Przejdź do głównej zawartości

Wyznanie mięsożercy - czyli o trudnej drodze do zaprzestania spożycia pierwiastka życia


Wiele osób ma dylematy moralne, związane z jedzeniem mięsa. Ja ich nie posiadam. Przyznam się, że jadłem mięso przez większość mojego życia. Żałuję tego i nie żałuję - targa się to we mnie, gdyż mięso jest smaczne, kusi zapachem i daje zaspokojenie pewnych żądz, które drzemią głęboko w człowieku. Jesteśmy krwiożercami. Taka niestety jest smutna prawda o nas, ludziach i każdy przeciwnik niejedzenia mięsa zarzuci nam ten argument i będzie miał racje.


Wyznanie mięsożercy - czyli o trudnej drodze do zaprzestania spożycia pierwiastka życia
Marcin Łupkowski, autor. W okresie niejedzenia mięsa znacznie się poprawiłem, odzyskałem wiele ze świata. Pracy przede mną masa. Bo mam nałogi: palę, sięgam czasem po chipsy... Jednak pracuję nad tym i nie udaję "świętego".



Stąd postaram się wyjawić moje własne stanowisko w sprawie, która na całym świecie wywołuje burzliwe dyskusje. Liczę na to, że ktoś z Państwa przychyli się do mojej argumentacji i będzie chciał zrozumieć powody, dla których warto jest zmienić własne przyzwyczajenia i zacząć od początku drogę, która prowadzi nas bliżej poznania i zrozumienia. Brak mięsa nie stanowi przeszkody w naszym życiu, jest pomocny. Musimy poszukać jako społeczeństwo odpowiedniej alternatywy i skończyć z tym zakłamaniem, że nic się nie dzieje. Ziemia spływa krwią pomordowanych, każdego dnia. 


Wyznanie mięsożercy - czyli o trudnej drodze do zaprzestania spożycia pierwiastka życia
Pająk krzyżak, zjada mięso. To urodzony myślimy, regulujący stan wielu organizmów. Stanowi również pokarm dla innych zwierząt. Świat jest tak urządzony, że spożywa się w nim mięso.


Wyjaśnienie powinienem rozpocząć od mojej motywacji. 💀

Miałem w życiu okres, w którym już nie jadłem mięsa. Było to jakieś półtora roku, z różnym skutkiem, udało mi się wówczas przywrócić normalną wagę i oczyścić mój organizm. Jednak później zarzuciłem to i zacząłem spożywać mięso, nie patrząc na ból i cierpienie zwierząt - miałem to gdzieś! Ecce homo (Oto człowiek). Nie docierały do mnie żadne argumenty i uważałem, że ten świat ma inne problemy, nad te, czy jem czy nie jem mięsa. Krew i tak się tłoczy, a moje pragnienia powinny zostać zaspokojone, bo jestem na tym świecie, aby sobie dobrze pojeść. Więc jadłem: wieprzowinę, baraninę, koninę, wołowinę, drób, króliki, ryby, zwierzęta pełzające i latające, cokolwiek się nadawało.
Brzmi to okrutnie, ale człowiek nie zastanawia się, tylko zaspokaja. Tak jest, gdy walczymy w pracy o pieniądze i awans, stajemy do sklepowej kolejki i walczymy o lepszy towar dla siebie. Tacy jesteśmy, gdy chcemy zdobyć najpiękniejszą pannę - nie kierujemy się uczuciem, ale działamy aby osiągnąć cel. Emocje i zasady nie mają tu nic do rzeczy. Nauczono nas osiągać sukces. Działamy jak stado, zagłuszamy się wzajemnie i dążymy do spełnienia celu: PRZETRWANIA.

Czy stałem się potworem? 🙇

Na pewno nie, ja tym potworem się urodziłem. Zapomniałem o głosie zwierząt, nie docierał do mnie ich krzyk i nawoływanie. Stałem się uzależniony od rozkoszy jedzenia zabijanych ciał. Zabijał ktoś za mnie, lecz gdybym musiał zdobywać mięso sam, zapewne zacząłbym polować i zabijać. Nie ma takiej sytuacji, do której człowiek nie przywyknie. Taka jest prawda. Zabijamy, gdy musimy. Nie liczymy się z niczym, gdy w grę wchodzi przetrwanie. 
Krwiożercze zapędy, przytłumione skrawkami mięsa, zaspokajały, z dnia na dzień niszcząc mój wewnętrzny głos. Stałem się ślepy i głuchy, a nawoływania nie przyjmowałem. Z czasem zamilkły, a ja przeszedłem do porządku dnia. Rozpędziłem się, nie mogłem powstrzymać, nadal udając, że mnie to nie dotyczy. Zrównałem się z tymi, którzy łamali prawa.


Prawo 👎

Moją motywacją jest uznanie praw zwierząt mających pierwiastek ożywczy do życia i istnienia. Wyłączone są z tego istoty pływające i pełzające, lecz ssaki, ptaki, gady podlegają temu Prawu. Roślina i ziarno - mówi Stwórca w Biblii. Jego zakaz jest stanowczy. 

Zainteresowanym kwestią ujęcia biblijnego, polecam następujący link do mojej strony TUTAJ >>>

Prawo mówi, nie będziesz zabijał człowieka. Nie będziesz żywił się zwierzętami - tak rzecze ludziom.
Prawo mówi, nie zabijesz człowieka, pożywiwszy się nim. Wybranych nie tkniesz - tak rzecze aniołom.

Oczywiście to tylko uproszczenia. Jestem autorem książek, piszę o aniołach. Moje interpretacje są inne i nietypowe. Podejmuje się tej odpowiedzialności za słowa, wiem że jestem w tym niepopularny, ale Prawo to Prawo.

Zmiana 👽

Pewnego dnia, poczułem ból. Gdy dosięgałem wspomnieniami mego Stwórcy, słuchałem Praw, pisząc książkę... Zapłakałem nad sobą, kiedy łzy same pociekły. Pożaliłem się nad własnym losem. Dotarło do mnie, jak wielce zbłądziłem. Od półtora roku nie tykam mięsa. Jadam ryby, używam jaj - tu określa się to wegetarianizmem. Moglibyśmy wykorzystywać produkty zwierząt, zachowując ich prawo do życia oraz trzymając je w naturalnych warunkach. Więź jest możliwa.
We mnie skruszył się Eden, który był wzorem tego wszystkiego, co wokół. Zawiodłem mego Stwórcę, równając się z ogółem. Stałem się upadły, krocząc w upadku, znaczyłem mój kres.

Istnieję dla Stwórcy, świata i siebie 💂

Pisząc o aniołach i ich świecie, zrozumiałem że nie można łamać zasad, które pod nieobecność Stwórcy mogą stać się pokusą, aby zostały przekroczone.
Żyjemy krótko, cieszymy się i radujemy z życia oraz człowieka. Cennym jest to, gdy możemy wznieść się ponad przeciętność. Cenniejsze jest to, gdy możemy być normalni i zostać dobrymi względem siebie, najbliższych których kochamy oraz świata, dzięki któremu mamy piękne życie. Cieszmy się.
Ludzie osiągnęli bardzo dużo. Powinna nastąpić zmiana, bo pod codziennym "pięknem", skrywa się zgnilizna, polityczny i religijny fałsz, krzywda i ból. Dla osiągania zysków zabijamy i mordujemy.
Ja już nie przyczyniam się do mordów i codziennej gehenny zwierząt, ale muszę o tym mówić i działać wszelkimi sposobami, ponieważ Pan chciałby, aby Jego dzieło i idea stały się żywe. A ten, który godzi się na zadawanie bólu i cierpień, mówiąc iż taki jest świat, nie będzie godnym do osiągnięcia zmiany oraz poznania.

Wyznanie mięsożercy - czyli o trudnej drodze do zaprzestania spożycia pierwiastka życia
Zawsze istnieje nadzieja. Nigdy nie zeszliśmy z raz wyznaczonej drogi. Zapomnieliśmy, ale przebudzamy się, powoli stąpając właściwie. 


Religie kłamią

Religie mówią, że jedzenie mięsa zostanie zaprzestane w Raju lub wmawiają że w Edenie nie było mięsożerców, tylko grzech to spowodował. BZDURY. Żydzi wierzą, że w czasach ostatecznych będą spożywali ucztę z mięsa Behemota. 
Grzech to nakaz, dawany ludziom od religii, który należy tłumaczyć następująco: SŁUŻCIE NAM, A ZYSKACIE. Staliśmy się niewolnikami nakazów i zakazów, błądzącymi w ciemnej strefie życia. Należy to porzucić i sięgnąć po prawdziwe wartości. Musimy tu, na Ziemi zmienić nasze oblicze: dla siebie, otaczającego świata, bo co gdy INNY świat, ten lepszy z Apokalipsy Jana, nie nadejdzie?
Dziś winna być zaprzestana produkcja mięsa, ograniczenie do spożycia ryb, jaj i mleka, bez zabijania cielaków i krów. Zwiększona produkcja roślin, świadoma i zbilansowana dieta, angażowanie całej populacji do pracy, rozwoju i zwiększania technologii na rzecz globalnego ulepszenia ludzkiego życia, a nie tworzenia arsenału do zagłady. Dalsze istnienie kapitalizmu w tej formie nie jest możliwe i racjonalne. 
Gdy płacze człowiek, serce cierpi. Gdy płacze zwierzę, serce cierpi. Nie jesteśmy jak aligator, możemy i mamy wybór.

Popularne posty z tego bloga

Sztuka kochania według Owidiusza – Jak poderwać kobietę?

Rozpoczynam nieco nie z dworską może etykietą, bo "podryw", to potoczne słowo określające zaloty, czyli starania się o rękę. Podrywać można do lotu lub autorytet, ale zwyczajowo też kobietę, którą można również "rwać".  Do kobiet się "startuje" i "uderza". "Zarywa się" dość powszechnie na całym świecie. Dawniej się "konkurowało" i "zalecało". Można też "smalić cholewki" i "uderzać w konkury", ale też "uderzać w koperczaki" i "umizgiwać się".  "Umizg", niebo lepszy niż "randka w ciemno", zawsze pozostawia jakiś nieprzebyty smaczek. "Podryw" to uwiedzenie, w tym sensie może oznaczać tylko jedno – "seks bez zobowiązań". I Fortuna może sprzyjać, jeśli szczęściu pomożemy. Uwodzenie nie ma do końca być początkiem trwałego związku, ale ma sprowadzać się do przeżycia czegoś ciekawego. W życiu można zdobywać wiele kobiet i jest to rzecz naturalna – …

O aniołach i stosunkach seksualnych

Joshue ben Qorcha trapiło jedno, zasadnicze pytanie: „Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz? Po wielu rozmyślaniach zdecydował, że kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postawy śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało.  Jako autor Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo i Księgi Aniołów, jestem zobowiązany o tym temacie wspominać, tłumacząc zawiłą historię relacji ludzi i aniołów. 



Fakty ze „świętych” zapisów 
Pismo mówi: „uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” /Rdz 1,26/. Zastosowana została liczba mnoga. Wynikałoby z tego, że człowiek tworzony był w formie czegoś zorganizowanego, nie pojedynczego, sprawczego działania.  W dalszej części Księgi Rodzaju możemy wyczytać, że „wtedy to Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego człowiek stał się istotą żywą”. /Rdz 2,07/.   A teraz c…

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić po krótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują.




Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:
Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jes…

Energetyczne wampiry – rozpoznawanie, obcowanie, uwolnienie

Energetyczne wampiry, wysysające naszą energię, w rzeczywistości istnieją, są wokół nas i mają się dobrze. Planują godzinami to, co z nami zrobią, a kiedy usiłujemy się „wyzwolić” i wydostać spod ich jarzma, to zaczynają swój okrutny atak, wymierzony w nas. 
Zaczynają „zemstę”, uprzedzając nas wcześniej o tym, a kiedy zbyt gwałtownie im odmówimy, przystępują do ciosu. Porzucają wszystkie swoje sprawy, których nie mają zbyt wiele, na rzecz tego, by dać nam nauczkę. W ich ocenie nie mamy prawa do „porzucenia” ich. Jesteśmy w ich mniemaniu im wiele dłużni. Uważają, że „prawo do zemsty” im się należy. Oddali nam w końcu przysługi, przynieśli drobne prezenty materialne, wyciągnęli rękę w chwili naszej słabości. 






Czatują na stosowny moment, obserwując ludzi, a kiedy się nadarzy okazja, przystępują do natarcia. Ich pomoc jest pozorna i prowadzi do uzależnienia. Więcej wezmą niż dali, ale to zauważymy, orientując się dopiero po pewnym czasie. 
Nie mogąc się pogodzić z „odrzuceniem” dojdą do wnio…

Co złego zrobiła koza?

Zastanawiam się: komu, co złego uczyniła koza (lub kozioł), że przypisano temu zwierzęciu całe zło, nazywając diabłem.  Dosłownie i w przenośni nie rozumiem tego zjawiska, "skozowacienia satanizmu". 
Fascynacja satanizmem też jest dla mnie niezrozumiała u większości ludzi, którzy nie rozumiejąc natury spraw, mówią o tym, jakby służyło to ich własnemu interesowi.  Satanizm kojarzy się większości (nawet wyznawcom) z możliwością "dokopania wrogowi" (stąd stałe pojęcie wroga u pseudosatanistów), z użyciem sił nadnaturalnych. W takim kontekście zastanawia mnie, czemu w kraju, w którym żyje nie jest to nadal doktryna oficjalna? (Zupełnie bez obrazy. W Polsce ludzie lubują się w dowalaniu innym).  Jeśli czytam, że "ktoś ma zapłacić, za to że ja płacę" albo że "umrze, bo mnie nie pokochał", to myślę sobie że doktryna zła ewoluowała w kierunku zmarszczenia.  Wytłumaczeniem zmarszczenia jest zwyrodnienie pięknej formy. Tyle i aż tyle w kwestii znaczenia pojęci…

Lucyferianizm – blask zmienia się w proch

Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).  Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody. 
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca z…

Drzewo dające wieczność

Charakterystyka na podstawie starotestamentowego wyobrażenia
Z drzewem spotykamy się w Księdze Rodzaju, przy opisie Ogrodu Eden, który Pan umiejscowił na wschodzie, a następnie umieścił w nim człowieka. Człowiek ten był ulepiony z prochu ziemi, a w jego nozdrza tchnięto życie.
[...] „Na rozkaz Pana wyrosły z gleby wszelkie drzewa mile z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"[...] (Rdz 2, 9-10). Opowieść o Edenie, drzewie życia, poznania dobra i zła oraz Adamie i Ewie zna wielu ludzi na świecie. Przez jednych traktowana jest jako przypowieść, dla innych stanowi inspirację, a jeszcze inni dopatrują się w niej symboliki, dla spraw, które nigdy nie mogły mieć miejsca. Opowiedzieć początki człowieka, to znaleźć klucz do dziejów tego rodzaju, poznać powód konfliktu pomiędzy człowiekiem, a aniołami oraz w pełni zrozumieć drogę, którą przebyliśmy do tego  świata. Pod tym pozorem istnieje coś większego, źródło wieczności i poznani…

Łodyga przeciwieństw – Kto jest szatanem?

Anton Szandor LaVey napisał nieszkodliwą książkę w wymowie, z zupełnie innym ujęciem niż sądzą ludzie. Jeszcze nie napisałem recenzji Biblii Szatana, choć tę księgę czytałem ogromną ilość razy. Powszechne przekonanie o dziełach jej Autora wynika z niewiedzy oraz błędnie utrwalonego poglądu dotyczącego ludzi. LaVey, ostatni prorok Ziemi, wyjaśnił że kłamstwo było wrogiem wolności, pozbawiając osobistą naturę człowieka wszelkiej zdolności radzenia sobie z życiem. Mówił, że trzeba zniszczyć kłamstwo. I nie chodziło mu o plucie na hostię czy przeklinanie wrogów – to byłoby zbyt proste, tworząc kolejne kłamstwo. Perfidnej manipulacji dokonano, dając ludziom księgi, w których prawa zostały zapisane, a częściowo zmienione. Nie mieli czasu i odwagi dokonać całkowitego zakrycia, okazało się że brak pomysłu nie przeszkodził w tworzeniu zaprzeczeń. Zbudowali na tym kościoły, a ludzkość trzymając w ręku Biblię, wierzy tępo w słowa beznamiętnego, barbarzyńskiego kaznodziei, który nawet resztki tego…