofię. W tym wypadku dobrze zaangażowaną. Każde mądre zdanie powinno być wykorzystane, a nie tylko te, które chce aktualnie dominować. Prowincja kieruję się rodzinnymi przesłankami i powiązaniami. Są „oni”, mocni i „naznaczeni” oraz jest reszta. Wśród tej „…